29 stycznia 2012

6 Pani! Cho(dź) tu!

Zgasło światło, Ewa klapnęła i oznajmiła wszem i wobec: - Eła, siedzi. 
W teatrze byłyśmy! No może nie dosłownie w budynku teatru, ale oglądałyśmy spektakl :) I zamierzamy to powtórzyć!
Z poznańskich propozycji M. wyłuskał jedną, zakupił bilety, zaplanował niedzielny poranek. I świetnie było!




Ja, oczywiście, zamiast patrzeć na scenę, rozglądałam się obserwując dzieci :) Jakie zapatrzone! Niektóre z otwartą buzią, inne rozchichotane, czasem stremowane... Wystraszonych nie widziałam :) Ewa trochę siedziała na moich kolanach, trochę na poduszce w pobliżu sceny (choć scena to za dużo powiedziane ;)), trochę chciała koniecznie wystąpić i pokazać tym paniom na scenie, co i jak powinno wyglądać. A po spektaklu uśmiechnięta pani podeszła, wyciągnęła rękę, Ewa bez oporu za nią chwyciła i tyle ją widziałyśmy! :) Pięknie :)



Spektakl pl. Grajkółko przygotował Teatr Atofri. Na ich stronie WWW* jest opis:

Co to gra? Czy to melodia ognia czy ziemi? Wody, metalu czy drzewa?
Podczas przedstawienia odkrywane dźwięki żywiołów łączą się ze słowem i akompaniamentem fletu poprzecznego.
Na scenie powstaje konstrukcja z kółek, która jednoczy wszystkie elementy.

Trafna notatka. Szura drewno, szeleści piach, stukają kamyczki, chlupocze woda, w tle gra flet. Spektakl jest krótki (nie pamiętam dokładnie - pół godziny?), ale jest to zamierzone :) W końcu publiczność jest w wieku 1-5 lat! Pod koniec przedstawienia dzieci już zaczynają rozrabiać :) A po półgodzinnej dawce emocji - dzieci mogą dotykać wszystkich rekwizytów, WSZYSTKICH! :) Sala jest kameralna, dzieci było może z 20. Niech recenzję zastąpi cytat. Kiedy jedna z pań oddalała się od uśmiechniętej Ewki, ta zawołała:
- Pani! Cho(dź) tu! 


 :)

* dla chętnych, link do strony - KLIK (są tam też fragmenty przedstawień!)

6 komentarzy:

  1. A ja wciąż zachwycam się grzywą Ewulczity- taka...ekstrawagancka:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się mamy zamiar niebawem wybrać ale do teatru lalek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję podwójnego debiutu jako widz teatralny i jako artysta sceniczny:-) Brawo

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł dla maluszków :) My od połowy listopada zaliczamy przeróżne mikołajkowe spektakle, ale żaden nawet w połowie nie był tak interesujący :/

    P.S. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś i trafiłam na twojego bloga - mnóstwo książeczkowych pomysłów :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)