22 maja 2012

32 Ewa czyta i się nie boi! (Duszki, stworki i potworki, wyd. Wilga)

- Zuziaaa lalka nieduża, i na dodatek cała ze szma-tek. W kratkę, stara spódniczka, łzy na policzkach, a w główce marzeń sto! - nucimy po cichu, śpiewamy całkiem głośno, wyjemy od rana. W domu, w parku i w tramwaju. Bo to hit jest, przecież! I mało kto wie, kim jest autorka tekstu...
A gdyby tak rozejrzeć się po księgarniach, po półkach z książkami dla dzieci i sprawdzić, jakie nazwisko bardzo często się tam pojawia. Ale też zorientować się, kto jest autorką tekstów wielu dziecięcych piosenek, a także znakomitych słuchowisk... Dodać do tego programy telewizyjne, Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego oraz Order Uśmiechu... No to wychodzi, że nie wypada, że znać trzeba, że choć jedną pozycję warto zaprosić na półkę z książkami. Książkę Doroty Gellner, rzecz jasna!


 

Duszki, stworki i potworki (tekst: Dorota Gellner, ilustracje: Maciej Szymanowicz, Wydawnictwo Wilga) lubimy z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że mamie Ewulczity nieobce są tematy potworków czyhających w ciemnym pokoju i drogę do sypialni rodziców pokonywała czasem szybko i po omacku :) Żeby wtedy wiedziała, że wystarczy te stwory śmiechem potraktować! :) Rymem przedstawić, soczystością zilustrować i po strachu! No gdyby tylko wiedziała! :)

 

Lubimy, jak tematem literatury dla malucha stają takie nie-o-czy-wi-sto-ści. Że nie tylko księżniczki w zamkach, mówiące zwierzątka, słitaśnie misie. Że właściwie dlaczego nie Straszaki, Dziwadło, Czupiradło czy Paskuda? :)
Duszki, stworki i potworki to zbiór 18 wierszowanych opowieści o nieco tylko strasznych, ale bardzo śmiesznych stworach. Próbką niech stanie się ulubiona opowieść Ewy - o Kolorowym Potworze...
Idzie potwór kolorowy. Ma kapustę zamiast głowy! Zamiast nóg ma cztery pory, zamiast uszu - kalafiory!
A to jest potwora grzywa. W niej owoce i warzywa: jabłka, gruszki, pomidory - różne smaki i kolory. Groch, fasola i buraki - różne barwy, różne smaki!
Do wyboru! Do koloru! Pęki kopru! I szczypioru!
Tu rzodkiewka, tam marchewka oraz grabki i konewka.
Idzie potwór, głośno sapie... Kto go spotka, niech go złapie!
No takie potwory, to my z chęcią spotykałybyśmy codziennie! :)

 

A cóż mogę powiedzieć o ilustracjach? Ano niewiele! Toż to Maciej Szymanowicz! A ja już o nim pisałam i się zachwycałam przy okazji Rymobrania (KLIK). Nic się w tym temacie u mnie nie zmieniło - ilustracje nas bawią, cieszą, lubimy je! :) A jak tak wyciągniemy szyję i zapuścimy żurawia... To widzimy... Że Jul* też je lubi! I nic a nic się nie boi potworów! Siedzi na trawie zatopiony w lekturze i podśmiechuje się pod kapelutkiem :) Ahoj, Juliuszu, poczytajmy razem!


* Jula spotkać można tu KLIK

Dla chętnych - Olgugla, czyli zamiast wyszukiwarki ;)
Wydawnictwo Wilga KLIK, Duszki, stworki i potworki KLIK
Dorota Gellner, życiorys KLIK, bibliografia KLIK
Maciej Szymanowicz, WWW (w budowie, ale zawsze) KLIK

32 komentarze:

  1. Nie wiedziałaaaam:O
    Dzięki Olg, jak zwykle jesteś Mistrz Olguglowania:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście chodzi o niewiedzę o autorze owego hiciora śpiewnego:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze jeden tytuł-hicior - "Ogórek"! też D. Gellner! hmmm czy ja nie mam nagrania, jak Ewka to śpiewa... :D

      Usuń
  3. Dzielna Ewulczita! :)
    Dorotę Gellner uwielbiamy :) Znacie Gryzmoła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znamy, na targach macałyśmy, ale budżet już był zamknięty :D

      Usuń
  4. po pierwsze, Zuzia - rządzi i w naszej przestrzeni! (obok żabki, puszka okruszka i małej smutnej królewny) Dorotę Gellner znamy i podziwiamy!

    po drugie- tenisówy Ewki bardzo nam przypadły do gustu- posiadamy białe, które pierzemy po każdym spacerze, ale miłość nasza do tenisówek, mimo to,nie słabnie!

    po trzecie, nieśmiało marzymy o krakowskich targach książkowych- może zażyczyć sobie wypad jako prezent na Dzień Matki? sasasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zażyczyć z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka! i zażyczyć sobie tłustej złotówy zamiast kwiatka ;P

      Usuń
  5. O kurcze...nie wiedziałam ze autorką Zuzi jest TA pani...:)
    Pisze zabawne i pouczające zarazem teksty...kolejna książka cyk wskakuje na naszą listę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ja też nie wiedziałam! najpierw powiedziała mi o tym koleżanka, a potem wyguglałam o reszcie! :)

      Usuń
  6. Ach ach ach!
    Wszystko!
    I te ilustracje!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. to ja odpowiem: - A to dopiero początek! ;)

      Usuń
  8. o potworach jedną książkę mamy..o takim potworze co w Tatry ma na imię.Teraz trzeba będzie kolejna zakupić bo Julek lubi potworne tematy..w szczególności lubi takiego jednego potwora który odzywa się wraz z wypuszczeniem wody z wieczornej kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mamy jeszcze jedną o potworach, taką ze sklepu z ubraniami :D kojarzysz? :)

      Usuń
  9. A tego nie mamaaaamy. do nadrobienia, zastanawiałam się nad nią ostatnio, ale wygrał kolejny "tom" Pana Kuleczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja NIE ZNAM PANA KULECZKI! w sensie zawartości, bo postać i ilustrację bardzo dobrze kojarzę. znaczy się - dużo straciłam? bardzo dużo? :)

      Usuń
  10. Nie lubię już Ciebie i Zezu. A właściwie mój portfel Was nie lubi.Ja i Baśka szalejmy z zachwytu :) :* chcemy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D to sobie wyobraźcie jak mnie nie lubi mój portfel i portfel M. :D

      Usuń
  11. Dzień bez olgowo-ewulczitowej recenzji byłby dniem straconym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że mogłabym codziennie! no mogłabym! ale wszyscy, by już nas nie lubili ;D zatem dozuję, staram się przedstawić dwie książki tygodniowo :)

      Usuń
    2. Lubiłabym! Ale mój portfel mniej ;)

      Usuń
  12. Lubię tę bajeczkę. I całokształt Ewulczitowy, na czele z trampkami. Chcę takie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja u Macieja (że się tak spoufalę) uwielbiam sposób, w jaki rysuje zęby ;) A panią Dorotę mamy na liście oczekujących:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam twoje recenzje i Ewusię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteście z Zezullą mistrzyniami w wyszukiwaniu fajowych książek :D
    mój portfel już płacze na myśl, że jak tylko mój synuś podrośnie, to planuje zasypać go książeczkami i sprawić by był takim amatorem bajek, jakim ja byłam w dzieciństwie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewa nic się nie boi,
    Bo książkowy zna świat.
    Przecież Ewa i książka,
    Z sobą są za pan brat.:):)
    (Mam oczywiście na myśli całą,obszerną biblioteczkę Ewy.A...to chyba również dobra pora na zmianę z Ewulczita na EWULCZYTA:):))
    Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiamy tą książeczkę ;)
    Takie potworki również bardzo lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękujemy za kolejną pozycję książkową:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)