21 grudnia 2011

4 Drugi.


Dziś bardzo wcześnie wyruszyłyśmy z domu. Bo bałam się, że przestanie padać! :) Drugi ewkowy śnieg, pierwszy po którym drepcze... :)
Była radość i zdziwione: - Kap, kap, kap? I paluszek wskazujący w stronę nieba. Ze spaceru wróciłyśmy już jakiś czas temu, a on ciągle prószy! I to coraz bardziej! Może trzeba zabrać Ewkę na drugi spacer? Taki podrzemkowy? :) Bo obawiam się, że jutro to po śniegu może zostać tylko szare błocko... Może M. ją zabierze, bo ja uciekam na przedświąteczne spotkanie :) Na wyborową kawę w pysznym towarzystwie :)

Chciałoby się tutaj ulepić kilka zdań o naszej codzienności, chciałoby się... Tymczasem lepimy pierogi, tymczasem dokładamy pod choinką kolejne prezenty przysyłane do nas z... całej Europy! :) Tymczasem zastanawiam się, gdzie ustawić cudowne kartki świąteczne, które codziennie znajduję w skrzynce na listy :) Fajny czas, choć nieco mógłby zwolnić, prawda? :)


PS Emi, zachwycone jesteśmy! Piękna czapeluta! :) Bardzo, bardzo dziękujemy! :*

4 komentarze:

  1. A zastanawiałam się, czy krasnoludkowy kikutek będzie sterczeć należycie- jakkolwiek to brzmi:D:D:D
    A u nas ZERO śniegu, ale dobrze bo właśnie przeszliśmy-Jul przejechał- spory szmat drogi ze szczepienia:) Ale byyyło płaaaaczuuuuu...ojejaaaa:D Ale już dobrze jest, Sunulo próbuje właśnie zagugać zabawkę:D

    OdpowiedzUsuń
  2. czapaaaa meeeeeeeeega! i ten kolor! aaaaaaaaaaaj!

    p.s. lenon miał wczoraj jeden z najradośniejszych dni w swoim życiu- śnieg, śnieg, śnieg!!!!!! sprawdziłam od razu jak wstałam- dziś leży dalej!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wlasnie robie taka czape, ale mam do kitu wloczke, za sztywna. musze sproc, skarpetki sobie do kaloszy zrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow super :-)
    u nas deszcz ... istna jesień szara, ciemna ... beznadziejna ....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)