10 grudnia 2012

Ewa czyta o Lolku (Lala Lolka, Ładne Halo)

Istnieje całkiem duże prawdopodobieństwo, że Wasza wizyta u nas wyglądałaby tak... Ewa nieśmiało zerka gdzieś zza krzesła. Uśmiechacie się do niej. Podchodzi krok bliżej. Zaczyna zataczać kręgi. Coraz bliżej, coraz bliżej... W końcu wiesza się na Waszym kolanie, zagląda Wam w oczy i mówi: - Cytaj Bolka, teraz, już! :D



A jej Bolek to nic innego, jak... Lala Lolka - książka, z którą zaprzyjaźniamy się od kilkunastu dni. I pomyśleć, że (znowu!) miałam obawy! Raz, bo jednak myślę, że te ilustracje Katarzyny Boguckiej, to bardziej dla mnie, niż dla niej, a dwa, bo Lala Lolka jest wierszem pisana, a nasze doświadczenia z rymem zazwyczaj kończyły się capnięciem książki w kąt i ostentacyjnym jej ignorowaniem. A tu proszę. Dała sobie przeczytać, uważnie obejrzała i znowu chciała słuchać. W jej stylu prosiła o lekturę, z kulturą i cierpliwością: - Cyyyyytttaaaaj! Cytaj! Cytaj! Teraaaaaz! No cyyytaaaj! - wrzeszczała, dla większego efektu przybierając kolor purpury na twarzy. No to czytamy.





I tak sobie myślę. Ilustrację są naprawdę świetne, co w przypadku twórczości Boguckiej - zaskoczeniem nie jest. Cieszę się, że i Ewie się podobają, bo to te z gatunku wytrawnych, nie dla każdego. Kolorystyka, całe wydanie - no super. Rymy niczego sobie, choć ja - podobnie jak Ewa - do rymów za dużo zaufania nie mam. Ale. Ale, ł o m a t k o j e d y n a, jak mnie ta mama Lolka irytuje! No pańcia, jęczybuła, tylko ciuszki, fatałaszki jej w głowie. I ten Lolek mały stale jej pilnuje! Żeby ubrała się jednak modnie, żeby wsiadła do właściwego autobusu... A ta mu się żali, że zostanie po godzinach, bo nie wzruszy już szefa płaczem! Litości!  No wnerwia mnie to babsko! :)




Lolek nie dość, że zna się na modzie, to jeszcze jest nad wiek dojrzały, opiekuńczy i tolerancyjny. [Patrz, Ewa i przykład bierz!]. No grzeczny taki, że aż strach! Znacie takie dzieci? ;) Lolek ma też lalę Wiolę. Fakt ten budzi sporo niezrozumienia ze strony przede wszystkim otaczających go dorosłych...
Będzie morał? Jaki? Doczytajcie. Możecie też od razu wziąć na warsztat książkę Igor i lalki (KLIK), jeśli tylko macie ochotę na kolejny tytuł o przełamywaniu stereotypów i tolerancji...


Lala Lolka, tekst i ilustracje: Katarzyna Bogucka, 
Wydawnictwo Ładne Halo KLIK

PS Na końcu książki jest bonus - lalka i ubranka do wycięcia. I zabawy! :)