26 września 2012

Ewuchowe zmagania - kot w koronie (+ filmowy update!)

- Zapomniałam o koronie... - mamrocze Ewka - Tu ją dam, dla kotka! - wykrzykuje. Bo niby dlaczego korona pasować ma tylko na czubek głowy króla? Kotu ją, kotu! A królowi miska z żarciem dla kota, ot co! ;)



Ewa ma nowe puzzle. Po puzzlach drewnianych z kształtami zwierzątek, które trzeba było dopasować do odpowiednich otworów; po układance kołkowej, gdzie trzeba było się nagimnastykować, żeby ułożyć zieloną żabkę - przyszła pora na puzzle tekturowe. Z pewną nieśmiałością włożyłam opakowanie puzzli Haba - Pierwsze Puzzle do naszego bagażu urlopowego. Nie miałam pojęcia, czy znajdziemy czas na układanie i - przede wszystkim - jak Ewa poradzi sobie z... zestawem sześciu różnych układanek zamkniętych w jednym pudełku!


- Pffffff - powiedziałaby Ewulczita, gdyby była bezczelna. Ale nie jest :) Zatem usiadła i... najpierw z mozołem, a potem coraz sprawniej zaczęła rozpracowywać puzzle.


 

A jako że Ewa to, nie bójmy się tego słowa, mała chłopczyca - puzzle dobrane są przewrotnie i oto nasza blondyna układa zamek księżniczki, suknię balową, puzderko z kosztownościami, króla i królewskiego kota. Podoba mi się pomysł, że w jednym pudełku są układanki o różnym stopniu trudności. Są zatem puzzle składające się z dwóch elementów, z trzech, czterech a nawet sześciu (naprawdę duże te elementy, w sam raz dla małych rączek). Do każdej układanki dopasowany jest również dodatkowy fragment - karoca (dla koni), szafa (na sukienkę), korona (dla króla..., choć właściwie dlaczego nie dla kota??), a nad wszystkim czuwa drewniana figurka księżniczki.



Układanki Haba - Pierwsze Puzzle kupić można na przykład w sympatycznym sklepie Latawce Dmuchawce KLIK. Prócz zestawu Księżniczka widziałam również: Zwierzaki, Farma, Bajki, Pojazdy, Liczenie zwierząt... I wiele innych! Czy to nie czas na pisanie listów do Mikołaja? ;)

PS Po książkach, układanki, puzzle i gry są naszym drugim ulubionym rodzajem rozrywki. Jak jeszcze dodać akcesoria plastyczne - mamy komplet. Więcej do szczęścia nam nie trzeba!

Układa, można powiedzieć, śpiewająco! ;)