3 października 2012

30 List to Św. Mikołaja :)


Jak tam Wasze prezenty gwiazdkowe? Serio pytam! :) Ja zaczęłam kupować już w sierpniu! Inaczej pewnie w okolicach Wigilii biegałabym w amoku poszukując nieskooprocentowanej pożyczki. No dobra... Nie biegałabym. Ja po prostu lubię wcześniej wszystko zaplanować i zrealizować. W związku z tym mam już w szafie poupychane książki, które w odpowiednim czasie znajdą się pod choinkami zaprzyjaźnionych dzieci... Rzecz jasna, że książki!*
Dla wszystkich, którzy też lubią planować wcześniej prezenty – takie dla nas na przykład – mam niespodziankę, nasz list do Świętego Mikołaja :D

Drogi Święty Mikołaju,
jest dopiero październik, ale – znasz mnie, muszę być przygotowana wcześniej: na dworcu bywam ponad pół godziny przed odjazdem, zawsze jestem osobą, która czeka na drugą osobę przed spotkaniem itp. Pomyślałam, że się nie pogniewasz, jeśli dostaniesz list ode mnie odrobinę wcześniej...
Cały rok byłyśmy z Ewą grzeczne. Nie zaginałyśmy rogów w książkach, nie wydzierałyśmy z nich stron, udało nam się także nie zniszczyć większości książek kredkami (sorry, Binta, to było niechcący). Książki nie służyły u nas jako podstawki pod herbatę. Ani jako szufelka do wyrzucania śmieci pozostałych po temperowanych kredkach. Szanowałyśmy je, głaskałyśmy, robiłyśmy im zdjęcia i namiętnie oddawałyśmy się lekturze.
Może zatem, Drogi Mikołaju, zrobisz zrzutę z jakimś wujkiem, podgadasz z jakąś ciocią i znajdziemy pod choinką jeden z tych tytułów? Kolejność przypadkowa:
 

 

Pod okładkami kryją się odnośniki do Wydawnictw odpowiedzialnych za te cudeńka. Pomyślisz, Mikołaju? Przesyłamy pozdrowienia, ślemy buziaki, targamy za brodę!
O&E
A Wy? Jakie macie życzenia do Mikołaja? Co chciałybyście znaleźć pod choinką? :)

* Dla mojego bratanka i bratanic mam inne prezenty, z wiadomych powodów nie mogę ich pokazać na blogu przed Świętami :)

UPDATE: Z listy wypadł ILUSTROWANY ELEMENTARZ DIZAJNU, CZYLI 100 RZECZY NARYSOWANYCH PRZEZ 25 ILUSTRATORÓW. Będzie nasz! Będzie nasz! Nie wujek, nie ciocia, ale ktoś, kto zupełnie mnie zaskoczył, dziękuję!

30 komentarzy:

  1. ooooo skarzty posiadamy :) tzn Julinda ma u siebie na półce :) po tatusiu jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam! na zdjęciu z chmurką, którą dostałam od Ciebie :)

      Usuń
  2. i słusznie, słusznie... Mikołaj w okolicach gwiazdki nad wyraz zajęty! "Skrzaty" to mogłyby w sumie zamieszkać i w Lenkowej skrzyni z książkami...
    zanim gwiazdka, u nas jeszcze kilka okazji się szykuje, więc muszę jakoś mądrze porozdzielać marzenia:P

    OdpowiedzUsuń
  3. och, mamy tego Pinokia, piekny jest.. tylko obrazki bardzo realistyczne. Narazie czytam ja ;) A ten elementarz designu mnie zaciekawil..hmm

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak samo jak Ty prezenty zaczynam kupować dużo wcześniej. Może nie koniecznie w sierpniu, ale we wrześniu mam już połowę pomysłów a temat prezentów zamykam najpóźniej w połowie listopada...o ile weselsze są Święta jak można się do nich przygotować inaczej niż biegając w oblężonych centrach handlowych...
    W tym roku na święta marzy mi się książka wyd Czuły Barbarzyńca pt. "Jestem miasto. Warszawa". Mam nadzieję, że pojawi się do tego czasu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też już w posiadaniu nielicznych prezentów. NIe cierpie przepełnionych grudniowych sklepów i wymyślania na siłe co dla kogo. JA też jestem pół godziny przed pociągiem i jestem pierwsza co przychodzi na spotkanie:)
    Ah te ryby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ale wiesz? znam rybę, która wiecznie się spóźnia :D

      Usuń
  6. W Krakowie czaiłam się na tą książkę o skrzatach, potem na targach książki..muszę napisać list z prośbą o nią :)) prezenty jeszcze nie zaplanowane bo nie wiadomo co będzie z tego rocznymi świętami więc pozostanie pewnie kupowanie pod koniec listopada/początek grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj moja lista jest zdecydowanie za długa by się wszystko mogło spełnić...ale może, może chociaż część:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja lista jest dużo dłuższa, ten wybór to najdroższe pozycje, które idealnie nadają się na rodzinną zrzutę :D

      Usuń
  8. Zawsze sobie obiecuję zacząć wcześniej nabywać gwiazdkowe prezenty, ale kiepsko mi wychodzi:)
    Listę mam, a jakże, i osobistą, i dzieciową, obie długie i do zrealizowania:)
    Np. "Misia Uszatka" byśmy chciały w wydaniu Naszej Księgarni (http://merlin.pl/Mis-Uszatek_Czeslaw-Janczarski/browse/product/1,906773.html) i tego "Pinokia", o którym wspominasz też:)
    Nic to, trzeba skrobnąć list do św.M....

    OdpowiedzUsuń
  9. ho ho ho, myślałam, że to ja taka jestem wszędzie przed czasem, zazwyczaj jestem pierwsza na spotkaniu i uwielbiam mieć wszystko zaplanowane wcześniej :)

    Skrzaty mam, mam! a DIZAJN dopisuje do swojej listy życzeń.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też myślę już o gwiazdkowych prezentach, lubie jak wszystko wcześniej jest kupione, popakowane, przemyslane a nie przypadkowe, a książki to u nas podstawa przy każdej okazji :)
    też myślę nad skrzatami...

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, muszę faktycznie zacząć z tymi prezentami, bo potem kończy się jak zwykle, czyli tak jak piszesz:/ Dziewczyny, Skrzatów i Map życzymy Wam jak nie wiem co:) Skrzaty to wiadomo dlaczego;) a Mapy dziś do nas dotarły - nie mogłam się od nich oderwać;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Skrzaty" są naprawdę fajne :) spotkałam się z tą lekturą za dziecka :D u koleżanki. Podobają mi się też niesamowicie te "Mapy" !
    Życzymy by Mikołaj pozytywnie rozpatrzył Wasz list ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzę o każdej jednaj, którą pokazałaś:D Ale Ty tak już wiesz:D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tego Pinokia właśnie wczoraj przeglądałam u koleżanki, co za wydanie, rarytas!!! przepiękna książka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze do myślenia mi dałaś. Co roku obiecuję sobie, że nie na ostatnią chwilę i wychodzi jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka niewybredna ta lista ;)
    Naszą też zaczynamy układać. Moja jest w 99% designerska, a J.J.-owa zaczyna się i kończy na kolejnych elementach drewnianej kolejki.

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie jakoś tęskno za świętami i już listę tworzę co dla kogo:)) I jak zwykle póki co najwięcej dla tego najmłodszego:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Spoko... Mikolaj dostanie list wczesnie to zdazy z wszystkimi prezentami dla Was :) Zazdroszcze Ci tego wczesnego "ogarniecia"!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. oj jak ja sie ciesze, ze niedlugo znowu bedziemy pisac listy do mikolaja:)) a te mapy musimy miec, bo sa niesamowite!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę tej cechy charakteru, ja mam wszystko na ostatni moment, nawet mąkę, sól i cukier kupuję dopiero gdy mi się skończą, oczywiście za każdym razem złoszcząc się na siebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. o skrzatach dla córy, o dizajnie dla męża, a mi wystarczy puszka coli i słoik nutelli;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skrzaty! Zapomniałam o nich, a już dawno miałam na nie oko!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)