31 lipca 2020

1 Wirus i inne drobne ustrojstwa (oraz Ekonomia, Polityka i Kosmos)

Wakacje w pełni, jesteśmy na półmetku, a ja jeszcze nie pokazałam, jaką książkę zażyczyła sobie Panna Czytalińska na koniec roku szkolnego. Tajemnicą nie jest, że do zakupu książki namawiać mnie za długo nie trzeba. Ona zażyczyła sobie Ekonomię, ja - na fali dwóch tur wyborów - dorzuciłam Politykę, a chwilę później otrzymałam od wydawnictwa jeszcze bardziej aktualny tytuł - Wirus i inne drobne ustrojstwa.

Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

A wszystko tak naprawdę zaczęło się od... Kosmosu. To była pierwsza książka z tej serii, którą poznaliśmy. Temat poważny, ale zaczynasz się uśmiechać, kiedy czytasz podtytuł - To, o czym dorośli Ci nie mówią i chwilę później odnajdujesz adnotację: (Bo często sami nie wiedzą). Taka prawda, chciałoby się trochę ten świat dzieciom objaśniać, ale czasami trochę brakuje (i tym razem nie mówię o czasie) - wiedzy lub po prostu... daru ciekawego opowiadania. Jeśli macie luki w wiedzy lub nie jesteście złotoustymi retorami, dajcie sobie pomóc. Znam taki duet, który specjalizuje się w interesujących lekcjach. Jest prosto i zrozumiale, a przy tym bywa bardzo zabawnie. Najlepiej! Notujecie? Boguś Janiszewski i Max Skorwider. Najfajniejsze lekcje świata dla dzieci młodszych i starszych, tak od 9 do 113 lat!

To, o czym dorośli Ci nie mówią, otymze.pl

Kiedy skończyłam czytać jakąś "dorosłą" książkę i głośno zastanawiałam się, co mam teraz wziąć na tapet, Panna Czytalińska podsunęła mi książkę z różowym grzbietem: - To przeczytaj, to jest ciekawe - powiedziała. I miała rację. Ciekawe i niestety takie na czasie...

Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

Wirus i inne drobne ustrojstwa (tekst: Boguś Janiszewski, ilustracje: Max Skorwider, Wydawnictwo Publicat)

Poznajcie Piotrka. Piotrek to wirus zwierzęcy, któremu marzy się zarażanie ludzi. Nawet jeśli powstrzymam się od spoilerowania, raczej domyślicie się, czy Piotrek odniósł sukces. Domyślicie się, bo czytacie wiadomości, oglądacie programy, słuchacie alertów. To się dzieje teraz. Tu i teraz. Na całym świecie teraz. Malutkim dzieciom trudno wytłumaczyć, dlaczego trzeba jeszcze bardziej dbać o higienę i skąd tylu ludzi w maseczkach. Te większe więcej rozumieją, bywa że się buntują, ale o współpracę jednak łatwiej. A najłatwiej jest, gdy ZROZUMIEJĄ. A ta książka rozwieje wiele wątpliwości, odpowie na sporo pytań i na dodatek trochę rozbawi. Oczywiście, że się boimy. Nie pomaga serwowana nam przez media dezinformacyjna papka. Co pozostaje? Czytamy. Dbamy o higienę. Zachowujemy spokój. Zmieniamy plany wakacyjne, wybieramy inne środki komunikacji, w tym roku odpuszczamy muzea na rzecz lasów. Przy większych skupiskach - nosimy maseczki. Mimo że gorąco, że tu coś ciągnie, a tu uwiera. Chcielibyśmy, żeby ten Piotrek był już tylko wspomnieniem.
 
Książka podzielona jest na trzy części - Organizm i jego mieszkańcy, Nowy wirus oraz Epidemia. Dowiemy się z niej, czym różnią się wirusy o bakterii, kiedy antybiotyki nie działają, jak można się bronić przed wirusami oraz co to jest ten układ odpornościowy i o co chodzi ze szczepionkami. Autorom udaje się przekazywać wiedzę lekko i zabawnie, ale nie bez znaczenia jest dla mnie informacja, kto konsultował merytorycznie zawartość tej książki - dr Elżbieta Lenartowicz z Zakładu Genomiki Strukturalnej RNA Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk i dr Agnieszka Belter z Zakładu Biologii Medycznej, Instytut Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk.


Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

Wirus i inne drobne ustrojstwa, otymze.pl

PS To nie wszystkie tytuły wydane w tej serii. Brakuje nam jeszcze książek: Mózg oraz Sztuczna inteligencja. Uzupełnimy, wiadomo. Jest jakaś okazja? A czy musi być? ;)

Ekonomia, To, o czym dorośli Ci nie mówią, otymze.pl

Kosmos, To, o czym dorośli Ci nie mówią, otymze.pl

Polityka, To, o czym dorośli Ci nie mówią, otymze.pl


 
Czytaj więcej »

12 lipca 2020

3 Kocyk

Mam nadzieję, że nie przegapiliście nowego wydawnictwa, które wydaje książki dla dzieci... KROPKA to najmłodsze dziecko wydawnictwa Marginesy. Marginesy lubię za powieści (m.in. Chmielarza, ale nie tylko), komiksy dla dorosłych i dwa tomy Jadłonomii. Wiecie, to takie wydawnictwo z mojej pierwszej dychy. Lubię, sporo znam, czytam regularnie. A jak to jest z tym ich najmłodszym dzieckiem? Dobrze - ciekawie, różnorodnie i starannie. Cytując informację na www - KROPKA celuje do trzech grup wiekowych: 3-5, 6-8 i 9-12, w jej ofercie znajdziecie zarówno książki literackie, jak i picturebooki, książki aktywnościowe i non-fiction. Aktualnie wydali cztery książki, w zapowiedziach jest kolejnych sześć i na co najmniej trzy (no jednak cztery) się czaję. Trzymam kciuki, obserwuję z zainteresowaniem, kocham ich stronę O NAS!

Kocyk, Kropka, otymze.pl

Kocyk (tekst: Miguel Gouveia, ilustracje: Raquel Catalina, tłumaczenie: Monika Świda, Wydawnictwo Kropka)

Na świat przychodzi Józef i z tej okazji otrzymuje od dziadka, który para się krawiectwem - piękny kocyk. Józef rośnie, kocyk się zużywa, dziadek się starzeje, nie zmienia się za to uczucie, jakim senior darzy wnuka i kreatywność zdolnego krawca. Wszak z kocyka można wykroić kurtkę, kamizelkę, chustkę... Prawda? Tymczasem im mniejszy był skrawem materiału, tym częściej wierciłam się na krześle i burczałam pod nosem: - No chyba mi tego dziadka tu nie uśmiercą? Ale nie, obyło się bez łez. Nie zdradzając zbyt wiele - kończy się tak, że chce się czytać ponownie. Dorosły się wzrusza, a dziecko przy okazji się uczy. I choć nie jestem czytelnikiem, który nauk bezwzględnie wymaga, cieszy mnie ten akcent edukacyjny: najpiękniejsze prezenty to te dane od serca, na których przygotowanie poświęciliśmy własny czas i wykorzystaliśmy umiejętności. I druga lekcja, która związana jest z ekologią: zanim wyrzucisz, pomyśl, czy można naprawić, przerobić, wykorzystać jeszcze raz. Tyle mądrości! A wszystko to w uroczej, starannie wydanej książce dla dzieci.

PS Oczywiście, że po lekturze przyszedł mi do głowy Płaszcz Józefa (Simms Taback, Format), obie te książki wywodzą się z tradycji żydowskiej i nawiązują do pewnej ludowej piosence w języku jidysz Miałem ci kiedyś stary płaszcz.


Kocyk, Kropka, otymze.pl

Kocyk, Kropka, otymze.pl

Kocyk, Kropka, otymze.pl

Kocyk, Kropka, otymze.pl

Kocyk, Kropka, otymze.pl
Czytaj więcej »

25 czerwca 2020

2 Super! Bohaterki i bohaterowie

Panna Czytalińska, otymze.pl

Ultimate Marvel, Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Ultimate Marvel, Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Czy jestem w stanie ocenić zawartość merytoryczną tych książek? Nie, zupełnie nie. To zostawiam specom od uniwersum Marvela. Co zostaje dla mnie? Frajda z przeglądania każdej ilustracji i podczytywanie z doskoku, na wyrywki fragmentów tekstu. Bo ja te książki tak trochę dla siebie chciałam, nie będę ukrywać. Tylko teraz trochę trudno mi się do nich dopchać...

Ultimate Marvel, Egmont, otymze.pl

Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów (teksty:  Adam Bray, Lorraine Cink, Melanie Scott, Stephen Wiacek, ilustracje: zbiorowe opracowanie, Wydawnictwo Egmont / HarperCollins Kids)

To jest szaleństwo! Ogromna gabarytowo i wagowo encyklopedia. Do użytku kanapowego lub dywanowego, bo ręce bolą. Ponad 300 stron o uniwersum Marvela. Jak w podtytule - superbohaterowie (oraz superbohaterki), arcyłotrowie, technologia i pojazdy. Wszystko poukładane według epok historii Marvela. Dla mnie, osoby, która zna tak naprawdę garstkę superbohaterów, to jakiś totalny kosmos, ale wyruszam w tę podróż z wielkim entuzjazmem. Przeczytajcie takie zdanie z wydawniczego opisu:
Dowiesz się też, jakie uzbrojenia i technologie pomagają homo superiorom na co dzień. Poczytasz o gigantycznych możliwościach mocy kosmicznych i o magicznych artefaktach pochodzących z Ziemi i odległych rzeczywistości i wymiarów.
No jaram się! Świetnie się bawię, uwielbiam przeglądać rozkładówki i widzieć różny warsztat ilustratorów. W ogóle mi nie przeszkadza to, że pewnie nigdy nie będę znała się dobrze na superbohaterach i ich świecie. Za to cieszę się na każdą porcję wiedzy o Marvelowskich bohaterach. Myślicie, że to się w niczym nie przydaje? Nieprawda! W sztuce, w literaturze, w filmie - wszędzie są jakieś odniesienia, wszystko się łączy. Tylko czasem, nie mając wiedzy, możemy tego nie zauważyć.

Nasz prawie sześciolatek codziennie pyta, gdzie jego Duża Książka. Przegląda kilka rozkładówek, przekłada zakładkę i odkłada książkę. Każdego dnia. Jeszcze nawet nie dotarł do połowy, nie przeczytaliśmy ani jednego akapitu razem! Na razie tylko ogląda. Polecam zatem starszym przedszkolakom, uczniakom i dorosłym, niezależnie od tego, czy lubią czytać.

Ultimate Marvel, Egmont, otymze.pl

Ultimate Marvel, Egmont, otymze.pl

Ultimate Marvel, Egmont, otymze.pl

Ultimate Marvel, Egmont, otymze.pl

Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Marvel. Superbohaterki. 65 kobiet, które zmieniły losy wszechświata (tekst: Lorraine Cink, ilustracje: Alice X. Zhang, Wydawnictwo Egmont / HarperCollins Kids)

Tym razem same superbohaterki i ich historie. Zupełnie inna od encyklopedycznej Ultimate Marvel pozycja. Bardzo w duchu girl power! Bohaterki i ich moce są bardzo różnorodne, ale łączy je nieustanny rozwój, poszukiwanie pasji, odwaga i siła, świadomość, że bycie superbohaterką to wielka odpowiedzialność. I tak naprawdę nie jest tak, że każda z wymienionych bohaterek ma jakieś moce typu supersiła lub latanie. Jest też miejsce np. dla Moon Girl, czwartoklasistkę, która jest bardzo mądra i mistrzowsko układa Lego.
Każda bohaterka to osobna historia i metryczka z danymi - supermocami, umiejętnościami, ciekawostkami itd. Jest lekko, zabawnie, inspirująco i nowocześnie. Nawet cytaty motywacyjne są! I te malarskie ilustracje! Bardzo spójna, ciekawa publikacja dla dzieci w wieku 8+ (i ich rodziców, wiadomo). Panna Czytalińska poleca.

Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Marvel. Superbohaterki, Egmont, otymze.pl

Książki otrzymaliśmy w ramach akcji Książka na wakacje organizowanej przez Wydawnictwo Egmont / HarperCollins Kids. Jeśli macie ochotę na wakacyjne zakupy u wydawcy m.in. komiksów z serii Komiksy są super!, książek o Basi, książek Czytam sobie i wielu, wielu innych ciekawych tytułów - kliknijcie TUTAJ. W terminie od 26 czerwca do 5 lipca 2020 na hasło WAKACJE2020 czeka na Was rabat 35% na całą ofertę książek dostępnych w Egmont.pl.
Panna Czytalińska, otymze.pl
Czytaj więcej »

17 czerwca 2020

3 Panna Czytalińska #10


Zazwyczaj wygląda to tak, że zbieramy książki na stosik, robię zdjęcia i zaczynam ją przepytywać. Książka w górę i kilka strzałów zakończonych pytajnikami. Podobała Ci się? Dlaczego? Co myślisz o ilustracjach? Pytam, ona odpowiada, ja notuję. Skrótami, jak kura pazurem, z omdlewającą dłonią. Potem wszystko grzecznie wstukuję w okienko bloggera... I tak to powstaje cykl Panna Czytalińska. Ale tym razem zapraszam na odcinek specjalny - 10 pytań z okazji 10. odcinka Panny Czytalińskiej (i przy okazji jej 10. urodzin). Będzie trochę monotematycznie, bo właśnie tak bywało u nas ostatnio. Wszędzie widzimy koty...
 

Jaka jest najważniejsza książka Twojego (he, he) dzieciństwa?

Nie wiem, nie pamiętam. Pamiętam czytanie Turlututu i jak tata mi czytał Tappiego, ale nie wiem, którą książkę najbardziej lubiłam...

Po jakiego typu książki sięgasz aktualnie najczęściej?

Kryminały i fantasy. Raczej nie lubię książek obyczajowych.

Pytanie retoryczne. Jaka jest Twoja ulubiona seria książek? Co było przed nią?

Wojownicy! A wcześniej Zbrodnia niezbyt elegancka. I Harry Potter. A dużo wcześniej Lasse i Maja. Czytało się i czekało na następny tom.


Ile książek z tej serii wydano?

25 w Polsce. A na świecie to nie wiem, musiałabym sprawdzić. W Polsce są już pełne dwie serie po 6 tomów i dwa tomy trzeciej serii. Mam też dwie serie Mang po trzy tomy i jeden tytuł oddzielnie. I jeszcze trzy tomy superedycji i jedną nowelę. Zwykłe tomy to mają 300-400 stron, a te z superedycji to mogą mieć nawet ponad 500. Jak się kupuje wcześniej, wydawnictwo dodaje do zakupów gadżety – przypinki, flagi, karty. Można też kupić koszulkę, czekam na swoją!

Najlepsza okładka?

Moja ulubiona to ta ze Wschodu księżyca (seria II, tom 2). Na okładce jest Pierzasty Ogon.



Ulubiony bohater/bohaterka?

No cóż... Mam cztery ulubione bohaterki: Piaskową Burzę, Nakrapiany Liść, Srebrny Strumień i Błękitną Gwiazdę. Z bohaterów lubię trójkę z pierwszej serii – Ognistą Łapę, Szarą Łapę i Kruczą Łapę. Może powinnam podać już ich inne imiona? Skoro zmienili...

Co takiego jest w tych Wojownikach? Opowiedz więcej.

Ta seria jest o czterech klanach kotów, które wiodą życie w lesie. Są dzikie. Starają się zachować równowagę i spokój, ale czasami jeden z nich się wyłamuje, co powoduje falę różnych zdarzeń i wszystko się wali.
Ja w Wojownikach lubię to, że cały czas pojawiają się nowi bohaterowie i nie powtarzają się te same sytuacje. Po prostu jest tam wszystko, czego potrzebuje dobra książka – wzloty i upadki, zdrady i miłości i poświęcenia. Dzieje się dużo. Często bawię się w klany i gram z koleżanką w Warriors Cats: Untold Tales.







Najtrudniej czyta się o…

Chyba najgorsze jest, kiedy przez długi czas nie ma żadnej bitwy, ale w tej serii rzadko są takie momenty. Bitwy zdarzają się cały czas. W tej serii jest też bardzo dużo śmierci, ale przeczytałam już tyle tych książek, że przyzwyczaiłam się do tego, że koty nie żyją wiecznie…

Najbardziej lubisz, gdy opisane jest…

Lubię bitwy i inne dynamiczne akcje. I jak bohaterzy odkrywają coś, co zmienia ich nastawienie do jakiegoś kota, zwroty akcji!

Co chciałabyś przeczytać teraz? Czy potrafisz wskazać kilka tytułów?

Niedługo ukaże się trzecia książka z trzeciej serii – Wyrzutek. To na pewno. Czekam na kolejny tom serii Zbrodni niezbyt eleganckiej, a teraz czytam Podróż na koniec świata.



Moje trzy grosze:
Czy czytałam chociaż jeden tom Wojowników? Nie. Zwyczajnie nie mam czasu. No i jednak, w przeciwieństwie do niej, wolę literaturę obyczajową. Wybuch entuzjazmu dla tej kociej serii nieco mnie zaskoczył, oznak znudzenia nie widzę. Z zaciekawieniem obserwuję monotematyczność jej książkowych wyborów. Cykl WOJOWNICY wydaje poznańskie wydawnictwo Nowa Baśń. Mimo że wcale nie chciałam się orientować w tych tomach i ich kolejności - trochę musiałam jednak ogarnąć. Całe szczęście zamieszczają pomocne grafiki na swoim profilu FB.

PS Nie, nie będę przygotowywać 25 tabel z cenami, ale bardzo dziękuję wszystkim, którzy klikając w tabelki, dokonują zakupów. To nie są duże pieniądze, ale dzięki Wam każdego roku w maju opłacam utrzymanie tej domeny. Dzięki!


Czytaj więcej »

25 maja 2020

4 Literkowa książka

Pozwólcie, że przytulę czule tę książkę. Takie mam do niej uczucia, nic nie poradzę. Kiedyś trafiłam na  bloga, który uśmiechał mnie barwnymi opisami życia codziennego. I tak się przysiadłam, podsłuchiwałam dialogi, dużo się śmiałam, czasami wzruszałam, kibicowałam wszelkim urodzinowym akcjom dla jego autorki, śledziłam newsy związane z przeprowadzką i zachwycałam się regularnie pojawiającymi się zdjęciami  artystycznych aktywności. Czego tam nie było! Malowanie ceramiki, jakieś patchworki, ubrania dla dużych i małych, szydełko... I to szydełko zaczęło być coraz częściej. Sweterki, syrenki, ptaszki. ILUSTRACJE.


Literkowa książka (wiersze: Alicja Krzanik, polecenia: Katarzyna Piętka, ilustracje: Anna Salamon, Wydawnictwo Nasza Księgarnia)

Szydełkowe literki na białym tle, a co trzecia rozkładówka - bogate w szczegóły ilustracje. Porcja tekstu mała, acz treściwa. Przy każdej literze jakieś zadanie - wyszukiwanka, zgadywanka, zabawa w liczenie, szukanie skojarzeń, wyzwanie plastyczne, a nawet zajęcia ruchowe! Każde polecenie zawarte w jednym zdaniu. Konkretne, ale nie ograniczające, przemyślane. Przy rozkładówkach ilustracyjnych - krótkie, rytmiczne wierszyki. Książka z grubszymi stronami i zaokrąglonymi rogami.

Tekst, tekstem, ale proszę Państwa - jestem ogromną fanką tych ilustracji! Konceptu i wykonania. Podglądania procesu ich powstawania. Drogi, którą przeszła autorka. Wszystko mi się tu podoba - kolorystyka, pomysły na każdą literę, humor, łączenie technik. I to, że to wszystko nie grafiki, nie komputerowo (no dobra, na końcu skład komputerowo, ale nie o tym mówię), że te włóczki były wyszukiwane, zestawiane, ręcznie plątane i odplątywane, że zieleń ufoludka była poszukiwana i przedyskutowana, bo mimo ogromnych zbiorów motków - nie udało się znaleźć właściwej. Anno Salamon, bardzo gratuluję, wyszło przepięknie i lekko, ale ja widzę ten ogrom pracy, który wykonałaś. Czekam na więcej!












PS Dwie ostatnie grafiki pochodzą ze strony wydawcy - więcej znajdziecie TUTAJ.
Czytaj więcej »