9 maja 2011

O tym, że codzienność to tor przeszkód ;)

Balansuję. Stoję w rozkroku, czasem muszę podnieść prawą nogę, innym razem lewą. Równocześnie jestem w skłonie i jedną ręką myję włosy (druga pilnuje słuchawki prysznicowej, szamponu, korka, no i Ewki przede wszystkim). Pomiędzy moimi nogami balansuje Ewka. Stara się wskoczyć do brodzika, wysoko podciąga kolanko, staje na paluszkach, wyciąga rączki (rękawy, oczywiście, mokre po łokcie). Jeszcze centymetr, jeszcze dwa i trzeba będzie wymyślić nowy patent na poranne mycie głowy... Póki co Ewka przewiesza się przez krawędzi i radośnie rozbryzguje pianę. Plask, plask. Uderzają rytmicznie dłonie. Po łazience niesie się chichot. Odżywka? Nie, nie tym razem. Jakoś to moje włosy przeżyją.


Rzut oka wystarczy, by ocenić, czy jest szansa na podsuszenie fryzury. Oho, ten poniedziałek nie jest taki zły :) Szybkim ruchem wyciągam suszarkę. Bystre oko jednak odnotowało, że pod zlewem jest szafka i teraz wciska mikropaluszki w szparę między drzwiczkami. Opieram się o nie kolanem i włączam wichurę. Po dwóch minutach kapituluję. Jakiś krasnolud wisi na mojej nogawce, ustami wczepia się w moje kolano. I tak jest dobrze - włosy są częściowo wysuszone, może nie będę przez resztę dnia wyglądać jak zmoknięta kura.

Chwila zabawy, książeczki, pchacz, układanki. Zdaje się, że kupiłam sobie trochę czasu. Może paznokcie u stóp pomaluję. Szast-prast. Zarzucam nogę gdziekolwiek. Szast-prast. Szybko manewruję pędzelkiem. Nie jest to perfekcyjny pedicure. Raczej jego parodia. Ale daleka jestem od psioczenia na ten stan rzeczy. Szast-prast. Jeszcze ten najmniejszy paznokieć. Finito! No trochę nierówno, ale to nic. Żeby tylko wyschło tam szybko, jak obiecuje producent lakieru...

No dobra chyba już jest suche, czas na kolejną porcję zabawy. Ewulczita galopuje na czworakach. Szszsz... przeraczkowała po mojej stopie. Zamiast równej warstwy czerwonego lakieru mam teraz bardzo modny efekt - przeszurany paznokieć :] Połowy lakieru nie ma*, reszta to jakieś takie mazaje. No to zaczynamy... Zmywacz. Zabawa. Malowanie. Miłego poniedziałku!




* wróććć! jest na spodenkach Ewy!