1 marca 2012

12 Tyle możliwości!


Zanim taki mały człowiek porządnie opanuje umiejętność wyrażania słowem swego zdania, może przekazywać nam informacje całkowicie niewerbalnie... Taka Ewka na przykład (weźmy dziecko, ot pierwsze z brzegu) regularnie pokazuje nam, kim chciałaby zostać w przyszłości. Nie zawsze tak naprawdę widzimy, co do nas mówi, ale zdarza się, że wyłapiemy jej komunikat. A wachlarz zainteresowań ma spory!


O, bierze miarkę z kartonika po mleku i odmierza. Starannie wodę odmierza, przelewa, smakuje, wylewa i od nowa. Potem bierze swój bidon i z niekapka próbuje nakapać trochę do miarki. Wbrew pozorom - udaje jej się to! Zadowolona! Szybkie spojrzenie na nas i już potrząsa bidonem z całych sił, z wariackim chichotem! Wszędzie kropelki wody, Ewa zachwycona, kolejny udany eksperyment. Nie wiem, może będzie robić jakieś doświadczenia chemiczne, może będzie pracować w jakimś laboratorium. Lub w aptece! Choć ten jej chichot nieodparcie przywodzi mi na myśl inny scenariusz... Doktor Jekyll i pan Hyde? ;)

Z wodą wiąże się jeszcze jeden eksperyment. Córa najpierw pije, potem łapie moje spojrzenie, porządnie nabiera wody do buzi i zaczyna się uśmiechać. No to ja, tradycyjnie, mówię: - Ewka. Mam na ciebie oko!
A ona - pfffffff - wypluwa wodę. Woda spływa wdzięczną kaskadą, Ewka niemal kula się ze śmiechu. Kurtyna, oklaski :)

O, albo taka sytuacja! Codziennie wieczorem rzucam w przestrzeń pytanie: - Kotek, chcesz jeść?
I zawsze słyszę zdecydowaną odpowiedź... Ewki: - Taaaaak! Czyli co? Adwokat? ;)

I ostatnie uwielbienie dla gwiazd! Szuka na niebie, każe mi rysować przeróżne, a z szafy wyciąga bluzę w gwiazdki. Mówię do M., że to ewidentna fascynacja astronomią i że pewnie Ewka to przyszły astronom. A ten (akurat się zna!) mi mówi, że się mylę! Że to znak, że ona chce być... Gwiazdą! ;)


PS Jutro wybywamy! Tramwaj, pociąg, autobus, auto! Wizyta u cioci! Jesteśmy wniebowzięte :))) Nie wiem, kiedy kolejny wpis, choć w kolejce czeka książkowy! Gdybym nie zjawiła się tu do niedzieli - życzę Wam miłego weekendu :)

(na pierwszym foto Ewka pierwszy raz je poznańską rurę, tu dwa słowa o niej, smakowała jej!)

12 komentarzy:

  1. Tyle możliwości już odkrytych a ile jeszcze przed Ewą!
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie ubrana ta Twoja Ewka! I urocze momenty :)

    PS Hugo JESZCZE nieobejrzany do końca. Ostatnio tatuś zasypiał w trakcie, więc wyłączyliśmy (takiego filmu nie można przespać, o nie!). Czeka nas ostatnia część, mam nadzieję, że dziś to nastąpi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Weszłam tutaj z bloga czary z drewna, bo widziałam Twój komentarz o komentarzach. Chodzi o to, że ta opcja w wątku musi być ustawiona i ona też warunkuje te odpowiedzi w komentarzach. Poczytaj proszę tutaj: http://support.google.com/blogger/bin/answer.py?hl=pl&answer=1725597&topic=12456&ctx=topic
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja obstawiam, że Ewulczita specjalnie na swe potrzeby , wymyśli jakiś zawód ewenement!:D
    Np. z tą wodą...nooo wiesz, może jakieś wodociągi:D
    Ps. A co Ewulczita wcina na pierwszym zdjęciu? Co?
    Chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedź małym drukiem na końcu postu :)

      Usuń
  5. Jeszcze to trzeba mieć włączone:

    http://support.google.com/blogger/bin/answer.py?hl=pl&answer=42049

    A jak nie zadziała mimo zapisania zmian to może warto napisać do pomocy bloggera albo wynika to z szablonu faktycznie, mógłby się rozjechać i wyglądać nieestetycznie.
    Mnie jak coś nurtuje i nie wiem, jak zmienić to drążę do upadłego, więc to drobiazg :) Nie lubię tylko utknąć i dojść do momentu, że nie dam rady :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakaż Ona kolorowa:D
    w aptece, w aptece:)
    to moje niespełnione marzenie:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodka kolorowa Ewa i jej główka pełna pomysłów. Jak to fajnie mieć tyle możliwości, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)