6 kwietnia 2011

10 O tym, że Ewka się puściła

kolana mojego! No o czym Wy pomyśleliście?! FUJ! Świntuchy! ;) Kilka dni temu leżałam na podłodze i rozmawiałam z Tatą przez telefon (cześć, Tata!), a Ewka a to raczkowała dookoła, a to uwieszała się na jakiejś części mnie. Najchętniej wstawała przytrzymując się mojej nogi. Za którymś razem wstała... i się puściła. Tyle, że zamiast z gracją i impetem opaść na cztery litery przez chwilę utrzymała równowagę :) Wiecie - dla ludzkości to mgnienie oka, dla spuchniętej z dumy matki - wieki całe. Taki zwiastun, trailer kolejnego etapu..


10 komentarzy:

  1. Wow, super! pamiętam jaka dumna byłam z Olki przy jej pierwszych krokach! Do tej pory nie mogę się nadziwić ile km. mogą zrobić te małe stópki... Nie mogę się już doczekać kiedy zobaczę Olusię w akcji na żywo... No ale na to to muszę do maja poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojaaaaaaaaaaaa!!!!
    brawo Ewka! chociaż dla rodzicieli to się chyba będzie wiązało ze wzmożoną uwagą gdzie też dziecię podąża:D

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje Ewka! :) widzisz ile radosci dalas mamie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no proszę! brawa dla Ewulczity ;) jak już raz spróbowała to będą następne razy! i ani się obejrzysz a dziecko będzie zaiwaniać na dwóch girkach a Ty za nią ;p bo takie małe potrafi szybko! oj potrafi!!

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie Ewka! teraz tylko patrzeć, jak zacznie śmigać na swoich małych stópkach :)
    wtedy to trzeba będzie uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. pieknie Ewunia oj jak Iguś sie puścił jaka była radość a i był troszke starszy od Ewuni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no to teraz nie inaczej jak Puszczalska Ewulczita powinniśmy ją nazwac ;)

    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  8. bedzie biegac to sie bedziesz zastanawiac dlaczego nie moze siasc na chwile

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo to duża sprawa!!!

    Duma więc słuszna :-)
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)