12 listopada 2012

25 Ewa czyta i prezenty przyjmuje (Narodziny księżniczki, Namas)


Oczywiście mogłabym nieco się zdenerwować, że dziewięć obcych babek o dość dziwnych orientalnych imionach - których raczej nie zdołam nigdy zapamiętać, ruszyło do kołyski z małą Ewą i zarzuciło ją prezentami. No ale skoro to były niebiańskie księżniczki przynoszące prezenty, machnęłam ręką i poszłam zrobić im herbatę. W końcu nie co dzień księżniczki wpadają z wizytą, niosąc pod pachą błogosławieństwa dla mojej córki, prawda? ;)


Dziś książka dla dziewczynek, nastolatek, kobiet. Dla kobiet, które mają córkę, które noszą pod sercem dziewczynkę, dla przyjaciółki, córki... Mężczyźni też, rzecz jasna, mogą po nią sięgać! Ale pewnie po to, by ostatecznie obdarować jakąś kobietę :) A mowa o Narodzinach księżniczki.



Jakie to dary otrzymuje każda dziewczynka zaraz po urodzeniu? Księżniczki wołają nad kołyską: Bądź piękna! Bądź wesoła! Bądź czystego serca! Bądź zdrowa! Bądź prawdomówna! Bądź cierpliwa! Bądź wytrwała! Bądź pełna wdzięku! Bądź dobra!
Aż się boję, co stanie się, gdy wszystkie te życzenia się spełnią! Ewko, nie jestem niebiańską księżniczką, ale dorzucam Ci jeszcze swoje błogosławieństwo: - Bądź sobą! :)




Są dni, kiedy lubimy proste i czyste ilustracje, gdy wzdychamy nad szarościami z jednym mocniejszym akcentem, ale to wcale nie znaczy, że w ogóle nie podobają nam się książki z ilustracjami kapiącymi kolorami. Czy nawet złotem! A Narodziny księżniczki to prawdziwa feeria kolorów i miks stylów - widać trochę płótna, zdjęcia roślin, skrawki materiałów czy fragmenty biżuterii. Na bogato! :)



Narodziny księżniczki, tekst: Ildikó Boldizsár, ilustracje: Katalin Szegedi, przełożyła: Marta Bręgiel-Benedyk, Wydawnictwo Namas KLIK

25 komentarzy:

  1. Czyli coś dla nas :)
    Ilustracje piękne! A ta kołyska...!!!! Opowiedz coś o niej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja nie opowiadałam o niej już? brat mojej mamy ją zrobił, gdy ta była w pierwszej ciąży :) jest na niej namalowany krasnal z butelką mleka, który ma palec przy buzi (robi: - Ciiiii...). pierwsza ciąża okazała się jednak bliźniacza. to wyszło, czy raczej wyszedł ;), przy porodzie dopiero. kołyska zatem poczekała na mnie :) potem zdarzyło jej się bujać różne dzieci, by w końcu trafić na kolejne pokolenie naszej rodziny :) Ewka w niej spała przez kilka miesięcy :)

      Usuń
    2. Wspominałam chyba o tym, że leżałam z dziewczyną, której przez całą ciążę mówili, że będzie miała córeczkę, nawet podczas USG w 40 tyg, a urodziła chłopca! Jakie musiało być zaskoczenie Twojej Mamy, gdy urodziło nie jedno, ale dwoje dzieci! :D

      Usuń
    3. O jaaaaa...faktycznie:O Kiedyś usg nie było:D Noooo....co jak co, ale Twoja Mama musiała, no wiesz, wielkie oczy zrobić:D

      Usuń
    4. I pamięęętaaaam jak ta kołyska stała pusta, czekając aż wreszcie zdecydujesz się wypakować brzuch:D

      Usuń
    5. Ahhh i ja pamiętam. I jeszcze to, jak Ewa miała być Wojtkiem :D

      Usuń
    6. fajna historia.pokaż kiedyś tę kołyskę w pełnej okazałości. i u nas w domu jest kołyska. wszak nie rodzinna, ale stara, odnowiona prze moją mamę, E bardzo lubiła być w niej bujana i zasypiać :)

      Usuń
  2. i to ten moment, w którym wolałabym jednak córeczkę ( bo ja mam bardzo głośną nadzieję, że będzie kolejny syn;) )

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kołyska :)))
    O tak. Też pragnę, żeby moje córki były po prostu sobą.

    OdpowiedzUsuń
  4. super! A kołyska cudowna chociaż pasażer przebija wszystko :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. EWKA !!!! :*:* Całujemy z Bubą z Holandi!! Ciebie i Matulę!

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki tu z Ewulczity kołyskowy mały bąk! ilustracje robią wrażenie- lubię takie orientalne klimaty!

    p.s. odkryłam dziś nową TaniąKsiążkę- wsiąkłam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka piękna..szkoda, że u nas w domu nie ma jeszcze żadnej księżniczki...no chyba, że sobie kupię ale nie wiem czy to nie przesada...chociaż "księżniczkować" lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Historia z kolyską w tle nie ma sobie równych:))

    OdpowiedzUsuń
  9. no zawsze jak napiszę coś o sobie, to książka idzie na drugi plan, skandal! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz,ajk to się kończy. :)Pozdrawiam icieszę się,że tu trafiłam.

      Usuń
    2. Może częściej powinnaś pisać coś o sobie?!! ;D

      Usuń
  10. Kołyska super...i książka faktycznie na bogato:P

    OdpowiedzUsuń
  11. biorąc pod uwagę fakt, że właśnie jestem w ciąży z księżniczką... a jeszcze dwie większe w domu... chyba trzeba będzie się skusić ;) hahaha

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)