5 lutego 2012

13 Targi, targi i po targach! ;(

- Jak wystarczy ci ręki i siły, to zajdź jeszcze do drogerii i kup mi antyperspirant! Pieniądze w kurtce są!- zawołał w piątek M. w stronę przedpokoju. Przedpokoju, w którym stałam ja, w cieniu, zacierając rączki i wciskając czapkę głębiej na świecące oczy. Tyłem byłam, zatem szelmowski uśmiech zobaczyły tylko nasze zieloniutkie drzwi wejściowe :) Kto jest taki naiwny, że daje mi banknot i prosi o jakieś zakupy robione w drodze na targi - Książka dla Dzieci i Młodzieży? ;)

(fragment ilustracji z książki Jadę tramwajem i Poznań poznaję Elizy Piotrowskiej)


 "Biedny M...." - zdaje się, że pomyślałam. Ale w sumie nie. Nie pomyślałam tak, bo spieszyłam się na tramwaj! :) I jak myślicie - byłam w tej drogerii? :D

W piątek targi odwiedzałam sama, Ewka jeszcze dochodziła do siebie po tygodniowym katarzo-kaszlu. Za to w sobotę byliśmy całą rodziną i z nową mocą w portfelu! Dziadkom serdecznie dziękujemy! :) W sobotę także drżącymi dłońmi podawałam jedną książkę dużego formatu pewnemu mile uśmiechającemu się Panu... A on rysował kwiatka i pisał "Dla Ewy..." :)


Tak, tak - Ewka ma autograf, który własnoręcznie na ewkowym egzemplarzu książki Pan Maluśkiewicz i wieloryb złożył Bohdan Butenko! Mnie się trzęsły ręce, a ona patrzyła z wysokości ramion taty. Wyluzowana, kwiat lotosu na tafli wody, kurna ;) Ona w ogóle miała inne rozrywki targowe niż ja - jakieś place zabaw, uciekające baloniki i przerwy na babeczkę, a nie wybieranie książek! :)


W piątek i sobotę bardzo miło gawędziłam z Panią z Wydawnictwa Czerwony Konik :) Chyba właśnie z tego stanowiska wyniosłam najwięcej książek! Jak trudno się odmawia, jak się tak miło rozmawia! ;) A poza tym - no nie mogłam się bronić przed takimi książkami, nie mogłam! A i zamówienie z Zielonej Góry miałam, dla Marysi małej! :)

Trochę miałam wyrzutów sumienia, że jednak TYLE pieniędzy. I BEZ OKAZJI. Ale już nie mam, bo po pierwsze - na coś trzeba wydawać, a skoro krocie nie idą na ubrania i kosmetyki, to dlaczego nie na książki? Toż to świetna inwestycja! :) A po drugie - no jak bez okazji?? Przecież to z okazji Targów! Okazja piękna, jak każda inna ;) A dodatkowo - większość książek kupiłam z naprawdę sporą zniżką. Zdarzały się tytuły tańsze o 2-3 złote, ale można było też ustrzelić zestaw, na którym oszczędzało się 8-10 złotych. Ulubione wydawnictwa w jednym miejscu, niskie ceny i jeszcze brak opłat za przesyłkę, cudownie!

Z tych wybranych przeze mnie wydawnictw chyba najmniej - w sensie mniejszej ceny lub niespodziewanego pokazania się tytułu z dotychczas wyczerpanego nakładu - oferowały niestety Zakamarki... Co nie zmienia ich pozycji w moim prywatnym rankingu. Ale jednak szkoda trochę. A Wydawnictwa Namas i Format (wspólne stoisko) się spóźniły! Nu, nu, nu! :) Kiedy zaczynali rozkładać książki, ja już szłam w stronę wyjścia. Cóż, ich strata ;)

Reasumując - świetny interes zrobiłam i TYLE zaoszczędziłam :) A jaka radocha! A czy trzymałam się mojej listy? Tak! Nie! I tak, i nie :) Dziś tylko foto grupowe. Wszyscy nowi mieszkańcy naszego domu w jednym szeregu. A raczej na jednej stercie :) Przykryci ewkową koroną! W innych wpisach sukcesywnie będę Wam przedstawiać każdą z tych książek. Zasługują na indywidualne podejście! :)


. . . . . . . . ...

13 komentarzy:

  1. Na liście u nas i Potworki i Korona, Urodziny Prosiaczka-zamówione;), Bobo:D Zamarzyła nam się też O Zimie, bo bardzo dobre rekomendacje ma:D
    Se chyba na wyświetlacz ustawię Waszą stertę książków:D Dobre wybory Pstryku- ale jakoś spokojna byłam o Ciebie;)
    No i Butenko...no u nas ani jednej sztuki- JESZCZE:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ps-choram, rozłożonam, załóżkowanam:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również nie żałuję pieniędzy na książki i prasę. Tłumaczę to sobie dokładnie tak jak Ty : skoro nie wydaję tyle co inni na ciuchy czy kosmetyki, mogę sobie dogodzić w inny i to dużo bardziej pożyteczny sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. my czytamy teraz Elmera! słonia w kratkę, ale i tak nasz hit to "czupieńki i smok żarłok"

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma Cię na Flogu i nie jestem na bieżąco do końca, a jak już się doczytam, to sie okazuje, że my dalej symultanicznie: pierwszy teatr, zajęcia dla dzieciuchów, gadanie, tulenie. Wszystko. Masakra. :D :-***

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdjęcie, gdzie Ewa siedzi przy niebieskim stoliku jest przesłodkie (choć to słowo podobno kaleczy język polski ;))!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpadłam tutaj od Zezuzulli i chyba już zostanę, jeśli pozwolisz. Zazdraszczam i to silnie! Zwłaszcza Ewce, tego autografu mistrza! Czekam z niecierpliwością na wizytówki nowych lokatorów.

    Uściski,
    Bebe z www.bebeluch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę. Uwielbiam książki czytać, dotykać, oglądać, wąchać, kupować. Takie targi do raj dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. no ja cie, ksiazki polyka, teraz bede czytac po ang jane eyre na zajecia, bede musiala sie skupic nie na milosci a kurna na podejciu do chorego psychicznie... ale zazdroszcze starszliwie

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham ksiazki...-:)
    Zazdroszcze Wam tych ksiazkowych targow - w sumie ja nie_dziecko, ale tez bym pewnie niejedna kupila-;)
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zeza@ Ty tam nie choruj no! nie spać, biegać, zwiedzać! książki oglądać! :D

    HH@ to najtrafniejsze "usprawiedliwienie", prawda? :)))

    PiffPaff@ "Czupieńki..." cholipa, nie znam! Słonia, rzecz jasna, kojarzę :) choć jeszcze nie znam go osobiście

    Alina@ ale pamiętasz, że Anton jest chłopakiem Ewy? :) idą łeb w łeb i na dodatek podobni ;)

    K8@ oj tam, oj tam. są większe rany dla polszczyzny niż przesłodkość :D

    Bebeluszek@ Witaj! to ja idę teraz do Ciebie się pogapić! :)

    Agata@ wąchać! tak! "Babo chce" ma bardzo intensywny zapach farby drukarskiej, mniam!

    Ag@ a końca nie widać! tej listy! :))

    Julia@ ej, fajnie! tak czytać klasykę, ale pod innym kątem! :) ja też zazdroszczę :)

    Margret@ myślałam ostatnio o Tobie! nawet do maila się przymierzałam, ale później czas mi na to nie pozwolił :( postaram się w weekend spróbować znowu! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Olga: widziałam Cie w moich progach! Będziesz wpadać z wizyta??? byłoby mi bardzo milo :) Zawsze si e znajdzie jakieś pyszne słowo do herbaty.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)