12 października 2012

Ewa czyta i demonstruje ;) (Cynamon i Trusia, Zakamarki)


Stopa, serce, mózg. Pępek, oczy, pupa. To tylko niektóre tematy poruszane w tomiku wierszy Cynamon i Trusia. Wierszyki od stóp do głów (tekst: Ulf Stark, ilustracje: Charlotte Ramel, tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk, Wydawnictwo Zakamarki). Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że Ewa - która podsuwane przeze mnie kolejne tomiki wierszyków, w najlepszym wypadku, ignorowała – po rymowanki o Cynamonie i Trusi sięga z entuzjazmem. A jeszcze chętniej pokazuje wszystkie części ciała, o których mowa w książeczce ;)



Ulf Stark jest mi znany już od jakiegoś czasu, nie tylko przez dwa tomy wierszyków o Cynamonie i Trusi (prócz Wierszyków od stóp do głów są jeszcze Wierszyki na okrągły rok), ale też przez książki Jak tata pokazał mi wszechświat czy Jak mama została Indianką. Bardzo lubię jego twórczość, a jego za wypowiedź:
Bo tak naprawdę wszystkie dobre książki dla dzieci są też książkami dla dorosłych.*
Ale. Co ja się będę wymądrzać. Poniżej stado ilustracji i próbki rymów.

Ucho słyszy mamy śmiech,
Wiatru szum, ulicy zgiełk.
Leci ptak nad lasem, leci nad sitowiem,
Patrzy w dół i widzi czuprynę na głowie.
Nos, z jakiegoś powodu,
Zawsze dumnie sterczy z przodu.
Do wąchania dziurki ma dwie,
Więc pierwszy wie, co jaki i gdzie.
Mój pępek to taka nieduża,
Otwarta szeroko buzia.
A gdybyśmy pupy nie mieli?
To na czym byśmy siedzieli?
Niech mi ktoś mądry odpowie!
Bo chyba nie na głowie?
Okrągłe, czerwone zachodzi słonko,
Okrągły i żółty księżyc nad łąką.
To palec mój – ty przystaw swój!
Dotknęły się opuszki.
Ja ciebie znam, a ty znasz mnie.
Od głowy po paluszki
PS Duet Stark/Ramel niektórym może wydawać się znajomy... Mogliście na niego trafić także na półkach Ikei, gdzie znaleźć można bardzo miłą dla oka (treści JESZCZE nie znam) książkę pt. Zuchy z warzywnego ogródka. Więcej na jej temat na stronie WWW Ikei, o tu - KLIK Charlotte Ramel jest również autorką wielu projektów m. in. pościeli, dywanów, maskotek itp.
* wypowiedź z wywiadu, który ukazał się w "Rzeczpospolitej" 12 grudnia 2008 r. KLIK

Wątpię, żeby został tu ktoś, kto nie zna wydawnictwa Zakamarki :) Ale w razie czego... Odsyłam na ich WWW KLIK