5 kwietnia 2012

12 A kuku!

Wiem, wiem... Miał być wpis! I nie było... A spakowałam książkę, którą chciałam Wam pokazać! Kilka książek nawet! Naprawdę! Tyle że w ferworze pakowania najprawdopodobniej zapomniałam o jednej bardzo ważnej rzeczy... Nie zabrałam drzemki Ewki! :)

Wróciłyśmy. Naładowane energią, choć równocześnie przepotwornie zmęczone :) Zadowolone i wdzięczne za wszystkie oznaki sympatii, które miały miejsce. Szczęśliwe, że - tuż przed Świętami - bliscy mieli chęć i czas, by się z nami spotkać. Dziękujemy!


Już jutro książka, przy której śmieję się ja, śmieje się Ewka i tylko Tramaluch patrzy na nas z politowaniem... Coś dla miłośników kotów i tych, którzy w ogóle ich nie rozumieją (czyli dla wszystkich?) ;)

12 komentarzy:

  1. cieszę się, że jesteście i to w tak dobrym nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale radosne zdjęcie i piękna pościel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No widać, że Ewulczit (jak zwykle:D) pełen energii:D
    Ps. jaram się podwójnymi, szklanymi drzwiami w tle...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się jaram! :P Bo my właśnie drzwi do naszego domu wybieramy, więc temat dla mnie na czasie :D I całe jedno piętro na biało będzie (listwy, drzwi, meble u Anieli). Fajnie, że już jesteście :)

      Usuń
  4. ja też się jaram, drzwiami, pościelą, ale najbardziej podoba mi się Brzdącka na pierwszym planie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że Ewa tryska energią! Piękne, radosne zdjęcie!:) Wesołych, radosnych, pogodnych świąt życzymy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie śliczne zdjęcie! :D i portki :D a no i drzwiami też się jaram :) u moich rodziców były podobne, ale zostały usunięte, a takie ładne fotki mogłyby być;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)