2 grudnia 2011

Odrobina samotności, na wynos! :)

Miałam zostawić wszystko, tak jak jest. W nieładzie. I bez planu na obiad. No ale nie mogłam :) Obiad podszykowałam i ogarnęłam to i owo. Jakem córka mojej matki :)) A za chwil kilka wsiadam w pociąg. Sama! Samiuteńka! Cieszę się jak dziecko :) Mój odtwarzacz mp3 poznał kilka nowych utworów, bateria naładowana, malutka torba spakowana, a w niej niedoczytane egzemplarze "Wysokich Obcasów". Nie będzie mnie tylko... No właściwie niewiele ponad dobę :) Cieszy mnie wizja tej samotnej podróży, spotkań, które przede mną i czasu spędzonego na rozmowach. A to tylko półtorej doby! :) Do zobaczenia niebawem! :))