17 lutego 2011

O tym, że Tramal zjawił się w samą porę

20 sierpnia 2009, 13:07

Droga Olgo,
Jako że masz w rodzinie Balbinę, to pomyślałam, że może i tu w Poznaniu, chciałabyś zaopiekować się małym kocurkiem? Kociak jest bardzo przymilny, przybłąkał się do mnie 11 sierpnia i do dziś nikt go nie szukał - rozwiesiłam ogłoszenia na klatkach w bloku, bo myślałam, że uciekł sąsiadowi któremuś (jest zadbany i ewidentnie wychowany w domu). Dałam też ogłoszenia do internetu i nic. Najwyraźniej ktoś się go pozbył z okazji urlopu... A przyuczony do kuwety, którą dołączam w zestawie z drapakiem. Nie jestem kociarą i planowałam raczej psa (...)


O 13:09 odpisałam, że owszem chcemy mieć kota, ale nie teraz, raczej po tym jak na świecie pojawi się dziecko, ale póki co nie jestem w ciąży, choć mam nadzieję, że to sprawa niedalekiej przyszłości. Coś tam marudziłam o toksoplazmozie, coś o alergiach. No i wysłałam taką wiadomość do Igi (autorki powyższej wiadomości - którą nieco skróciłam na potrzeby tego wpisu, wiadomość a nie Igę).

A jak kliknęłam "wyślij" to zaczęłam myśleć: "Co to za wymówki dziwne, pieprzenie, ale obciach". Skontaktowałam się z M., pogadaliśmy, wymieniłam jeszcze kilka wiadomości z Igą. I tego samego dnia o 20.21 napisałam, że kot Teodor (bo tak nazywała go Iga i Tomek) znalazł dom...

Miesiąc później okazało się, że jestem w ciąży :)

Z perspektywy czasu wiem, że to był najlepszy czas na przygarnięcie kociska. Kudłaty dzieciak napsuł nam krwi codziennie budząc nas w nocy drapaniem w meble, robiąc regularną demolkę, niszcząc wszystko, co drewniane. Po burzliwym dzieciństwie Tramala, Ewka to jest pikuś (pan Pikuś) :) Ale... prócz harców tego huncwota, dostaliśmy w gratisie super kumpla, jedynego w swoim rodzaju, przekochanego, wiernego towarzysza doli i niedoli. Przebezczelnego towarzysza. Ale przecież to kot, trudno wymagać, żeby nie miał charakteru... :) Tramaluchu, wszystkiego najlepszego!

Dziś Dzień Kota. Pogłaszczę Tramala i powspominam wszystkie kociska, które miałam okazję poznać. A szczególnie Pirata i Frygę - koty, które są już po drugiej stronie tęczy oraz Balbinkę, która mieszka w Gorzowie :) Wirtualne głaski przekazuję: Biszkoptowi, Czarnej_Stopie, Dzikiemu, Azorowi, Nicnierobowi, Mimi, Ziucie, Feli, Coco, Hayce, Tytusowi i w ogóle wszystkim kociskom na świecie ?

Od lewej: Pirat, Fryga, Balbina, Tramal