24 sierpnia 2012

Ewa czyta o Gapiszonie (Gapiszon i Korniszon, wyd. Ongrys)

 - Ojejjjj, nowa czapka - Ewka odnotowała, że na stoliczku leży nieznana jej pasiasta czapka, podrzucona późnym wieczorem przez ciocię Karolinę*. Blond loki zostały schowane, dziecko - nie bacząc na temperaturę - dzień zaczęło w nakryciu głowy. Jeszcze tylko pomogłam jej wskoczyć w czerwoną koszulkę i niezdecydowana stanęłam przed komodą w poszukiwaniu akuratnych spodenek. - Niebieskie, jak Gapiszon! Będę Gapiszon! - zawołała Ewa i pobiegła po adekwatną lekturę, książkę Gapiszon i Korniszon (ilustracje i tekst: Bohdan Butenko, Wydawnictwo Ongrys). Cóż, nie pozostało mi nic innego, jak tylko chwycić za aparat :)


Wydaje Wam się, że znacie Gapiszona, ale nie jesteście pewni skąd? Jest kilka opcji... Bo na przykład w 1964 r. Telewizja Polska nadawała serial animowany Przygody Gapiszona. A już rok później Gapiszon w formie komiksowej zaczął ukazywać się w "Misiu" i gościł na jego łamach przez czterdzieści lat! Nie będzie zatem przesadą, gdy określi się Gapiszona, jako postać kultową, nieprawdaż? ;)

 

Książeczka Gapiszon i Korniszon prezentuje wszystkie odcinki, które były zamieszczone w "Misiu" w latach 1991-2005. Dlaczego akurat taki przedział? Ponieważ generalnie do numeru 18/1991 przygody Gapiszona były czarno-białe (na 407 odcinków kolorowych jest 47). Od odcinka który ukazał się w numerze 19/1991 wszystkie dalsze odcinki są już kolorowe. To wydaje się być ważna cenzura i w związku z tym w tomiku zamieściliśmy wszystkie odcinki od numeru 19/1991 do roku 2005, kiedy to Gapiszon przestał się pojawiać na łamach "Misia".
Czytamy na WWW Wydawnictwa Ongrys KLIK, a ja dopowiem tylko, że miesięcznik "Miś" przestał się ukazywać w 2010 r. nad czym bardzo ubolewam...


Krótkie komiksowe opowiastki o przygodach Gapiszona wypełnione są abstrakcyjnym humorem. Wypełnione, aż po kurek! Ewa się śmieje, ja się śmieję - a że z innych powodów? Kto by się tym przejmował! :)


Tajemnica to żadna, że Bohdan Butenko to jeden z moich ulubionych ilustratorów, ale czy wiecie, że jedna z jego postaci jest mi szczególnie bliska? O Kwapiszonie mowa. Otóż w pamięci mej jest jedno niewyraźne wspomnienie, jak trzymam - wypożyczoną z biblioteki - jedną z książek z jego przygodami (mogła to być Ucieczka Kwapiszona...), trzymam i... składam litery. Czytam! Lubię to wspomnienie. Kwapiszona lubię, Gapiszona, Korniszona, Zuzię, Gucia, Cezara i Pana Maluśkiewicza! I książkę Geometria dla najmłodszych, którą także ilustrował Bohdan Butenko, a którą również pamiętam z dzieciństwa!

Dla chętnych - Olgugla, czyli zamiast wyszukiwarki ;)
Wydawnictwo Ongrys KLIK, Bohdan Butenko, WWW KLIK

* ciocia Karolina pojawi się niebawem w moim cyklu "Chcieć to móc!" :)