21 listopada 2012

43 Ewa czyta i potrząsa (Turlututu..., Babaryba)

Co można robić z książką? Jakiś czas temu wydukałabym w odpowiedzi: - Yyyy, czytać? Dziś dodaję: - Można książkę obrócić - cztery razy, można nią potrząsać, dmuchać na nią, śpiewać na jej prośbę, wciskać kolorowe guziczki na ilustracji, pukać do papierowych drzwi, zapalać książkowe światło, bo bohaterowi ciemno... Można też z nią czarować! A jak tyle mamy możliwości, to bardziej niż pewne jest, że za tym wszystkim stoi Hervé Tullet! :)



Turlututu. A kuku, to ja! to najnowsze propozycja Wydawnictwa Babaryba. Hervé Tullet niedawno odwiedził Polskę, przy okazji premiery książki, by w kilku miastach przeprowadzić kreatywne warsztaty dla dzieci. Poznań nie był na jego trasie, zatem cieszyłyśmy oko jedynie relacją fotograficzną z tych wydarzeń i wzdychałyśmy mając nadzieję, że może następnym razem...


Dobra, powiem Wam prawdę! JA wzdychałam, Ewka miała to w nosie. Książka jest książka, a Turlututu. A kuku, to ja! to prawdziwa zabawa. I nie jest dla niej ważne, czy autor chowa się między stronami, czy z mikrofonem biega wśród malujących Turlututu dzieci :)




Ewa Turlututu... polubiła od pierwszego czytania. Pamiętając lekturę Naciśnij mnie - bez oporów weszła w konwencję. Potrząsała, mocno potrząsała, wciskała, obracała, dmuchała i krzyczała.
Razem z Turlututu robiła mnie w konia i śmiała się (też pewnie z nim), kiedy śpiewałam w dziwnym języku, zawodząc okrutnie. Kierowała statkiem kosmicznym. Mieszała farbę żółtą i niebieską, by powstała piękna zieleń.



Fantastyczna propozycja zabawy z książką w rękach. Ewka za każdym razem angażuje się w lekturę, całą sobą. I bardzo, ale to bardzo lubi ślimaka o imieniu Pampuńć :)


Turlututu. A kuku, to ja!, tekst i ilustracje: Hervé Tullet, Wydawnictwo Babaryba (blog KLIK, sklep KLIK, FB KLIK)

PS I na koniec, dla tych najbardziej wytrwałych... Relacja z czytania z kaszlnięciem Ewki i skaczącą czajnikową pokrywką w oddali ;) UWAGA: to aż 6 minut!








43 komentarze:

  1. Takiej książki jeszcze nie było chyba, sama bym taką chciała ;) Jaka frajda dla dzieciaków.

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje sienbardzo ciekawa ksiazka, choc mój już raczej na nia za duzy ...

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas tez turlututu rządzi, z tym że u nas podziała turlututu starsza a naciśnij mnie młodsza.
    ja czekam na inne książki herve bo facet naprawdę wie jak pisać by zaciekawić dziecko. my miałyśmy możliwość uczestniczenia na warsztatach z okazji wydania tej książki i Michasia świetnie się bawiła nam pozostało miłe wspomnienie i autograf :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ahahhaah tak głośno się śmiałam, że Szanowny Mąż mnie zrugał za zagłuszanie mu filmu:D Wspaniałe czytanie!

    p.s.: z książeczką zapoznałam się dokładnie ostatnio w matrasie:) będziemy ją mieć! na bank!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze ale suuuper sprawa...Nie mamy jeszcze ani jednej z tych książek ale mieć będziemy..ostatnio nie mogłam kupić Naciśnij mnie bo już nie było:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilka książek tego autora. Za kropkami mój Maluch nie przepada. Pozostałe bardzo lubi. Tej nie znałam, ale poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej ojoj ależ ona słodka jest!!!:) Mam wrażenie, że o tylu książkach wiem, a tej nie znałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ha, ale super! Ksiązki nie znam, a Nacisnij mnie Jagula lubi bardzo, wiec trzeba sie na gwiazdke rozejrzec... Ale ja jestem pod wrazeniem 6-minutowego monologu Ewci.. Nie no Jaga by tak nie wysiedziała, zaraz by mnie wołała i kazała przestac nagrywac. I piosenka, cudooo!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna i nie znam, ale już się nawet własnym brakom w tej dziedzinie nie dziwię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna książka! Bardzo kreatywna.
    No, i pufa! Ach, pufa!

    OdpowiedzUsuń
  11. O la la :) Miałam już iść spać a obejrzałam wszystko :) Uśmiałam się :)
    Ależ mądra Ewcia, tak pięknie czyta :) I nawet kot był ten co pufkę lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o lalaaaa :)
    A Tramal jak się ładnie wdzięczył do obiektywu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olgo, masz świetną córeczkę, to po pierwsze. A książka jest równie super. Sama chętnie bym ją nabyła, zwłaszcza, że moje dzieci znakomicie bawią się przy Naciśnij mnie, a są duużo starsze od Twojej Ewy.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. książek nie znam, ale pufa świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No co za psygoda? Abja kadabja!!!!!
    Ewa jest rewelacyjna :) Ogladam już drugi raz, i siedze i ciesze się do tej Ewulczity na ekranie:) Apeluję o więcej takiej czytającej Ewy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hervé Tullet ma pomysły nie ma co. Znowu kolejna pozycja na liście chciejstw.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuje za odwiedziny i piekne slowa u mnie!

    Te wszystkie odpowiedzi na pytanie 'co mozna z ksiazka robic?' sa mi znane i aplikowane do wielu lektur. Ta ksiazka podoba mi sie bardzo! Imie slimaka najbardziej chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie się bateri wsadza, skoro ona gra? Ile trzymają takie baterie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewa po prostu The Best! Uwielbiam ją! A książeczka już na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamy "Naciśnij mnie" - Hania uwielbia. "Turlututu" też kupiłam, ale czeka na Mikołajki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewulczita na medal, kot na medal, operatorka na medal, książka... tez na medal
    Chociaż synek za mały musze ją nabyć! Pełen sukces :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś dopiero mogłąm zobaczyć filmik i obejrzałam go razem z Wikusia...nie wiem która bardziej zachwycona:ja czy ona...obie na pewno jesteśmy pod dużym zachwytem nad Ewką:))))

    OdpowiedzUsuń
  23. "Aaaaabja kadaaaabja" :D cudnie
    ps. Tramal-mistrz drugiego planu ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. super się zapowiada, do wpisania na listę obowiązkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U lala,tylko boki zrywać z małej czytelniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A Ewci bluzeczka AKURAT w ufoludki! Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
    Niewątpliwie "psecytała"!:D
    Uwielbiam !!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. A Tram, jak zwykle mistrz drugiego planu! Pieron jak zwykle próbował odciągnąć uwagę od Ewulczity:D Zazdrośnik jeden!:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mamy już Naciśnij mnie i jest non stop używana :) teraz czas na kolejną, widzę już że będzie równie dużo zabawy

    OdpowiedzUsuń
  30. Już sie nie mogę doczekac tej pozycji! Puszczam niedługo listę do księgarni,ale wpierw muszę ją ostatecznie zamknac, wciąż coś dopisuje... ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ewka jest cudowna! pięknie przeczytana książeczka! turlututu olala cóż to za dziwadło ;) a mistrz drugiego planu był boski!

    OdpowiedzUsuń
  32. no super pomysł na prezent, taka mała ewcia zapamiętała co się dzieje na każdej stronie.
    Bosko czytala. Chyba poproszę mikołaja o dwie pozcje : tę i naciśnij mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. jaki słodki ten filmik :) Ewulczita jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  34. zaglądam tu już któryś z kolei raz, ale chyba komentarz pierwszy;-). Zaczynam robić listę i kolekcjonować, żeby nie zbankrutować, jak Janek będzie starszy. Na razie książki dosłownie pożera. Różnimisie i obrazki dla maluszka "w ruchu" wymiatają, bo dają mi pole do popisu w wydawaniu dźwięków. "naciśnij mnie" już mamy, na razie zachwyciły się nią ciocie studiujące pedagogikę;-).
    Myślałaś może o zrobieniu poza zestawieniem alfabetycznym książeczek zestawienia ze względu na wiek adresata? Ułatwiłoby to takim kolekcjonerom jak my porządkowanie listy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam o tym, ale to jednak za bardzo indywidualna sprawa... Ewka teraz czyta z nami książki oznaczone 7+! hahahaha :) takie podziały często wprowadzają w błąd i nie chciałabym być w tym temacie jakąkolwiek wyrocznią... sama patrzę na ilość tekstu na stronie i wiem, czy Ewka da radę, czy się znudzi :) jeju, przypomniałaś mi, że nie aktualizowałam alfabetycznego spisu ostatnio :D pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że mnie odwiedzasz :))

      Usuń
  35. Turlututu bardzo lubimy, zwłaszcza czarować z nim czytającego i powiększać do rozmiarów Wieży Eiffla.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)