28 lipca 2012

Sobota. Dobra sobota

Bo w sobotę łapiemy chłód przy kurtynie wodnej, na pchlim targu - za całe pięć złotych - kupujemy trzy niemieckie książeczki dla dzieci, objadamy się ciachem, popijamy soki i piwkopodobne napoje (pyszne!), a na deser jemy kukurydzę. I na dodatek odbieramy wiadomość ze zdjęciem malutkiej Lilianki, która urodziła się wczoraj... Lubię takie soboty. Lubię :) Miłej niedzieli! My wsiadamy w pociąg, a Wy? :)