13 września 2012

28 Nadmorskie klimaty

Dawno nie miałam takich zaległości w blogowaniu... Ale powoli, powoli urlop dobiega końca, a ja biorę się w garść :) Codziennie dzieje się COŚ. A to pierwsza (adaptacyjna i kontrolna) wizyta z Ewą u dentysty, a to pierwsze cztery godziny w klubie malucha, a to noce bez pieluchy (ale za to z wędrówką do łóżka rodziców...) :) Nie ma czasu, by oddech złapać, a co dopiero blogować!
Ale zdjęcia nadmorskie przebrałam i niemałe stadko dla Was wybrałam (ależ rymem zapodałam wieczorną porą :D). W roli głównej rzecz jasna ona! Ona, prowiant, zwierzak kudłaty. I - choć nie widać tego na wybranych przeze mnie zdjęciach - Ewa czyta. Wciąż czyta. Codziennie. I nie poprzestaje na 20 minutach :) Niebawem nowe tytuły, ekscytacje i radości przy lekturze. Tymczasem pstryki i dwa słowa na koniec :)
















Nie będę wnikać - jak było. Zawsze jest dobrze :) Jak się jest w świetnym towarzystwie to, czy słońce, czy deszcz - zawsze zabawa jest przednia. A nasza ekipa jest po prostu świetna :)

PS Wyniki Książkobrania? Cierpliwości! :) Będą... W poniedziałek! Tymczasem znowu wybywam, wracam w niedzielę!

28 komentarzy:

  1. cudne to ostatnie zdjęcie, chmurne, piękne!:) Uważam, że w doborowym bliskim kochanym otoczeniu żaden deszcz nie straszny!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze zdjęcia z kotem i arbuzem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia! Niby nie lubię piasku ale jak ja Wam zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna fotorelacja! Widać, że Ewie też się wyjad podobał :) oj zazdrościmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżbyście były na wakacjach w Dębkach?:) my jedziemy jutro!!!:) to juz kolejny nasz wypad do tej wioski.

    uściski!!

    eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz też kolejny i bardzo Dąbki lubimy! i obiady w Pasibrzuchu :D

      Usuń
  6. napisz mi koniecznie, jak tam klub malucha. Ja jestem w trakcie rozpoznania przedszkolno-żłobkowego...eh...

    p.s.:kocham zdjęcia Ewki zakopanej w piachu!!! aj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tramal tez się wczasował? Kalosze pierwsza klasa!
    pozdrawiam
    kasiasiar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez Tramala nie ma zabawy! (nie ma też wietrzenia domku, bo co otworzyliśmy okno, kotek chciał nawiać :D)

      Usuń
  8. Fantastyczne zdjecia...wypoczynek udany:)

    OdpowiedzUsuń
  9. zdjęcie z kotem najpiekniejsze, nie mogę się przestać uśmiechać, tak ślicznie razem śpią:)

    OdpowiedzUsuń
  10. super trampki, super kalosze. Ona najsuperowsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaa! jakie cudne kalosze! I morze i hamak i trampole! No cudo! Piękne zdjęcia!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. moje jest z kotem - haha-;)*
    chmurzaste tez jest niesamowite...

    a w ogole, to: jeszcze, jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna ta przestrzeń nadmorska, zachmurzona; niesamowicie uchwycona chwila...

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuje się pod zachwytami nad trampkami i kaloszami Ewci. Koniecznie jakieś namiary na te cuda w literki podaj:) Zdjęcie z arbuzem - piękne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kalosze w abecadło - jak bardzo do Was, książkowych Pasjonatów, pasują! Widok na ostatnim zdjęciu zapiera dech (pomyślałam sobie nawet, że mogłabym mieć taką tapetę na kompie albo na ścianie?). Oglądanie świata przez ramę to też ciekawy pomysł, a postać Ewy na łodzi wydała mi się taka romantyczna, nieobecna, marzycielska jakaś:) Miło popatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna wakacyjna fotorelacja
    widać, że córci się podobało
    a zabawa w piachu musiała byc rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale cieplutko na tych zdjęciach :) czekam z niecierpliwością na wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczne zdjęcia :) a morza troszkę zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze blade byłyście w Dąbkach? a ja właśnie mieszkam w Dąbkach. może jeszcze kiedyś zawitacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy drugi raz i pewnie nie ostatni :)

      Usuń
    2. trochę prywaty:) zapraszam www.abrazja.afr.pl niestety to nie są domki, ale fajnie było by was gościć. no i oczywiście wpadnijcie na pyszności do naleśnikarni "Mamusiu Kocham Cię". pozdrawiam

      Usuń
    3. :) naleśnikarnię codziennie mijaliśmy! :) w drodze na lody :D bo z nas lodożercy prawdziwi :)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)