30 marca 2015

2 Dwa słowa


- Nie ma mnie? Nie ma? - zapuszcza żurawia Wojtek. A nie ma. Nie zmieściłeś się. Cha, cha - taki żarcik. Wysokich lotów ;) Bo wiesz? Na początku był... Tramal. I to on przede wszystkim pojawiał się na zdjęciach publikowanych przeze mnie w necie (także za czasów przedblogowych). Później pojawiła się Ewka. Wywróciła nasze życie na lewą stronę i sprawiła, że zaczęłam się bacznie przyglądać... półkom z książkami dla dzieci. Jak zaczęłam pięć lat temu, tak mi nie mija. Dlatego oni są na nowym banerze. Jest też jaśniej, menu jest umiejscowione gdzie indziej, a i ikony do portali społecznościowych są chyba teraz bardziej widoczne i uzupełnione o link do Instagramu :)

Bardzo dobrze się tu czuję. Jestem gotowa do dalszych zmian. Bo to nie koniec. Teraz czas na kolejne. Przepoczwarzam się blogowo. Nie pytajcie o szczegóły, bo jeszcze ich nie znam :)

NIC by się nie zmieniło, NIC nie wyglądałoby tak, jak to sobie wymarzyłam, gdyby nie pomoc dwóch kobiet :) Za baner, logotyp, kolorystykę odpowiada Magda z my SIMPLE art KLIK (sklep KLIK). W silniku bloga, tradycyjnie już, grzebała Sroka KLIK. A ona to umie, oj umie... Dziękuję! Dziękuję. Dziękuję... 

PS Ten post ma numer 585. O tym, że... ma prawie 5 lat. Dziękuję, że tu zaglądacie!
Czytaj więcej »
Blogger Tricks

27 marca 2015

29 Kolorujemy. I trenujemy

Na koniec dnia jeszcze dzisiaj nie usiadłam. Na chwilową panikę nie wiem, w co ręce włożyć. Na galop myśli, których nie można zatrzymać. Działa. W moim przypadku działa. Szczegół za szczególikiem - koloruję. I przypomina mi się, jak kiedyś starałam się coś pokolorować IDEALNIE. Wiecie - flamastrem. I stawiałam te kreseczki równiutko obok siebie, a i tak ostatecznie dwie warstwy nachodziły na siebie i kolor nie był idealnie rozmieszczony... Wtedy się tym denerwowałam, dziś uspokaja mnie po prostu samo kolorowanie. Skupiam się tylko na tym. Nie ma wtedy kolejnej wizyty u pediatry, braku pomysłu na obiad, kredytu we frankach. Jest kilka, kilkanaście minut na relaks. 









Trzy różne zeszyty. Każdy prawie 130 stron. Każdą kartkę można, dzięki bardzo wygodnej perforacji, bez problemu wyrwać. Gramatura papieru pozwoliła mi kolorować flamastrami (BIC Kid Couleur KLIK - polecam!) bez obawy, że tusz przebije na drugą stronę. Kolorowanie kredkami - też bez zarzutu, papier nie jest śliski. Kolorowanka idealna. Dla mnie - ze względu na te szczegóły, szczególiki i zróżnicowane, ciekawe ilustracje, perforacje i właściwości papieru. Dla Ewki - pewnie z tych samych względów + efekt łał ;) Dzielę się z nią. Siedzimy przy jednym stole i kolorujemy... A Wy? Lubicie kolorować?










Kolorowy trening antystresowy. Esy-floresy KLIK
Kolorowy trening antystresowy. Wzory i ornamenty KLIK
Kolorowy trening antystresowy. Wzory i wzorki KLIK


Czytaj więcej »

23 marca 2015

8 7 życzeń (Książka dla Dzieci i Młodzieży)


Umówiłyśmy się, że najpierw odwiedzimy każde stoisko i Ewa pokaże mi, którymi książkami jest zainteresowana. Ja będę notować. Później miałyśmy usiąść, zjeść różowe M&M'sy (edycja na Wielkanoc, dzięki, N!), napić się wody i ustalić, które tytuły kupimy. I tak też się stało :) Świetny wspólny czas, ale i lekcja kupowania - takiego bez amoku, szaleństwa w oku, pośpiechu.
Zaraz przy wejściu było stoisko Zakamarków, a tam... seria Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. I pozamiatane ;) Od razu kazała zapisać Tajemnicę hotelu, a potem, kiedy siedziałyśmy przy stoliku, powiedziała: - Na pewno kupimy Tajemnicę... Na pewno! Kupiłyśmy. Uwierzycie, że planowałam kupić jedną książkę dla Wojtka i jedną dla Ewy. Kogo ja chciałam oszukać... :D

Tytułem podsumowania - życzeniowo. Może ktoś przeczyta, może komuś się przyda taka garść spostrzeżeń gościa targów. W przyszłości chciałabym, żeby:
- przy wejściu każdy chętny mógł pobrać mapkę z oznaczonymi stoiskami wszystkich wydawnictw. Rewersem mapki powinna być tabelka, w której oznaczyć można numer interesującego nas stoiska i tytuły, które nam wpadły w oko. 
- nie było wysokich stołów/lady lub były ze zróżnicowaną wysokością. Te stoiska, które były duże i była możliwość podejścia do każdej półki - świetnie! Ewa podchodziła, sięgała po co chciała, oglądała (m.in. Papilon tak miał). Nie wszyscy mieli jednak tak dużą powierzchnię targową i ok - to trudne - zmieścić książki, kasę, plakaty, ulotki, jakąś butelkę wody czy torebkę z telefonem. Rozumiem. Ale podnoszenie co dwa metry dziecka, które waży prawie 19 kg, by mogło zobaczyć, co leży na stole? Auć. Bolało. Wydawnictwo Dwie Siostry część stołów miało wysoką, ale jakieś sztywniaczki czy inne propozycje dla młodszych (nie wszystkie) poukładane były na niższym stole - dobre rozwiązanie. 
- na terenie MTP, w każdym pawilonie, był dostęp do przewijaka i/czy miejsca, w którym można nakarmić malucha. Pierwszego dnia, z Wojtkiem w nosidle, zapytałam o przewijak i choć doceniam propozycję sympatycznych pań sprzątających, że mogę skorzystać z ich pokoju socjalnego... To jednak dobrze by było zauważyć, że rodzice małych dzieci czasem wychodzą z domu. Z dziećmi. Zdarza im się ;) I również są potencjalnymi klientami firm wystawiających się m.in. podczas Targów Książka dla Dzieci i Młodzieży czy Happy Baby.
- na stoiskach wydawnictw/sklepów nie było cukierków. Nie dlatego, że boję się o zęby czy nawyki żywieniowe dzieci. Nie dlatego, że uważam, że cukier to zło. Kiedy Ewa zaczęła oglądać okładki książek na półkach jednego ze stoisk i już miała wskazać, który tytuł chce poznać bliżej... bach! dostała cukierka. Tak się zdekoncentrowała, że właściwie już nie chciała żadnej książki oglądać, tylko jak najszybciej rozwinąć ten cholerny papierek i zjeść tego cukierka! ;) A że był z rodzaju klejącego zapychacza... Konsumowała go długo. Stojąc gdzieś z boku, o oglądanych książkach zapomniała. Czy kupiłyśmy jakąś książkę tego wydawnictwa? Czy w ogóle miałam ochotę tam wracać? Ano nie. 
- odwiedzający targi rodzice, nie traktowali tego wydarzenia w kategorii okazji do podrzucenia dziecka przy stoliku animatorów i szybkiego oddalenia się w kierunku... jakimkolwiek. Ja to się czepiam, co? :) Nie wiem, może się mylę, ale często miałam wrażenie, że celem jest balonik, kolorowanka odbita na ksero, jakikolwiek gratis. Ok, nikt nikogo nie zmusza do kupna książek, ale żeby tak w ogóle na nie nie spojrzeć?
- była możliwość wcześniejszego e-mailowego zapisania się na zestaw katalogów/ulotek informacyjnych wydawnictw. To już luksus, wiem. To wymagałoby idealnej współpracy organizatorów targów z wystawiającymi i później chociaż minimalnego zaangażowania w rozpropagowanie informacji o takiej możliwości. Ja bym chętnie skorzystała i odebrała zestaw katalogów, bo co zobaczę podczas imprezy to jedno, a jak wnikliwie przyjrzę się ofercie konkretnych wydawnictw, w domu, na spokojnie... To już zupełnie inna bajka. Część katalogów mam, ale myślę, że sporo mnie w tym książkowym amoku ominęło. 
- M. wziął w przyszłym roku urlop w targowy piątek, żebym mogła spędzić cały dzień na samotnym buszowaniu wśród książek... :)

Niezależnie jednak od życzeń - to była fajna impreza, mimo że korzystaliśmy z niej tylko dwa dni (piątek i niedziela). A Ewa, podczas podróży powrotnej, wyglądała tak:


PS W niedzielę byłam skupiona na wyborach Ewy, ale... Na prawo, na lewo - okiem rzucałam. I wypatrzyłam jeszcze nowsze i starsze:



MEDIA RODZINA Basałyk i Psotka idą do pracy KLIK
MEDIA RODZINA W kieszonce KLIK
FORMAT Historyjki na raz KLIK
JEDNOŚĆ Calineczka KLIK
GRUPA WYDAWNICZA FOKSAL (WILGA) Zbuduj sama, zbuduj sam. Moje Zoo KLIK 

Czytaj więcej »

20 marca 2015

14 Książkowy zawrót głowy (Targi Książka dla Dzieci i Młodzieży)

Miałam plan. Po pierwsze - nie biorę gotówki. Po drugie - karta płatnicza też zostaje w domu. Zero kupowania w pierwszy dzień targowy. Miałam wyjść z domu z Wojtkiem około południa. Wcześniej podszykować obiad. W koszyku wózka - nosidło. W termosie (U Konserve KLIK - powiadam Wam: zupa nadal ciepła po 6 godzinach!) obiad dla Wojtka. Jakieś pieluchy. Założyłam, że w szatni w jednym z pawilonów Międzynarodowych Targów Poznańskich uda mi się zostawić nie tylko kurtkę, ale i wózek. Że znajdę spokojne miejsce, żeby Wojtuchnę przewinąć, żeby go nakarmić... Że pomiędzy stoiskami będę z nim w nosidle się przemieszczać i że on zaśnie. Że zajrzę na większość (wszystkie?) stoisk. Że poznam kilka osób, z którymi miło koresponduję. Że przywitam się, przedstawię. Miałam jakoś zrobić zdjęcia, z tym Wojtkiem w nosidle. Tym nowościom, książkom, które w oko mi wpadną. I jeszcze wystawy obejrzeć, choćby w biegu. Z góry założyłam, że odpuszczam panele dyskusyjne, warsztaty, inne wydarzenia, bo z Wojtkiem, bo po Ewę zdążyć muszę. Miałam, miałam, miałam... Plany. Takie plany. I wiecie co? Wszystko mi się dziś udało :) Co prawda nie zajrzałam do wszystkich wystawiających się Wydawnictw, mam wrażenie, że gdzieś zgubiłam całą jedną alejkę, a przecież to nie są duże Targi! Ale tak poza tym - WSZYSTKO WEDŁUG PLANU. Lowam. Teraz mam plan wrócić tam w niedzielę. Z Ewą. Uda się? :) Poniżej zdjęcia nowości. I linki. Czasami pod zdjęciem są linki do książek, mimo że nie ma zdjęcia okładki - niestety niektóre zdjęcia wyszły, jakby ktoś mnie szturchał (ciekawe kto...) ;) Także zdjęć się nie czepiajcie, są jakie są. Wojtek świadkiem, że się starałam :)




ZAKAMARKI Chrum, chrum, Bolusiu! KLIK, Złodziej kury KLIK


Miałam wrócić zrobić zdjęcia zakamarkowych premier i nie dotarłam. To macie okładki chociaż. Lowam Bolusia. I jego format! Jest DUŻY.


WYDAWNICTWO BIS Fajna Ferajna KLIK, Historyjki dla małych uszu KLIK,
Panda Bonia KLIK, Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo KLIK,
Tajemnice Świstakowej Polany KLIKJacek Placek. Odwiedziny wampira KLIK

Tak sobie myślę, że Ewka najbardziej będzie czekać na Tajemnice Świstakowej Polany... - Mam teraz etap na zagadki - mawia ;)


LITERATURA Czary. Nieco szerszy wybór wierszy KLIK


WYDAWNICTWO MIEJSKIE POSNANIA Szneka z glancem KLIK

Musimy obowiązkowo przeczytać! Bo my w Poznaniu od kilku lat, gwary nie znamy, a wypadałoby choć trochę :)


ENEDUERABE Kochane Zoo KLIK, Muminki komiksy Tove Jansson cz. 1 KLIK

Kochane Zoo to sztywniaczek z klapkami, od lat ten tytuł świetnie sprzedaje się na świecie. Jak tylko Wojtek przejdzie z żucia książek do choć minimalnego poziomu szacunku do słowa drukowanego - bierzemy! :) Komiksy... Piękne, piękne wydanie.



MULTICO Mrówka Zofia opowiada KLIK, Z tatą w przyrodę KLIK 

Multico specjalizuje się w książkach o przyrodzie. Nie ma drugiego takiego wydawnictwa w Polsce, które miałoby tak szeroką ofertę książek na ten temat kierowanych do dzieci. Na dodatek - nie dość, że mają dobrych autorów, to jeszcze te książki są po prostu ładne. I różnorodne - z fotografiami, ilustracjami, małe, duże. Żałowałam, że nie mam jak przystanąć przy tym stoisku na dłużej i przyjrzeć się dokładnie ich książkom.



WIDNOKRĄG Las i jego zwykli-niezwykli mieszkańcy KLIK, Poczta KLIK

Tak się jakoś dziwnie złożyło, że nie mam żadnej książki z tego Wydawnictwa. A tymczasem... I Poczta piękna i bardzo starannie wydana, i naklejanka o lesie jedyna w swoim rodzaju, bo i ilustracje fajne, naklejek dużo, format poręczny...


TASHKA Alinka KLIK, KLIK, KLIK

Alinki nie sposób nie zauważyć! Świetna grafika i dziura, w którą można ciekawskie paluchy wsadzać ;) Ale na mnie, na mnie z półek coraz bardziej natarczywie spoglądała książka o Ziuzi... KLIK



NASZA KSIĘGARNIA Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe KLIK
Gdybym był dorosły KLIKInwazja bazgrołów. Blok rysunkowy KLIK
Biblia dla dzieci w obrazkach (sztywniaczek) KLIKKotek Mamrotek KLIK

Nie wiem dlaczego, ale dawno, dawno temu utkwiło mi w głowie, że Nasza Księgarnia wydaje lektury szkolne. I że do tego wydawania średnio się przykłada. Tylko krowa zdania nie zmienia. Miałam chyba niepełne informacje, dawno to było. Aktualnie naprawdę jest w czym wybierać - bardzo różnorodna, ciekawa oferta.



MEDIA RODZINA Piotruś Pan KLIK, Rok z Findusem KLIK
Straszny sen słonia KLIK

Zdjęcie ze Strasznym snem słonia mi nie wyszło. A tam ilustracje Emiliii Dziubak! :) Piotruś Pan - PRZEPIĘKNY, Rok z Findusem - jak to Findus, wiadomo, że świetny. Całe stoisko bardzo ładne, wybór książek bardzo duży :) No ale ich bimbą znowu się nie przejechałam! 




WARSTWY Fruwajka KLIK, Oczy KLIK
Śnieżne rymy białej zimy KLIK, Karty Piotruś KLIK


DWIE SIOSTRY Ćwir KLIK, Mamma mia KLIK, Co by tu wtrąbić? KLIK


MIND & DREAM Zarządzanie marzeniami KLIK, Mądrość z natury KLIK



BOO KIDS KLIK

Czyli nowe miejsce w Sieci, które oferuje książki anglojęzyczne. Na stoisku same cudeńka, na ich stronę boję się wejść :)


I jeszcze taka gra... Ładna!


I takie puzzle, które muszę koniecznie przytulić! EduMal KLIK


I taki Wojtek, co skarpety gubi ;)

PS Dziś już opadam z sił, jutro mnie nie ma. Literówki, linki, całość... sprawdzę w niedzielę. Miłego weekendu! Idźcie na Targi :)
Czytaj więcej »

19 marca 2015

4 Targi Książka dla Dzieci i Młodzieży 2015



3, 2, 1... START! Jutro ruszają (choć właściwie już dzisiaj odbyło się wydarzenie z nimi związane) Targi Książka dla Dzieci i Młodzieży 2015. Od piątku do niedzieli na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich będzie można wąchać książki, ślinić się na widok ilustracji, podczytywać tekst, macać nowości książkowe i mieć nadzieję na rabaty ;) Udział zadeklarowało ponad 30 wydawców. W informacjach prasowych wyczytałam, że mogę spodziewać się stoisk wydawnictw: Dwie Siostry, Zakamarki, Nasza Księgarnia, EneDueRabe, Debit, Format, Literatura, Akapit Press, Ezop, Muchomor, Widnokrąg, Media Rodzina, Publicat, Wydawnictwo Miejskie POSNANIA, G&P, Zysk i Albus. Z Facebooka wiem, że nie zabraknie również Wydawnictwa BIS oraz Tako, które przytuli (zapewne czule) także książki z Wytwórni, Wydawnictwa Ładne Halo, Entliczka i Media Vaca. Reasumując - strach się bać ;) O ile tzw. czynniki zewnętrzne* mi pozwolą - zamierzam jutro wybrać się na rozpoznanie terenu. I nie planuję wsadzać do torebki portfela. Znajomych uprzejmie proszę o nie reagowanie na prośby o pożyczkę. Pierwszy dzień niech będzie dla mnie okazją do spokojnego** przeglądnięcia nowości i tytułów trochę starszych, które mi umknęły (bo ostatnie osiem miesięcy jednak nie sprzyjały ogarnianiu tematu książek, dziwne ;)). Będę macać. Obiecuję, że nie będę miała tłustych paluchów.



A jeśli książki, to... spotkania autorskie. Będzie ich około 50! Szczegółowe informacje znajdziecie tu KLIK. Tak tylko wspomnę, że będzie m.in. Bohdan Butenko (czyli znowu będę miała drżące kolanka ;)), Agnieszka Tyszko (m.in. Zosia z ulicy Kociej), Anna Czerwińska-Rydel (m.in. Wszystko gra! czy Co tu jest grane?), Magda Podbylska (m.in. Tajemnice Zatoki Delfinów), Wojciech Mikołuszko (m.in. Tato, a dlaczego? czy Tato, a po co?), Katarzyna Bajerowicz (ilustratorka np. serii Opowiem Ci, mamo... czy książki Tajemnice Zatoki Delfinów), Joanna Wachowiak (m.in. Kot kameleon), Wojciech Widłak (Pan Kuleczka!), Agnieszka Żelewska (autorka m.in. ilustracji w książkach o Wesołym Ryjku), ilustratorka Iwona Cała, autorka wielu książek Agnieszka Frączek, Tomasz Szwed (Klinika Małych Zwierząt!), Emilia Dziubak (ilustratorka wielu książek, które lowam :D) i - last but not least - Rose Lagercrantz, która będzie podpisywać książki o Duni!  

Jak już te łapska będą długie od toreb (torebeczek, torebuń) z książkami, to można odsapnąć i iść na wystawę. Lub dwie. Dwa stałe cykle to Salon Ilustratorów i Mistrzowie Ilustracji. Ta pierwsza to prezentacja polskich twórców (zazwyczaj tych, o których jeszcze jest cicho ;)) ilustracji i grafiki książkowej. W tym roku 39 ilustratorów zaprezentuje około 200 prac. Mistrzowie Ilustracji - w 2015 będzie okazja do zapoznania się z pracami Bożeny Truchanowskiej.

Okazji do rozmów też nie zabraknie - konferencje, spotkania, panele dyskusyjne (szczegółowy program KLIK), będzie się działo :) Z chęcią wybrałabym się na „Ratunku, czyli jak wybrać dziecku czasopismo i nie oszaleć”, „Książka w życiu dziecka chorego. Znaczenie, role, funkcje i doświadczenia” czy spotkanie z cyklu „Sztuka przekładu”. Stowarzyszenie Autorów ZAiKS organizuje warsztaty dla dzieci („I ty jesteś twórcą”) i młodzieży („ABC prawa autorskiego”). Fajnie!

Co jeszcze... Warsztaty! Gąszcz warsztatów! Szczegóły KLIK. O, na przykład te związane z książką Cztery żywioły i dwa koziołki, które poprowadzi autorka - Agnieszka Idziak. Albo „Czasopismo moich marzeń. Warsztaty graficzne dla dzieci.”. I jeszcze np. pokaz filmu nakręconego na podstawie książki Fajna ferajna (piątek, godz. 11, sala projekcyjna F, pawilon 7) czy przedpremierowy pokaz spektaklu Na wysokiej górze według tekstów Krystyny Miłobędzkiej, przygotowany przez Teatr BLUM (niedziela, pawilon 8). Tu znajdziecie szczegółowy program wydarzeń na scenie KLIK.

Zgodnie z tradycją gości targowych dowozić będzie „Bajkowy tramwaj z Piotrusiem Panem”, o który zadba Wydawnictwo Media Rodzina, a którym jeszcze nie miałam przyjemności jechać... Uda mi się? W tym roku? :)


* Patrz - Ewka właśnie zasnęła, stan podgorączkowy, jak miło... :/ Rok temu nie dotarłam, bo Ewka była chora.
** Targi książki! A ja spokojna? Z dziećmi? Mission impossible! ;)

Czytaj więcej »