11 maja 2012

32 Ewa czyta i... pisze (a co!) (Od A do Z, Od 1 do 10, wyd. Dwie Siostry)

- Pokazywać! - krzyczy Ewa. A co mamucha ma pokazywać? LITERKI! W gazecie, na ulotce, na szyldach sklepowych, ale przede wszystkim w książeczkach. Ewa siedzi w piaskownicy i pisze palcem po piasku: - U, o, e - mamrocze, wywijając paluchem esy floresy :) Pociąg do literek mamuchę cieszy, tym bardziej, że bardzo lubi zakupioną dawno, dawno temu książeczkę z abecadłem :)



Od A do Z (tekst: Janusz Minkiewicz, ilustracje: Bohdan Wróblewski, Wydawnictwo Dwie Siostry) doskonale pasuje do modnego ostatnio trendu vintage ;) I choć ja nie "idę tędy, którędy idą trendy" to książeczkę bardzo lubię! Zarówno tekst, jak i ilustracje powstały w 1959 roku - nie widziałam Od A do Z wydanej w latach 60., ale można się domyślać, że kolory były bardziej blade, kartki raczej szorstkie, pewnie miękkie. Tymczasem reprint sprezentowany wszystkim przez Wydawnictwo Dwie Siostry to tekturowe, twarde strony, zaookrąglone (bezpieczne!) rogi, bardzo dobrej jakości druk i przede wszystkim zabawny tekst i ciekawe ilustracje! I wszystko takie nie-dzi-siej-sze! Bomba!

 

Ewka oglądała Od A do Z jak miała roczek, ogląda i teraz - chwilę przed drugimi urodzinami. Książeczka jest tak starannie wydana, że nie ma śladu po wielokrotnym tarmoszeniu stronic czy nadgryzaniu co ciekawszych fragmentów ;) Dlaczego wcześniej Wam jej nie pokazałam?! Mój błąd! :)


Ilustracje możecie podejrzeć zaglądając zza ramienia Ewce lub na stronie Wydawnictwa (Olgugla), a jeśli chodzi o tekst... Proszę, oto kilka próbek: 
I było Igiełką, co małe ma uszko...
J było Jabłuszkiem, czubiło się z gruszką...

O było Okrągłe (to w druku widzimy)...
P było Poetą, co składał te rymy...
Każda literka to jedno krótkie zdanie-opis. Czyta się dynamicznie, szybko, najlepiej wykrzykując każdą literkę i czekając, aż dziecko wykrzyczy swoją wersję ;) A gdy znudzą nam się literki... Można pobawić się w liczenie!


Od 1 do 10 (tekst i ilustracje: Ola Cieślak, Wydawnictwo Dwie Siostry) w naszym domu zawsze idzie w parze z Od A do Z :) Podobieństwo tytułu, identyczny format, te same zaokrąglone rogi i twarde strony. Wszak to jedno i to samo (bardzo przez nas lubiane!) Wydawnictwo! Tylko autorstwo i rok powstania jakby inny ;)


Tekst znam na pamięć i recytuję go w pociągach, tramwajach, autobusach... No wszędzie! Bardzo podoba mi się nauka liczenia zaproponowana przez Olę Cieślak. Z jajem jest! Równie mocno podobają mi się ilustracje. Jednolite (lub z powtarzającym się motywem) tła i zwierzątka narysowane za pomocą dwóch, góra trzech kolorów. Niby tak prosto, niby tak od niechcenia, ale ja tak nie umiem! A chciałabym :)) Kilka kresek mocniejszych, kilka delikatnych i proszę jakie bulteriery piękne!


 I jeszcze próbka, żebyście oczu nie mrużyli przy moich zdjęciach :)
Jeden jeż klął "O żesz!",
gdy go ukąsiła wesz.

Dwa niedźwiedzie jedzą śledzie.
Dobrze się niedźwiedziom wiedzie.

Trzy tukany na trzy zmiany
urlopowe snują plany.

Cztery krępe bulteriery
demonstrują złe maniery.
 Jak tu się nie uśmiechać? :)

Dla chętnych - Olgugla, czyli zamiast wyszukiwarki ;)
Wydawnictwo Dwie Siostry KLIK, o Od A do Z KLIK
o Od 1 do 10 KLIK, Ola Cieślak, blog KLIK

PS#1 Wiecie, kiedy ja robiłam te foty?? W marcu! To było pierwsze czytanie na ławce w tym sezonie! :)
PS#2 Dziś rano Ewa obudziła się obok mnie (czyli po drzemce, w którą zapadła po mleku), uniosła się na łokciach, powiedziała: - Trzy, cztery, osiem. O, u, w - a potem padła nosem na poduszkę :D


32 komentarze:

  1. skąd to zamiłowanie do literek i cyferek?
    szybko się uczy!

    OdpowiedzUsuń
  2. my jesteśmy na etapie alfabetu i cyferek puszczanych na filmikach youtube! oj uwielbia je Czekoladka... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę ostro YT ograniczać, bo Ewka pokazywałaby pół dnia jakie filmiki jej puszczać :D

      Usuń
  3. Minkiewicz piękny, Cieślak też niczego dobie ;) Dzięki za możliwość szpiegostwa przezramiennego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja NIE ZNOSZĘ, jak ktoś mi czyta przez ramię :) ale zdjęciowo chyba Ewie przeszkadzać nie będzie!

      Usuń
  4. rewelacyjna seria książeczek, sama mam, posiadam i lubię (a jeszcze bardziej lubią dziewczynki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serce rośnie, jak i im, i nam podoba się to samo, prawda? :)

      Usuń
  5. :D U nas Od 1 do 10 będzie w kolejnym wpisie książkowym;D
    A na alfabet mamy chętkę! Forma bardzo po takiemu jak Zezullowaci lubią!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. mamy, mamy! ufff w końcu coś czego nie muszę dopisywać do listy ;) ale dla mojej ewy te skojarzenia się nie kojarzą i stosujemy zamienniki, mimo to książkę uwielbiamy wszystkie trzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grunt to kreatywność :) ja też w niektórych książkach wykorzystuję tylko ilustracje i puszczam wodze fantazji :)

      Usuń
  7. Świetna Ewa jest! U nas jest zero-jeden-trzy-osiem, a z literek H jak honda, S jak suzuki i O jak... zero :D
    Książeczki te podobały mi się bardzo, ale J. je zbojkotował już w księgarni, więc do domu z nami nie pojechały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, a ja większość kupuje on-line, a tylko dwa razy byłam z Ewą w księgarni... raz zbojkotowała prezent od znajomej księgarzycy :D zamiast różowej książeczki wybrała kolorową wersję "Rzepki" :D

      Usuń
  8. Rewelacyjne te książeczki!!! Chyba się skuszę:)))

    A córa zdolniacha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skusić się warto, a za komplement dziękuję!

      Usuń
  9. Ach, czemuż nie zajrzałam tu wcześniej? Rano wysłałam mamie spis książek (ewkowo-julkowych) do nabycia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Abecadło-rewelacja! Kupić trza!

    My mamy literkowe magnesy na lodówkę- Lenon wykazywał zainteresowanie nimi od zawsze ALE ALE od niedawna też wykrzywia ryjek odgadując, co właśnie trzyma! jak dla mnie BOMBA!

    A Ewkę pozdrawiamy i pozostajemy w przekonaniu, że Mała znała i wciąż zna się na rzeczy i wie, co dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się marzą taki drewniane magnesy litrkowe, ale cena (bodajże 70 złotych) mnie skutecznie zniechęca :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. :) nie mogę się doczekać, aż zacznie mi opowiadać sny! do tej pory raz wspomniała o niebieskim misiu z cukierni, którego się bała o_O

      Usuń
  12. Jak zwykle Olgugla najlepsza! Swietne propozycje! Ja sie czaje na alfabet Paula Turbly.

    http://www.amazon.co.uk/Paul-Thurlbys-Alphabet-Thurlby/dp/184877009X/ref=wl_it_dp_o_pC_S?ie=UTF8&coliid=I3843SWLZEP4AN&colid=2D5O7AJ4O1W8W

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łooo, ja wolę nawet za dużo nie myśleć o książeczkach wydawanych poza Polską :D tyle dobra, tyle dobra...

      Usuń
  13. Jak zachęcająco!! Przyjrzę się temu dzis jeszcze w księgarni (mam nadzieję, że zastanę!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym zastaniem to może być różnie, szczególnie w GW :/ wiem, że Zakamarki i kilka niezłych wydawnictw jest w Księgarni Hawelańskiej, pewnie u Daniela też jest niezły wybór, jak przypuszczam... :) Dwie Siostry widuję w Empikach, ale zazwyczaj tylko nowsze pozycje.

      Usuń
  14. książeczki są świetne, obie, ulubione Ninki sprzed roku a i teraz jako trzylatek zagląda do nich patrząc z perspektywy wieku na nie inaczej, ale z nutką sentymentu :)
    Dwie Siostry rządzą w asortymencie dzieciakowych tytułów, moim skromnym zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie podium jest pojemne, ale faktycznie Dwie Siostry są "na pudle" ;D

      Usuń
  15. Dziś wypożyczyliśmy sobie z naszej biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziś wypożyczone zostały literki z biblioteki właśnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Od 1 do 10 to nasza ulubiona bajeczka :))) a od A do Z nie mogę zdobyć :(
    Bardzo fajny blog

    Pozdrowionka
    KRESKA

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)