6 grudnia 2011

Mikołaj vs Gwiazdor ;)

W tym roku jeszcze nam się upiekło... Ale w przyszłym? W przyszłym nie przejdzie ten chaos! Bo trzeba ustalić bardzo ważne kwestie! O, na przykład taką - gdzie Mikołaj chowa drobne upominki? Do wypucowanego buta czy pod poduszkę? Wręcza osobiście? I skoro Mikołaj przychodzi 6 grudnia, to czy zjawia się drugi raz w Wigilię? Czy to Gwiazdor może? Dziadek Mróz? Jeśli Mikołaj porusza się saniami, które ciągną renifery - to można zwierzakom zostawić marchewki a Mikołajowi ciasteczko, tak? A Gwiazdorowi lub Dziadkowi Mrozowi? Co to za goście są, bo ich nie kojarzę, no! :) A tu trzeba przyjąć jakąś wersję i z radością się jej trzymać! Jak to jest u Was? Które tradycje związane z obdarowywaniem są Wam najmilsze?


Lata temu mój brat pisał na widokówce: "Mikołaju, ja Maciek, chcę tylko lampkę biurową i słodycze". Nie pamiętam, czy ją dostał... Ja marzyłam o albumie na zdjęcia, takim z czarnymi stronami! Takim, jaki jest schowany w szufladzie komody, po brzegi wypełnionym starymi zdjęciami. I dostałam! Czerwony! Ze złotym napisem: W dniu ślubu :) Bo innych nie było! Ach, te lata 80.!
A Wy? Jaki prezent wspominacie najmilej?


Wczorajszy wieczór spędziłam tańcząc z nożyczkami, papierem i taśmą klejącą. Bardzo, bardzo lubię pakować prezenty! W tym roku jest ich szczególnie dużo, także takich bez motywów świątecznych :) W grudniu 2010 przyszły na świat dwie urocze dziewczynki, które teraz - tuż przed Wigilią - będą obchodzić pierwsze urodziny! I urodziły się tego samego dnia! Jedna w Warszawie a druga w Zielonej Górze :) I tylko ja, a właściwie moja znajomość z ich mamami, jestem takim łącznikiem między tymi dwiema dziewczynkami na M. :)