3 grudnia 2012

Niech stanie się kolor!

I stało się. Wiekopomna chwila. Najlepszy Warzywniak w Mieście - z eleganckich białych płaszczyzn, przerzucił się na kolorki soczyście jaskrawe. Sprawczynią zamieszania jest Ewka, która z lubością mazała po ścianach i daszku. Mazała wałkiem z wzorkiem, mazała wałkiem zwyczajnym, a nawet podprowadzonym tacie szerokim płaskim pędzlem.



Ja przykleiłam taśmy, ja dokończyłam malowanie daszku i lady, gdy artystka opadła z sił. A reszta to już ona - Królowa Koloru, Władczyni Pędzla, Szefowa Wałka i Pogromczyni Białych Powierzchni...




Sklepik, mimo usilnych starań ze strony Tramala, stał i stał, i niczego się nie bał! Nawet wspomnianego przed momentem kociska, spadającego wprost na konstrukcję z wysokości naszej witryny z książkami :) Nasz warzywniak jest ze sklepu LEOLANDIA KLIK, pisałam o nim wcześniej tu KLIK.




Farby i wałki z wzorami mam ze sklepu Paluszkami KLIK, o którym pewnie jeszcze ode mnie usłyszycie :) Dziś niech wystarczy Wam moje wyznanie, że nigdy więcej nie kupię zwykłych plakatówek w sklepie z papiernictwem. Nigdy!


PS myślałam, że z procesu tworzenia powstanie fajny filmik, ale Ewa była tak "zarobiona", że po raz pierwszy... zapomniała języka w gębie ;)