22 lipca 2011

7 W czasie deszczu...

... koty się nudzą. I biegają jak szalone po mieszkaniu. Wte i wewte. I kulają po podłodze wszystko, co daje się kulać. I nie zważają na porę dnia, tfu - nocy. O 3.47 obudził mnie rumor, to Tramaluch kotłował się po całym naszym królestwie. A za oknem huczało od ulewy. Poczułam się wyspana, taka naprawdę wyspana, ale pomysł wstania o tej porze uznałam za szaleństwo i przyłożyłam głowę do poduszki-na-momencik. I pospałam jeszcze do 7.00 :)



Niektórych budzi kot, innych kapanie. Bo w czasie deszczu plany są weryfikowane przez plamy. Takie na suficie. Mieliśmy mieć dziś miłego gościa, ale deszcz próbujący nocą wtargnąć do jego domu, wymaga teraz jakiejś reakcji. I gdyby chodziło tylko o zabezpieczenie mieszkania, pewnie nie byłoby problemu, ale jeśli w grę wchodzą urzędowe sprawy typu oczekiwanie na kogoś, kto przyjdzie oszacować straty - wiadomo, można czekać i czekać. Zatem przekładamy spotkanie na przyszły tydzień i trzymamy kciuki za słońce :)

W czasie deszczu wyczekujemy chwil, gdy pada trochę mniej lub w ogóle. Wtedy Ewulczita wkłada kalosze i idzie zdobywać kałuże :) A ja ściągam bluzę i wycieram nią huśtawki :)

7 komentarzy:

  1. jak mi dziwnie komentarz podzieliło, o.O!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w czasie deszczu i ja wkładam kalosze i idę na podbój placu zabaw...tego mojego, chociaż może znajdę gdzieś po drodze i wolna huśtawkę [gdy jest ładna pogoda huśtawki okupują dzieciaki, same wiecie :)].
    i po kałużach też lubię poskakać. więc wyczekuję godziny zero.
    i kaloszkową wersją ewki się zachwycam! i ten pasiak! strojnisia pełna gębą zawsze odpowiednio do warunków pogodowych, brawo za to dla Ciebie, O. !
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D wezwani skoro świt do szacowania strat przyszli przed 14.00, pokiwali głowami i poszli... a ja sobie śpiewam:
    http://www.youtube.com/watch?v=1DAYuB3xvGs

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam , że ktoś jeszcze jest tak walnięty jak ja i wyciera ubraniem własnym mokre huśtawki dla dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam z reguly jakies szmatki w torebce :D w celach wycierania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. @Stefka - Ty mnie zmobilizowałaś do wyruszenia z domu :) dzięki :*
    @Olek, Olek - czekamy na Ciebie :) zamówiłyśmy słońce i zostawiłyśmy kolorowy makaron ;)
    @Sandrula - wszystko, żeby tylko nie przemoczyła się zupełnie i żebyśmy nie musiały za szybko wracać do domu :))
    @Julia - muszę wziąć z Ciebie przykład :))

    OdpowiedzUsuń
  7. naszym sierściuchom najlepiej sie szaleje, wtedy kiedy mam najpiekniesze sny .... ;|

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)