11 września 2011

9 I po urlopie

No. To otrzepujemy dłonie z piasku i zastanawiamy się, czy te sandały to jeszcze mieć pod ręką, czy już zupełnie nie. Bo jak dla mnie to finito, lato może nie wracać. Zamawiam złotą polską jesień, RAZ!


Serio! Nie mogę się doczekać szurania z Ewką po stertach liści, zbierania kasztanów (to już zaraz! póki co siedzą w łupinkach łobuzy!), wygrzewania się w jesiennym słońcu. Oby tylko nie było dzień w dzień szaro i mokro (choć dni w kaloszach też zamawiam!).

Miałam o urlopowym czasie pisać, ale chyba jednak innym razem. Jak już się bardziej ogarnę. A teraz biegnę po Waszych blogach i czytam dłuugaśne maile czekające w mojej skrzynce :)

9 komentarzy:

  1. jak dla mnie, lato może jeszcze trochę zostać, choć sandały schowałam już w pudełku - na przyszły rok, ale jesień - taka złocista, nasza polska może też przyjść...bo myślę z uśmiechem o dywanie liści, żołędziach i kasztanach i promieniach jesiennego słońca...
    i cieszę się, że wypoczęci, powakacyjni jesteście znów :)
    ściskam i tak się zastanawiam, kiedy? kiedy znajdziesz czas na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przyznasz, że mamy piękne lato tej jesieni?
    Wszystko w tym roku na odwrót :)

    Ja też się cieszę z nadchodzącej jesieni. Wołałam ją już od połowy sierpnia ;)

    Dobrze, że już wróciłaś!

    Ściskam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  3. A od kogo najdłuuuugaśniejszy? ;-)

    Fajnie, że już jesteście!

    OdpowiedzUsuń
  4. Stefko Droga! jakiś zaraz jest w moim gardle, ale jak tylko go pogonię - to wiadomo, widzimy się! bo czas to mam, tylko mówić nie mogę i jak to tak? przeca muszę Cię zagadać! :D
    Kasiu - ja się pogubiłam zupełnie w porach roku! a na kalendarzowe granice to już w ogóle nie patrzę :D liście lecą z drzew? znaczy się jesień! a lecą u mnie od miesiąca o_O
    Maggie - nikt nigdy nie pisał do mnie dłuższych mailochów! także wygrałaś! :) (i na dodatek czytam je od deski do deski, i jeszcze raz!)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zamawiam piękna złotą, bo nie uśmiecha mi się brodzić powozem Julka po kałużach:D

    OdpowiedzUsuń
  6. no w koncu, codziennie zagladam czy juz wrociliscie czy nie, kurcze zaczelam sie martwic

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze, żebym tylko wiedziała kto to się tak martwi to bym sms wysłała, że u nas dobrze! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh, jesteście wreszcie!! :)
    Ja zamawiam lato do końca tygodnia. Potem niech się dzieje co chce, ale podczas weselicha potrzebna będzie ładna pogoda..

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne fale ;)
    U nas też liście lecą z drzew, też licze na złotą jesień i pogodne dni, kiedy to po pracy można jeszcze na rower śmignąc :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)