14 listopada 2010

8 O tym, że anatomia ludzka kryje w sobie wiele tajemnic

Niedziela, około południa, Gniezno. Niespiesznie idziemy brukowaną ulicą, słoneczko świeci, pięknie jest. Małżeństwo w średnim wieku przystaje przy latarni obwieszonej wyborczymi plakatami. Mężczyzna mówi:
- Jurek też kandyduje? Jeszcze się nie nachapał? Niektórzy to nie mają dna w dupie...

:)

8 komentarzy:

  1. a moja droga jak dobrze ze juz sobie poukladalas te wszytskie naglowki i inne pierdoly i zaczelas pisac :)
    i baaardzo podobala mi sie poprzednia notka, choc bez wstepniaka

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre, dobre... dowcip wyborczy ;) ze też kandyduje, ale się jeszcze nie nachapałam ;p no może nad moją kampanią trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to sie usmialam:) czasem fajnie cos podsluchac...

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    hello!
    Ładnie tu!

    A hasło przednie! Pozwól,że podam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojjj, ale powiedzieli Jurkowi :P ale u mnie w Chorzowie też od 20 lat jeden prezydent, ale nie narzekam - ja mam 21, więc od początku mojego życia praktycznie urzęduje i jak dla mnie dobrze robi temu miastu :)
    ale większość ludzi pcha się na siłę na stołki, to fakt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)