7 maja 2012

30 Ewa czyta i jej zielono! (Zielono mi!, wyd. BIS)

Jeszcze wczoraj brzoza za oknem straszyła łysiną, a dziś... Listków masa! Sąsiad z naprzeciwka ma teraz utrudniony widok na nasze cztery kąty, a nam... nam jest zielono! :) A żeby było jeszcze bardziej wiosennie i zielono - idziemy do parku i zabieramy ze sobą książkę o znaczącym tytule... Tak, dokładnie takim! Zielono mi! (tekst: Agnieszka Frączek, ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło, Wydawnictwo BIS)


Znajomo brzmi nazwisko autorki Zielono mi!? :) Znajomo, znajomo! Całkiem niedawno pisałam o Rymobraniu, które napisała właśnie Agnieszka Frączek. Jak już raz przeczyta się rymowane, zabawne opowieści, które stworzyła - to, gdy zobaczy się jej nazwisko na okładce kolejnej książki, jest się spokojnym. Cenna sprawa, takie nazwisko - gwarancja dobrych rymów ;) Próbka?

Wpadł do sklepu żabek tłum.
Jedna z nich powiada: - Kum!
Druga rzecze: - Rechu-rech!
A sprzedawca? Tłumi śmiech,
lecz klientki grzecznie wita:
- Co mam paniom podać? - pyta.

Panie kręcą się po sklepie,
szepczą:
- Róż?
- Nie, błękit lepiej.
- Kupię kaszkę.
- Eee... Nieświeża.
- A kołderkę mam wziąć z pierza?
- Skądże znowu?! To uczula!
W tym ich nigdy nie ululasz! (...)
Powyżej fragment wierszyka Żaby na zakupach, ulubionego Ewy. Miłość pojawiła się pewnie dlatego, że Ewucha kocha żabki. Żabki do zabawy, w bajkach, na bluzce, w logotypie sklepu... Wszystkie!

  
Zielono mi! to zbiór wesołych i bardzo różnorodnych wierszyków. W tomiku jest ich ponad dwadzieścia, jak dla nas nie do przeczytania za jednym posiedzeniem :) Ewa po dwóch, trzech wierszach traci zainteresowanie i biegnie do swoich bardzo ważnych spraw :) Za pięć minut wraca i wciska mi książkę w dłoń... Taka to z niej dochodząca czytelniczka ;P


Czasem patrzę na ewkową półkę (i jeszcze jedną, i jeszcze) i nadziwić się nie mogę, jak różnorodne ilustracje cieszą moje oko... :) Ewka w tej kwestii też jest bardzo otwarta i z radością przyjmuje ilustracje bardziej realistyczne i te znaczniej mniej, te rysowane pozornie niechlujną kreską i te gładziutkie, dorysowane do ostatniej kropczki. U Ewy Poklewskiej-Koziełło podoba mi się takie pozorne niedorysowanie, to że widzę maźnięcia pędzla, kreskę pozostawioną przez kredkę, łącznie różnych technik. I to, kim chciała zostać, kiedy była dzieckiem. Podoba mi się! :) Zapytana w jednym z wywiadów, czy od początku wiedziała, że będzie ilustrować książki odpowiedziała: "Nie, absolutnie. Chciałam być panią w sklepie mięsnym, robiłam z plasteliny wędliny i tak fajnie się je potem siekało." :D Link do tego wywiadu znajdziecie pod wpisem, na pasku Olgugla :)

 

A tak w ogóle to polecam czytanie w parku! Prócz roweru, przekąski czy picia - warto zabrać książkę! Czasem trzeba odpocząć od biegania! Choćby dziecko dało nam na to... dwie minuty! ;)

Dla chętnych - Olgugla, czyli zamiast wyszukiwarki ;)
Wydawnictwo BIS KLIK o Zielono mi! KLIK
Ewa Poklewska-Koziełło, wywiad KLIK

PS Nie tylko Ewa lubi żabki, pamiętacie wpis na temat tej książki u Zezuzulli? :) Jul też właśnie na żabki zwrócił uwagę :) KLIK

30 komentarzy:

  1. Lubimy książki Pani Frączek :)
    A czytanie na zielonej trawce to sama przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Pani Frączek coraz bardziej zyskuje w naszych oczach :).

    OdpowiedzUsuń
  3. :D Też lubimy! A szczególnie w wierszu o świnkach gustujemy:D
    A różnorodność półkowa to wielki atut! ZAWSZE znajdziesz coś, co oko będzie cieszyć w dzisiejszym dniu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie! Wy przeca świnkowi, oink oink chrimsu chrum!

      Usuń
  4. mam już parę książek tej autorka, a ta jest następna na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie MAM zadnej Fraczek!!!! MUS na nastepny zakup...

    OdpowiedzUsuń
  6. To Ewka taka żabkowa dziewczyna jest? :)
    Świetne rymy, super ilustracje... postanowiłam założyć notes do zapisywania polecanych przez Was pozycji. Tylko kiedy ja to wszystko kupię? Zbankrutuję normalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. listę rób i rodzinie w okolicach roczku wręcz :) a co! :)

      Ewa jest żabkolubna! w jej pierwszych słowach na podium była właśnie "papka" :D

      Usuń
  7. Mamy ją, mamy... i się bezwstydnie przyznam, że uwielbiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się zachwycam pierwszym zdjęciem :) - ma w sobie coś (co robiła za podpórkę ;))... Rymy Frączek też lubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MamoEli, ja się zachwycam każdym Twoim zdjęciem :) serio :)

      Usuń
  9. nie znam, ale fragment który zamieściłaś sprawiły że dopisuję do listy: muszę to kupić. ech, przestanę tu zaglądać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przestawaj! :) pomijaj tylko wpisy o książkach... ojej, to całkiem sporo może Ciebie ominąć ;)

      Usuń
  10. :D Sympatyczna recenzja! A w parku fajnie się też pisze, rysuje, myśli i marzy. No fajne te parki jak licho! Ukochania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie takie jak ten nasz! taki wyludniony i zadbany! :)))

      Usuń
  11. Lenon także bez okrzyku "tam! żaba! kum, kum!" osiedlowej "Żabki" minąć nie może. a najlepsze, że kolejnym ulubionym jej sklepem , do którego zawsze (ale to zawsze!)musi wstąpić jest Mięsny:P

    Olga przyznaj się, że kręcisz jej te boskie loki na wałkach ;)oszałamiające są!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kręcę na papierowych papilotach ;P na gazecie! :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. wielbiciele rymów A.Frączek łączmy się! :))

      Usuń
  13. Oooo My tą książkę uwielbiamy, strasznie ubolewam nad tym, że nie mamy jej na własnośc ale na szczęście jest w bibliotece więc możemy wypozyczać do woli ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A tak przy okazji chciałabym dać pewne ogłoszenie :)

    Wiosna rozgościła się już u nas na dobre więc sezon spacerowo-zabawowy został otwarty :)
    W związku z tym chciałybyśmy zaprosić Was i Wasze dzieciaczki do naszej zabawy.
    Wystarczy kawałek chodnika i kreda ;)
    Do wygrania fajne nagrody…
    Może mielibyście ochotę wziąć udział?
    Po szczegóły zapraszam tutaj:
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/03/chodnikowe-graffiti.html

    Z góry przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I jak już tak zarzucam Cię komentarzami to muszę napisać, że blog bardzo mi się spodobał i od razu zaczynam obserwować ;)
    No dobra to już chyba wszystko co chciałam napisać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)