15 maja 2012

Ewa czyta o Franku (Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem, wyd. Ładne Halo)

Niewiele jest na księgarnianych półkach książek dla dzieci, które napisał lub zilustrował mężczyzna. Mówię tu o rynku polskim i książkach najnowszych, wydanych po roku 2000. Oczywiście zakładam, że mogę się mylić, ale powiedzcie sami - dużo widzieliście takich męskich książek? Ja niezbyt dużo, dlatego z chęcią sięgnęłam po tytuł napisany i zilustrowany przez mężczyznę właśnie. Choć - rzecz jasna - to nie było moje jedyne kryterium. Najważniejsze stało się to, że... Ewce wpadł w oko bohater książeczki - Franek ;)
Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem (tekst i ilustracje: Maciek Blaźniak, Wydawnictwo Ładne Halo) to poręczny format, twarda okładka, szyty grzbiet i mięsiste stronice - miękkie, ale nie na tyle, by je przedrzeć przy zamaszystym przewracaniu kartek (cudownie pachnące! tak, uwielbiam zapach farby drukarskiej :)). Przede wszystkim to jednak opowieść o Franku, który ma swój sposób na dorosłe życie...

Ewa, zauroczona postacią Franka (lub jego mądrością życiową!), słucha książki w ciszy. Po każdym postanowieniu Franka patrzy na mnie i kiwa głową: - Tak - powtarza - tak!
A jakież mądrości ma Franek w zanadrzu? A takie na przykład:
Chciałbym zostać dzieckiem, gdy będę już duży,
bowiem bycie dzieckiem wyraźnie mi służy.

Pytacie skąd pomysł? Nietrudna to sprawa,
wszak życie dzieciaka to wieczna zabawa.

Pokusą jest wielką, i to niesłychanie,
po mokrych kałużach beztroskie skakanie.
To tylko mała próbka, bo Franek ma całkiem sporo pomysłów na swoją "dorosłość" :) I powiem Wam, że  bardzo mi się te jego postanowienia podobają! Bo Franek poza zachęcaniem do kopania w piłkę czy zabawy w chowanego namawia między innymi do... pozostania ciekawym - świata, tego, co tuż za zakrętem, wszystkiego! I potrafi świetnie zachęcić do chodzenia do szkoły - 
Bo przykro odmówić sobie satysfakcji
odliczania godzin do letnich wakacji. 
Prawda, jakie to prawdziwe? Nic tak nie integruje, jak odliczanie czasu do przerwy, czy to tej między lekcjami, czy wakacyjnej :)


 I jeszcze ten mały mądrala twierdzi, że: 
Stale to powtarzam, drodzy Przyjaciele,
że zwierzaków w domu nikomu za wiele.
 Tramaluch pokiwał szaroburą mordą, patrząc jednak na mnie trochę z niepokojem, bo przecież michy dzielić z nikim nie będzie! Spokojnie, sierściuchu, wystarczy, że czasem odpalisz chrupkę Ewie... :)

Ilustracje, jak sami możecie podejrzeć, są proste - w dobrym znaczeniu tego słowa! Na każdej rozkładówce jest Franek (lub jego część ;)) wykonujący czynność, o której aktualnie mowa. Przez proste tła i minimalizm tych obrazków - Ewce nie zdarza się rozkojarzyć podczas tej lektury. Omiata każdą ilustrację wzrokiem, potwierdza, że zgadza się z Frankiem i czeka na kolejną stronę. Kiedy będę duży... czytamy zatem zawsze całe - od deski do deski.


Uroku dodają, pojawiające się gdzieniegdzie, linie rodem z zeszytu do języka polskiego i różowe marginesy :) Nie widuję już (jeszcze!) takich zeszytów zbyt często... Na końcu książki autor zostawił kilka takich stronic w linie - to miejsce, gdzie można narysować/napisać o tym, jaki ma się pomysł na temat: A Ty kim zostaniesz, jak urośniesz? Z udostępnieniem tych stron czekam, aż ewkowa kreska nabierze choć odrobinę precyzji ;)

Co ponadto? Gdybym znała Maćka Blaźniaka - z pewnością musiałby trafić do mojego cyklu "Chcieć to móc". Bo Maciek to nie tylko autor, ale i wydawca! Oto, co wyczytałam na stronie WWW wydawnictwa:
Ładne Halo to niezależne wydawnictwo i studio graficzne działające od początku 2011 roku w Łodzi. Na pomysł jego założenia wpadł Maciek Blaźniak, mniej więcej w tym samym czasie, gdy postanowił, że kiedy będzie duży, to zostanie dzieckiem. W czasie, gdy studiował na Wydziale Wzornictwa Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi, jego ilustracje można było oglądać między innymi w prasie, Internecie i na licznych wystawach. Kiedy jednak studia się skończyły, Maciek zdecydował, że chce wydawać książki dla dzieci, a na dobry początek postanowił, że będzie to jego autorski projekt. Tak właśnie powstała książeczka „Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem”, nominowana do nagrody za Najpiękniejszą Książkę Roku 2010 przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek.
Uwielbiam takie historie!

PS#1 Jeśli chodzi o mnie, bezbłędnie do mnie trafia dwuwiersz:
Kiedy będę duży, to zostanę leniem -
sam siebie zadziwię swym misięnichceniem.
PS#2 Kto z Łodzi lub w weekend będzie w tym mieście - niech rusza w sobotę na otwarcie pracowni Ładne Halo :) Nie dość, że można ciekawych ludzi spotkać, to jeszcze ciasto marchewkowe będzie! ;) Szukajcie szczegółów na ich profilu na FB (KLIK).

Dla chętnych - Olgugla, czyli zamiast wyszukiwarki ;)
Wydawnictwo Ładne Halo KLIK, o Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem KLIK
Maciek Blaźniak, blog (przykurzony, ale z dużym archiwum!) KLIK