7 lutego 2018

1 Pasztety, do boju! / Hedwiga



A w styczniu... Nie, nie wyjechałam nigdzie - nie było jeszcze u nas ferii, ja wciąż nie mam koncie wielu zer (częściej jedno)... Ja po prostu chorowałam. A jak już czułam się odrobinę lepiej, zaraz było gorzej. I tak jeden tydzień, drugi, trzeci. Szukając jakichkolwiek plusów ostatnich tygodni, widzę jeden. Troszkę poczytałam. Skończyłam kilka "dorosłych" książek, które zaczęłam jeszcze w 2017 i sięgnęłam po pozycje dla trochę młodszych czytelników.



I tak do końca nie wiem, czy uzdrowił mnie w końcu dobrze dobrany antybiotyk czy lektura książki Pasztety, do boju! (tekst: Clémentine Beauvais, tłumaczenie: Bożena Sęk, okładka: Gosia Herba, Wydawnictwo Dwie Siostry). Odzyskałam apetyt (byłam po prostu bardzo głodna podczas lektury, cały czas), śmiałam się, wzruszałam, odbywałam w myślach podróże w przeszłość - wspominając nastoletnie doświadczenia i wybiegałam myślami w przyszłość - patrząc na dziewczynkę, która przecież lada dzień stanie się nastolatką. Zamartwiałam się, by za chwilę znaleźć w sobie spokój. Bardzo chciałam przytulić wszystkie trzy bohaterki, siebie dwadzieścia lat temu i Ewkę za kilka lat. Tak na zapas.
Mireille, Astrid i Hakima są najbrzydszymi dziewczynami w szkole, tak wynika z facebookowego głosowania, podczas którego przyznano im tytuły Złotego, Srebrnego i Brązowego Paszteta. Brzmi okrutnie? To jest okrutne. Przez chwilę, naprawdę krótką, wydawało mi się, że taka sytuacja jest przecież niemożliwa. Tak się nie dzieje. Nie pamiętam, żeby tak było. Ale potem sobie przypomniałam. Ocenianie, rankingi, przezwiska. Nie na Facebooku, bo wtedy jeszcze nie istniał (tak, drogie dzieci, za moich czasów w całej klasie - w klasie maturalnej - tylko jeden chłopak miał telefon komórkowy, bez dostępu do internetu, była to bardzo droga zabawka). Ale wszystko to było. W trochę innej formie. Choć przemoc to przemoc... Mireille, Astrid i Hakima początkowo trochę rozpaczają (szczególnie Astrid i Hakima, bo Mireille staje na podium trzeci rok z rzędu, zdążyła trochę "okrzepnąć"), a potem wpadają na pomysł rowerowej wyprawy do Paryża. Każda w innym celu, bynajmniej nie po to, by dzięki wysiłkowi stracić na wadze.
Zabawna, wzruszająca powieść drogi o trudach dojrzewania i akceptacji. Początkowo cieszyłam się, że udało mi się ją wypożyczyć, nie będę musiała kupować i zaoszczędzę te 20-30 zł. Otóż nie zaoszczędzę. Muszę kupić i w odpowiednim czasie podsunąć córce. Teraz jest na tę lekturę dużo za wcześnie.
PS Brawa dla Dwóch Sióstr za okładkę! I za tłumaczenie i redakcję! Bardzo polecam, celowo niewiele pisząc o fabule. 



Hedwiga (tekst: Frida Nilsson, ilustracje: Anke Kuhl, tłumaczenie: Barbara Gawryluk, Wydawnictwo Dwie Siostry) to opowieść o siedmiolatce, która właśnie rozpoczyna swoją przygodę ze szkołą. Hedwiga mieszka w małym domku na uboczu i właściwie aż do czasu rozpoczęcia szkoły niewiele ma okazji do zabawy z rówieśnikami. Pies, dwa koty i tysiąc pająków w piwnicy - owszem, są na miejscu. Koleżanki i koledzy - brak. Całe szczęście zaczyna się szkoła, a Hedwiga poznaje Lindę. To co te dziewczyny razem wyprawiają... W głowie się nie mieści! Dziewczyny miewają, nazwijmy to po imieniu, naprawdę głupie pomysły. Wiecie, takie co na początku skrzą się blaskiem zapowiedzi super zabawy, wyśmienitej psoty, genialnego pomysłu, a chwile później, właściwie zaraz po tym, jak zaczną być realizowane - nadciąga katastrofa (choć częściej jej widmo). Czy to jednak oznacza, że książka jest głupia a jej lektura to strata czasu? Nie. Książka jest zabawna, czyta się ją świetnie. Hedwiga podejmuje samodzielnie decyzje i popełnia mnóstwo błędów, ciągle się ucząc. Towarzyszymy jej i nie czujemy się pouczani. A opisy targających nią emocji... Bardzo prawdziwe. Też polecam.

Pasztety do boju

Hedwiga

Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;) Dzięki!
Czytaj więcej »

2 lutego 2018

0 35 instagramowych kont wydawnictw


I od razu dopowiadam - wydawnictw, które wydają tylko lub przede wszystkim książki dla dzieci. Polskich wydawnictw. Taki zestaw od A do Z, podręczny, który pomaga mi zorientować się w książkowych nowościach. Choć zmieniające się algorytmy, wcale nie ułatwiają mi zadania. Czyżby wracała era newslettera? Który po prostu wpada do skrzynki, niezależnie od tego, czy ktoś coś komentuje lub polubia. Wpada, bo ktoś się zapisał. Nie wiem, nie wiem... W każdym razie poniżej zestawienie. Każde zdjęcie jest linkiem do konkretnego konta. Niektórzy wydawcy publikują codziennie, inni dużo rzadziej, jeszcze inni dopiero rozpoczynają przygodę z Instagramem lub zapadli w zimowy sen kilka miesięcy temu. Nie przedłużając... Przyjemnego podglądania! Alfabetycznie:

Adamada

https://www.instagram.com/wydawnictwoadamada/

Aksjomat

https://www.instagram.com/wydawnictwoaksjomatkrakow/

Babaryba

https://www.instagram.com/wydawnictwobabaryba/

Bajka

https://www.instagram.com/wydawnictwobajka/

Bona

https://www.instagram.com/wydawnictwobona/

Czerwony Konik

https://www.instagram.com/czerwony_konik/

Debit

https://www.instagram.com/wydawnictwodebit/

Druga Noga

https://www.instagram.com/druganoga/

Dwie Siostry

https://www.instagram.com/dwiesiostry/

Dwukropek

https://www.instagram.com/wydawnictwo_dwukropek/

Egmont (Art Egmont)

https://www.instagram.com/art_egmont/

Ezop

https://www.instagram.com/wydawnictwoezop/

Format

https://www.instagram.com/wydawnictwoformat/

Gereon

https://www.instagram.com/wydawnictwo_gereon/

Kinderkulka

https://www.instagram.com/kinderkulka/

Kultura Gniewu

https://www.instagram.com/kultura_gniewu/

Literatura

https://www.instagram.com/wydawnictwoliteratura/

Literówka

https://www.instagram.com/wyd_literowka/

Mała Kurka

https://www.instagram.com/mala_kurka_publishing_house/

Mamania

https://www.instagram.com/wydawnictwomamania/

Media Rodzina

https://www.instagram.com/media_rodzina/

Muchomor

https://www.instagram.com/muchomor.pl/

Nasza Księgarnia

https://www.instagram.com/naszaksiegarnia/

Papilon / Centrum Edukacji Dziecięcej

https://www.instagram.com/papilon_ced/

Polarny Lis

https://www.instagram.com/polarnylis/

Poradnia K

https://www.instagram.com/poradnia_k_wydawnictwo/

Przygotowalnia

https://www.instagram.com/przygotowalnia/

Siedmioróg

https://www.instagram.com/siedmiorog.pl/

Tadam

https://www.instagram.com/wydawnictwotadam/

Tekturka

https://www.instagram.com/wydawnictwotekturka/

Widnokrąg

https://www.instagram.com/wydawnictwo_widnokrag/

Wilga

https://www.instagram.com/wydawnictwo_wilga/

Zakamarki

https://www.instagram.com/zakamarki/

Zielona Sowa

https://www.instagram.com/wydawnictwo_zielona_sowa/

Znak Emotikon

https://www.instagram.com/wydawnictwoznakemotikon/

PS Jeśli chcecie do tej listy dodać jakieś wydawnictwo - śmiało, miejsce na komentarz jest poniżej, chętnie listę uzupełnię, bo chociaż bardzo się starałam - coś mogło mi umknąć. A jeśli macie ochotę na wizytę na instagramowych kontach polskich ilustratorów - TUTAJ mój wpis z zestawieniem.
Czytaj więcej »

7 stycznia 2018

4 Bohdan Butenko - kartonówki

Moje początki z ilustracjami Bohdana Butenki opisałam dawno temu we wpisie dotyczącym jednego z pierwszych spotkań dwuletniej wówczas Ewki z pracami tego ilustratora (mowa o wpisie o książce Gapiszon i Korniszon, jaka mała Gapiszonka z niej była wtedy!). Zatem nie będę zanudzać. Moje uczucia bez zmian. Wielka miłość do każdej kreski, ogromny szacunek i podziw.

 
Gdyby Wydawnictwo Zielona Sowa zaczęło wydawać kartonowe książki Mistrza kilka lat temu... Na pewno byłyby teraz na mojej półce i na sto procent miałyby rozwarstwione przez podgryzanie narożniki, nieco sfatygowane okładki, może nawet jakieś rozkładówki skleiłyby się od masy z chrupki kukurydzianej ;) Tymczasem domownicy-czytelnicy jacyś tacy wyrośnięci i kulturalni, szanują książki. Zazwyczaj.







Tak, wiem. Jest styczeń, a ja się obudziłam i pokazuję książkę, w której widać jakiegoś jegomościa w czerwonym płaszczu. Moja wina, przepraszam. W książce Gapiszon i tajemnicza paczka (Bohdan Butenko, Wydawnictwo Zielona Sowa) Gapiszon znajduje tajemniczą paczkę przewiązaną wstążką i wyrusza na poszukiwanie właściciela zguby. Historia nie jest taka prosta, jak Wam się po tym krótkim opisie wydaje. Są niespodziewane zwroty akcji i dobra zabawa. Jest też ciekawy podłużny format i zaokrąglone rogi. Jedyna rzecz, która jest według mnie nieprzemyślana, to miejsce na ostatniej rozkładówce przeznaczone na narysowanie prezentu, o którym się marzy. To by się udało chyba tylko mazakami do białych tablic, bo raczej zwykłe kredki czy pisaki nie dałyby rady na tej powierzchni. Ale poza tym detalem - jest super! Zapiszcie w typach dla maluszków na Gwiazdkę 2018, a na Wielkanoc może Kurczątka-Gapiszątka?






Dziura (Bohdan Butenko, Wydawnictwo Zielona Sowa). Tytułowa dziura to wejście do małej norki, w której mieszka myszka. Szara maluda ostrożnie wychodzi ze swojego domu i niemal natychmiast zaczyna za nią gonić kot. Wybaczam Mistrzowi, że sierściuch jest tu czarrrnym charakterem, a myszkę z opresji ratuje bardzo przyjaźnie nastawiony do niej pies. Wybaczam. Historyjka jest prosta, akcja wartka, ale wiadomo - największa frajda jest z dziury, pojawiającej się na każdej rozkładówce. Hop do norki, hop z norki...

Dziura
Gapiszon i tajemnicza paczka
Kurczątka-Gapiszątka

Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;) Dzięki!
Czytaj więcej »