6 czerwca 2012

Układamy, znowu układamy :)

- Widziałam bardzo ładne puzzle drewniane, ale nie wiem, czy już dla Ewy się nadają - ciocia eW, jak zwykle dzieliła się ze mną ciekawostkami znalezionymi on-line. - Chyba mają małe części, zapisałam sobie adres, tak na przyszłość. Jak chcesz, to prześlę ci link - dodała. Przesłała. A ja się z miejsca zakochałam!


Precyzyjne wykonanie, surowe ładne formy, drewno, zaprojektowane i wykonane w Polsce. Czego chcieć więcej?
Jak widzicie my mamy jabłko i kota, po pierwsze - te akurat wzory mają niewiele elementów, a po drugie - cóż innego możemy mieć my? Jabłkożercy i kociarze? :)



Puzzle jeszcze sprawiają Ewulczicie sporo problemów, ale z moją pomocą... Ze wskazywaniem, że tu są dziurki, a tu pasują te elementy... No z moją pomocą mozolnie układamy! :) Jak Ewa podrośnie, kupię jakiś trudniejszy wzór, a te... Te staną na półce z książkami, bo prócz tego, że są świetnymi zabawkami, bardzo ładnie wyglądają jako ozdoba :)



To chcecie adres? No dostaniecie! Nie zatrzymam go dla siebie! Strona WWW producenta KLIK! Sklep on-line KLIK! Żałuję, że trafiłam tam tak późno, bo podobają mi się także zabawki do ciągnięcia czy pchania. I auta! No na auto to chyba nie jest za późno... ;) Ciociu eW jeszcze raz dziękuję!


PS W mojej poprzedniej pracy w logotypie był pegaz, gdybym dalej tam pracowała - namawiałabym dyrektora na zamówienie puzzli w takim kształcie na prezenty dla artystów z nami współpracujących. Znacznie bardziej efektowne, niż długopisy, czekoladki, książki, płyty...