18 października 2012

25 Ewa czyta o słoniku (książki o Pomelo, Zakamarki)



- Mama, ten rysunek nie będzie dla ciebie. Będzie dla Pomelo. Rysuję kolorową kredką świat piękny. Świat piękny rysuję – usłyszałam od córki raz. I jeszcze: - Deszcz pada, mama. Zmyje wszystkie kolory? – dopytywała innym razem. Tak, Pomelo zrobił u nas furorę... :)






I to Pomelo w dwóch odsłonach, bo na półce i Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem, i Pomelo jest zakochany (tekst: Ramona Bădescu, ilustracje: Benjamin Chaud, tłumaczenie: Katarzyna Skalska, Wydawnictwo Zakamarki).



Ewa wyczuwa pewnie, że różowy słonik to jej pokrewna dusza. I choć dziewczynka nie ma długaśnej różowiutkiej trąby i jest ciut większa od Pomelo – mają wiele wspólnego. Ewa także jest zakochana. W chłopcu z przedszkola, choć nie wiem, w którym, bo blondyna wciąż zmienia swoją wersję. Kocha też wszystkie koty, bo są tak piękne jak Tramalek. I mówi do nich: - Dzień dobry, kotki, miłego dnia!
Jest zakochana w kamykach, jak Pomelo. W swoim cieniu, muzyce... I jeszcze w papryce, takiej czerwonej.... Za to, w przeciwieństwie do słonika, uśmiecha się pokazując zęby :)




Pomelo kilku rzeczy się obawia. Nie wiem, czy Ewka też bałaby się porów w nocy, ale na pewno boi się wielkich leżących w parku gałęzi, traktorów koszących trawę i czasem odkurzacza. Choć lęki zawsze zmykają, gdy lepi się do maminego ramienia :)
Znajome ilustracje, co? Toż to człowiek od Binty, Lalo i Babo! Nawet, gdybyśmy spróbowały się oprzeć urodzie jego ilustracji, to nie idzie! Jego bohaterów po prostu nie umiemy nie kochać. Cóż poradzić :)


Jeśli chodzi o autorkę tekstu – wcześniej nie spotkałam się z tym nazwiskiem a i guglanie nie przyniosło zbyt wiele rezultatów. A szkoda, bo tekst Pomelo bardzo mi się podoba i z chęcią zaplowałabym na książkę Big Rabbit,s bad mood (KLIK) .
Podziwiam Pomelo, jak on znosi taką popularność? W innym mieście, inne dziecko, na innym chodniku - też o nim czyta i miłośnie dotyka! I czyta dwie części równocześnie! Halo, toż to Jul! KLIK




A w parku, podczas spaceru - Ewka też dzieli się lekturą... Nie ma to jak wspólne oglądanie! Tu z Zu :)



PS Zakamarki KLIK od przygód Pomelo zaczęły wydawanie francuskich książek. Decyzji przyklaskujemy, choć, wiadomo, dalej z niecierpliwością oczekujemy na szwedzkie tytuły.

25 komentarzy:

  1. Ale...jak to inny chodnik, jak to inny? Toć mieli siedzieć obok siebie:D
    Wirtualnie, bo wirtualnie, ale kto by tam wnikał w szczegóły???:D
    Taaakk, Pomelo jest WSZĘDZIE!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniale to obmyśliłyście, pełna synchronizacja, jak dla mnie rewelka, Mamuśki:) Książki o Pomelo wertowałam w księgarni- uroczy gość, jednak ze względu na moje ostatnie szaleństwa książkowe am go w planach koło grudnia:)

    p.s.: Nie mogę przejeść obojętnie koło imidżu Ewki- kurteczka khaki, no wspaniała, a jeszcze w połączeniu z bluzą szary melanż, bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, dzięki! pokochasz Pomelo, filozof z niego! :))

      PS no cóż, sekret zdradzę... ta kurtka ma po prostu bluzowy kaptur, pod spodem jest bluza bez kaptura :D (a kurta ma rozmiar 12-18 miesięcy, tylko nie mów Ewce, bo ona jest "duzią dziewczyną!" :D

      Usuń
    2. świetna ta kurtka...postaram się nie wygadać;)Lena też ma małą obsesję na punkcie swej "dużości", eh...:)

      Usuń
  3. Pamiętam, jak ja się kochałam w chłopaku ze starszej grupy, bez zęba na przedzie :D
    Pomelo zdobywa coraz więcej fanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D a ja właśnie wczesnych miłości nie pamiętam! ale w zerówce imponował mi Paweł, który umiał grać w szachy! (a teraz jest dobrym siatkarzem) :)

      co do Pomoelo - nie dziwię się, serio!

      Usuń
  4. Ok, kolejny tytuł do listy czytelniczej, dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiamtwoje zdjęcia i rękę do książeczek, super ten Pomelo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki po raz pierwszy i dzięki po raz drugi :)

      Usuń
  6. czaję się na Pomelo, czaję...wchodzę tu...i już wiem, że będzie musiał zasilić nasze zbiory...

    Nie masz Olga litości...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie mam... to uzależnienie, z tym dzieleniem się książkami :)

      Usuń
  7. Siem zezłoszczem i opublikuje i mój pean pochwalny o Pomelo no! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pełna synchronizacja.
    Ciekawam, czy polubię. Czeka w kolejce do wypożyczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że polubisz! nie znam nikogo, kto nie polubił Pomelo...

      Usuń
  9. Zakochałam się...zbankrutuję przez was jak nic...ale przyznać muszę że Wiki kocha książki przez was polecane...tzn póki co mamy trzy ale codziennie są maglowane...i to nie mamusia wybiera a córka je taszczy...i woła babo...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rób listę i przed Świętami puść najbliższej rodzinie :) książki nie dość, że większe korzyści niosą, to najczęściej są dużo tańsze niż zabawki :)

      Usuń
  10. oj wszędzie Pomelo :) to my też zakupimy. Ale teraz czekam na książkę "Julek i Julka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym zajrzała do "Julka i Julki" :) muszę w bibliotece poszukać :)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)