22 grudnia 2010

1 Zaczytanka: A to feler! Westchnął seler. (Na straganie, wyd. Nasza Księgarnia)

Nie wiem jak Wy, ale mnie książki-staruszki, takie popisane kredką prowadzoną przez zuchwałą rączkę i porozklejane, zwyczajnie wzruszają. Nowiutka książka pięknie pachnie, ale to stara ma to coś... Czas na kolejne wspomnienia, czas na kolejne wzruszenia. Dziś swój skarb - Na straganie Jana Brzechwy (opracowanie graficzne Bohdan Butenko) - przedstawia Sharigraha. Dziękuję! I czekam na Wasze kolejne wspomnienia!


Najciekawiej opracowany graficznie wiersz Brzechwy. Wzbudził mój zachwyt i kreatywność, gdy byłam mała. Później, po latach, czytałam go mojemu synkowi. Teraz ta książka ma naprawdę wiele lat i rozpada się, chociaż i tak jest sklejana... Boję się, że nie przetrwa czasu radosnej twórczości mojej córeczki. Waham się między wstawieniem jej do oszklonej gablotki a tym, by posłużyła jeszcze jednej istocie ludzkiej.

Sharigraha

Na straganie Jan Brzechwa, ilustracje: Bohdan Butenko, Nasza Księgarnia 1973



PS Ja bym dała jeszcze nacieszyć się książeczką córce (oczywiście po okresie zjadania książek w dosłownym tego słowa znaczeniu), a potem... pojedyncze kartki wkleiłabym do jakiegoś rodzinnego albumu lub schowała do rodzinnych pamiątek :)

sharigraha


1 komentarz:

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)