17 sierpnia 2012

Mniam! Ewuchy

Mój dzień kręci się wokół jedzenia. Jest śniadanko, jest kolejne, a na długi spacer koniecznie trzeba zabrać trzecie (lunch?). Mam dziecko, które lubi jeść. Które je chętnie, nie wybrzydza i samo woła, kiedy zaczyna być głodne. Nie narzekam, bardzo się z tego cieszę. I może mogłabym sobie z wygody pozwolić na odpuszczenie tematu estetycznego i ciekawego podawania jedzenia - czy to w domu, czy na spacerze... Może mogłabym. Ale nie odpuszczam! To, że ma być smacznie i zdrowo - to już nie podlega żadnej wątpliwości, ale ma być też ładnie. I basta! :) Ewa ma niewiele ponad dwa lata, a ja już mam kilka patentów na przechowywanie i podawanie jedzenia w plenerze. Dziś pierwszy z nich - pojemnik GOODBYN.



Przez chwilę czułam się jak w szkole podstawowej. Przede mną leżał arkusz z naklejkami, a ja z jednej strony chciałam natychmiast wszystkie gdzieś ponaklejać, a z drugiej - zachomikować je gdzieś głęboko na bardziej stosowną okazję ;) Pamiętam te dylematy (i takie miękkie naklejki ze Smerfami, które nakleiłam na kuchennych szafkach ;))...


Chwila namysłu i voila! Lunch box dostał nowe życie. Teraz już wiadomo, co w nim jest i do kogo należy :) Ewulkowa buzia cieszy się na widok takiego pojemnika i trudno mi jednoznacznie orzec, czy chodzi o ten pudełkowy uśmiech czy myśl o zawartości Mniam! Ewuchy... ;)

 

Tego dnia postawiłam na prostotę: była grahamka z masłem i serem, były kabanosy, brzoskwinia pokrojona w ósemki i tradycyjnie już woda. Nic się nie rozlało, nie otworzyło podczas transportu, zawartość pojemnika doczekała na ewkowy apetyt w stanie idealnym. Pojemnik ma zatem szczelne zamknięcie, a dodatkowo jest twardy - bez obaw o zgniecenie jedzenia można na niego wrzucić wiaderko, łopatkę, milion foremek, piłkę i misia... ;)


Jeśli chodzi o kilka szczegółów technicznych - GOODBYN został wyprodukowany w USA, nie zawiera BPA, ftalanów też w nim brak, nadaje się do mycia w zmywarce. Zmywarki nie mam, myję ręcznie i - póki co - naklejki wciąż wyglądają idealnie. Zresztą... Całkiem sporo mi ich jeszcze zostało... I całkiem sporo mam nudnych pojemników kuchennych ;)
Uprzedzam pytanie - GOODBYN w różnych kolorach (i wiele innych pojemników) znajdziecie TU KLIK, a konkretnie TU KLIK :) Jak Wam się podoba taki sposób na jedzonko poza domem? :)


PS A niebawem patent numer dwa! Przeniosę się wtedy ze Stanów Zjednoczonych do Azji :) Stay tuned!