8 sierpnia 2012

Się nosimy modnie i wygodnie ;)

Zazwyczaj stukamy bosymi piętami o podłogę. Ewa to nawet jakąś nagrodę za to stukanie powinna otrzymać. Ona za stukanie albo sąsiadka z dołu za cierpliwość do tego łomotu, który - jak mniemam - ładnie się niesie... :) Nasze "zazwyczaj" dotyczy upałów, bo jak temperatura robi się mniej upalna, Ewa marszczy nos i tako rzecze: - Zimna. Podłoga zimna, mama!
Cóż wtedy, cóż wtedy? No odziać stopiszcze z pomalowanym paznokciem sztuk jeden (ubolewa dziewcze, że TYLKO jeden, oj ubolewa). A w co odziać? Różne papcie i kapucie testowaliśmy, aż wreszcie znaleźliśmy coś dla nas. A warunków miałyśmy sporo. Bo miały być bardzo mięciutkie. Koniecznie przewiewne. Wygodne. Takie co nie uciskają w paluszka. Na dodatek miały być niebanalne i zwyczajnie... ładne. Się naszukałyśmy! W ubiegłym roku to papucie przywoziliśmy z innego państwa nawet, o! A w tym znalazłyśmy w Polsce :) W sklepie internetowym Zazzu KLIK (FB KLIK). Ręcznie robione, wygodne, piękne... I na dodatek cena miła! No nam więcej do szczęścia nie trzeba :) Sami zobaczcie!
 


Ja zakochałam się w wąsach, M. był sceptyczny. Bo wąsy? Dla dziewczynki? ;) Są i wąsy, i ptaszki. A swoją drogą - z tymi ptaszkami to coś jest na rzeczy...

 

Ewka na pytanie, o czym myśli, zawsze odpowiada: - O ptaszku! :D
Hmm... czy mogą mieć na to wpływ dekoracje w naszym domu? ;)