18 lutego 2012

13 Mrużę oko


Może i nie jestem Super Matką, ale Superbohaterem na pewno! Aktualnie myślę nad efektownym kostiumem, symbolem i jakąś chwytliwym pseudonimem. O moich mocach wiem od niedawna, od wczoraj - prawdę mówiąc...

Otóż. Trzymając dziecię na kolanach - dziecię, które jednym okiem oglądało dobranockę, a drugim kontrolowało stan mleka w butli z Krecikiem - udało mi się zdecydowanym i zgrabnym* ruchem lekko kopnąć kota tak, by zwymiotował na podłogę a nie dywan :D Nie uroniłam ani kropli mleka, Ewka nie zgubiła się w zawiłej fabule Koziołka Matołka (choć oko pilnujące mleko podniosła na mnie i uniosła brew z uznaniem, daję słowo!), nie poturbowałam też Tramalucha, choć minę miał nietęgą. I tak to z okazji Światowego Dnia Kota w prezencie, prócz ewidentnie za dużej porcji na kolację, Tramal otrzymał kopala w szaro-burą d... ;) Kop okazał się mieć moc edukacyjną, bo Tramal drugiego pawia poszedł wypasać na kafelki. Dobry kotek, grzeczny kotek... I niezależnie od Twoich wybryków nocnych - i tak Cię kochamy, futrzaku! (no nie rycz przed monitorem, bo Ci się wąsy posklejają!) :)


To jaki powinnam mieć pseudonim? ;) No nie mówcie, że Wam nie zaimponowałam ;D

* a umówmy się, daleko mi do zwinności jaszczurki... ;)

13 komentarzy:

  1. A mój kot na święto Kota postanowił wyjść z domu i nie wrócić ...

    OdpowiedzUsuń
  2. HappyHolic@ - ojej :( trzymam kciuki, żeby jednak wrócił...

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW na wyczyn i hmmmm na Twa ksywke. Moze po prostu przewrotnie i ekstrawncko... SUPER BOHATER. Juz widze te naglowki w gazetach...! Lub KOCIMIETKA :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. To u nas była podobna sytuacja z tym, że Nicnierób postanowił zrzygać się z wysokości krzesła na podłogę. Trząchnęłam go na dół i ostatecznie paw pozbawiony został możliwości -delikatni niech nie czytają- rozbryzgania się po meblach:/
    By się odwdzięczyć Nicnierób przylazł wylizać paczkę po pieluchach Julka, stająca tuż obok naszego łózka, po czym ponownie się zrzygał tuż obok naszych głów...yyyyy...i taaak, taaak, też kochamy naszego kota:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooooooo, wieeeeszz.....Dziewczyny takie ładne wyważone komentarze zostawiły, tylko my taki...odrobinę obrzydliwy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. no myślę, że Carpet Woman ;) co mi przypomina Terry Pratchett i Carpet People :) Ukochuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. KOPMATKOTKA zdecydowanie najbardziej do mnie mówi :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. dziś tylko zaśmieję się w kierunku Zezy :D toż to prawdziwie krwawe... tfu rzygawe (?) opowieści :D

    dzięki za komentarze, dziewczyny! nad pseudonimem nadal myślę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Się uśmiałam:) KOPMATKOTKA pasuje rewelacyjnie - popieram:) Miło się Ciebie czyta:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)