13 lipca 2011

Remanent

I
Z poweselnych podróży przywiozłam sporej wielkości karton z ciuszkami Ewy, z których właśnie wyrosła Marysia. Teraz pudło przeleży u mnie jeszcze kilka dni i pojedzie dalej - czekać na narodziny Amelki/Michaliny. Nie byłabym sobą, gdybym na chwilę chociaż nie wybebeszyła zawartości pakunku i nie przypomniała sobie, co też ta Ewka nosiła tak dawno-nie-dawno temu :) - Ej, popatrz, coś jest nie tak... Takie małe to wszystko, rączki krótkie, nóżki krótkie... Pewnie Agata skurczyła wszystko w praniu i wstydziła się przyznać - zaśmiewałam się zdumiona. Ależ mi dziecko urosło! Teraz nosi rozmiar 86, a słomkowy kapelusz ma obwód 49. Kiedyś to wszystko wydawało mi się ogromne...

II
Ewulczita Wspaniała niebawem skończy 14 miesięcy i ku pamięci (mięci kupa) czas odnotować, czym lubi się bawić. I tak prócz oczywistości typu: woda, piasek, patyczki i kable, od dawna nie nudzą jej się (kolejność przypadkowa):
piłki,

klocki,

pojemniczki,



instrumenty,

książeczki,

 zakrętki i pudełka,


kura!


A Wasze Dzieci, o ile je macie rzecz jasna, czym się lubią bawić? :)