17 grudnia 2012

Jeż jaki jest, każdy widzi

Przychodzi taki dzień, że powierzchnie płaskie zaczynają się nudzić, choć tworzenie wciąż w modzie. Śnieg stopniał, po bałwanku został tylko szalik, całymi dniami było szaro, z nieba siąpił deszcz... A jak już zrobiło się tak jesiennie, to na warsztat wzięłyśmy jeża! I to nie byle jakiego, bo w wersji 3D, o! Producent* do zestawu dołączył mazaki, ale my po chwili namysłu...



Postawiłyśmy na farby! By jeżowi dodać trochę koloru, następnego dnia ozdobiłyśmy go jabłuszkami i gruszkami z wycinanek (choć, tak, niestety mamy wiedzę o tym, czym te słodkie jeżyki się żywią ;)).



Malowanie trwało i trwało, miałam ochotę się dosiąść i nieco poprowadzić małą rączkę, ale byłam silna! Sama pomalowała i sama stwierdziła, że oto nastąpił koniec malowania. Nie przystała na propozycję dorzucenia innych kolorów, jeż jest brązowy, każdy to wie ;)



Następnego dnia łaskawie zgodziła się na wycinankowe owoce, i to pewnie tylko dlatego, że ona UWIELBIA przyklejać :) I jak? Podoba się? :)




* Kolorowanki 3D znajdziecie tu KLIK, nie tylko jeże są w ofercie :) Być może ucieszymy jeszcze Wasze oko naszą wariacją na temat... Wywrotki, rzecz jasna! [A myśleliście, że rysia prawda? No nie wstydźcie się ;)] Każda kolorowanka 3D, prócz wspomnianych (i pokazanych) mazaków, ma w opakowaniu jeszcze jedno, tym razem zupełnie płaskie, wyzwanie do kolorowania. Tymczasem Ewka zmęczona opadła na sofę i odmówiła dalszej zabawy. Na minutę. Potem udała się w stronę puzzli i tyle ją widziałam :D Może następnym razem pokażę :)

PS Wszystkim, którzy czas mają i ochotę podrzucam link do pewnej rozmowy z, no dalej nie wierzę, no ze mną! Bebeluch ze mną porozmawiał! O tu KLIK A ja się TAK rozgadałam! :)) A widzicie, jaką kartkę śliczną Bebe zmajstrowała? Z choinką książkową? :))