16 listopada 2011

Dziewczynka z pasją, czyli Ewa czyta


Nie wpadałabym na to, żeby leżąc na plecach przytulić do swej twarzy własne stopy miłośnie szepcąc: - Tuuuuuuuuu(li). Albo żeby przyłożyć swoją stopę do ucha i zakrzyknąć: - (H)ało! No dobra, raz - że bym nie wpadła, dwa - że jednak gibkość nie taka. Córka za to na to wpadła i leżąc na podłodze wyznawała miłość swoim stopom. Nie dziwota. Są cudne i niech nigdy o tym nie zapomina. Ale o czymś innym miało być :) O książkach dziś!


Uprzejmie donoszę, że książeczki wciąż w modzie. Aktualnie najczęściej przynoszonymi do rodziców i wciskanymi im w dłoń są: Gdzie idziemy? i Jest tam kto? (tekst i ilustracje: Anna-Clara Tidholm, wydawca: Zakamarki), Kurczę blade (tekst: Wanda Chotomska, ilustracje: Edward Lutczyn, wydawca: Babaryba), Bardzo głodna gąsienica (tekst i ilustracje: Eric Carle, wydawca: Tatarak) i - last but not least - Od A do Z (tekst: Janusz Minkiewicz, ilustracje: Bohdan Wróblewski, wydawca: Dwie Siostry).


Ewuczlita książeczki wybiera ze swojej półeczki i albo ogląda je w samotności potoczyście streszczając sobie perypetie bohaterów, albo (częściej) przychodzi do nas najpierw delikatnie wciskając nam tomisko do dłoni, by w przypadku niepowodzenia walić knigą na oślep. W nas. Dziecko z pasją, znaczy się.
Na dodatek odkryciem października okazało się spore pomieszczenie w naszej osiedlowej bibliotece, które zamieszkują wyłącznie książki dla dzieci. Także książeczki tekturowe, które wciąż są najbezpieczniejszą opcją :) No to korzystamy - wypożyczamy, czytamy, choć częściej jednak dokładnie oglądamy obrazki :)

Na zdjęciu powyżej - biblioteczny łup, książka z serii Ciekawski Skrzacik pt. Autobusem czy tramwajem (tekst: Mariusz Niemycki, ilustracje: Agnieszka Semaniszyn, wydawca: Skrzat) :) 

Już niebawem na ewkowej półce zamieszka kolejna pozycja książkowa :) Od dawna nam znana i najczęściej kupowana przeze mnie na prezent dla znajomych dzieci. Czas na Ewkę! Tymczasem książka (ciii, nie zdradzę jaka, bo to tajemnica ;)) czeka aż zawinę ją w czerwony papier w pieski i przechowam w ukryciu do 25 listopada :) Mam nadzieję, że spodoba się jej nasz prezent na jej półtora roku :)