3 stycznia 2013

38 Ewa czyta o Maluśkiewiczu (Pan Maluśkiewicz i wieloryb, Dwie Siostry)

Ależ mam słabość do tej książki! Ależ! Mistrzowskie ilustracje, rewelacyjny tekst, we wspaniałym, ogromnym formacie. Butenko, Tuwim, Dwie Siostry. Śmiem twierdzić, że ten kwartet to trio doskonałe ;) 


Otóż. Wielki podróżnik małego rozmiaru (ot, wielkości ziarenka kawy) chce poznać wieloryba. Szykuje zatem łódkę z łupinki orzecha i wyrusza... A kiedy dociera na pewną wyspę dzieją się dziwne rzeczy :) 





Wielka książka. Dosłownie. Ale nie tylko. Aktualnie nakład jest wyczerpany, ale szukajcie... A znajdziecie. Warto. Rok Juliana Tuwima czas zacząć, start! :)


Pan Maluśkiewicz i wieloryb, tekst: Julian Tuwim, ilustracje: Bohdan Butenko
Wydawnictwo Dwie Siostry KLIK



38 komentarzy:

  1. mnie urzekły żaglówki z orzechów :)
    hit!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i mnie :-D widzę taśmy w kolejnej odsłonie ;-)

      Usuń
    2. taaak, uczucie do taśm nie słabnie :) rozkręcam się! :)

      Usuń
  2. znamy wieloryba ale mamy go w zbiorze Lokomotywa. Lubimy baaardzo.

    OdpowiedzUsuń
  3. wspominałam już może jak bardzo lubie na Nią (Ewke) patrzec? ale to chyba normalne prawda?:P

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiamy ten wiersz, ale u nas w wersji z ilusracjami Mirosława Pokory (seria "Poczytaj mi mamo")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż musiałam sprawdzić te ilustracje :) jakie ładne fale Pan Pokora malował :))

      Usuń
  5. Książka wydaje się bardzo pozytywną i temat na zajecia plastyczne gotowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest! aż wstyd nie wykorzystać motywu łódki z orzecha :)

      Usuń
  6. Pamiętam tę książkę z dzieciństwa. Można dostać na allegro jej starsze wydania, używane. A łódki z orzechów też zawsze robiłam :D Świetne są.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka z mojego dzieciństwa! Uwielbiam!
    Ciekawa jestem czy znajdę ją jeszcze...choć pamiętam, że nie była ona w dobrym stanie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajne żaglówki :)))
    Historię Maluśkiewicza uwielbiam...my mamy ją w wydaniu zbiorczym z innymi wierszami Tuwima ale na taką to mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. no mam słabość także do jej rajtek... a sama nie noszę! cóż, ona ma lepsze nogi! :D

      Usuń
  10. A ja pamiętam jak nastolatek był szkrabem, zaśmiewaliśmy się oboje do łez, czytając fragment jak Maluśkiewicz z łódką pod pachą pyta kapitana czy wystarczy dla niego miejsca na morzu.Nawet teraz pisząc, uśmiecham się do siebie.Mam nadzieję,że maluch już niedługo również polubi tę lekturę:)Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polubi :) Ewka się nią nie interesowała kilka miesięcy, w ogóle, a potem - w końcu lepiej wyeksponowaliśmy ten tytuł i sięga po niego często :)

      Usuń
  11. A my mamy tony łupinek po kalendarzu adwentowym. Ahoj przygodo ...mam pomysł na weekend z chłopcami :) Dziękuję Tobie i Ewuni rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Cię za Twoją interaktywność :-) Za to, że gdy czytacie o Maluśkiewiczu, to robisz łódeczkę z łupin orzecha :-))))
    I cieszę się, że uświadomiłaś mi, że to już, teraz się zaczął Rok Tuwimowski - jeszcze niedawno, pod koniec 2012,czytałam o tym i wydawało się tak odległe, a przecież to już!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, dzięki :) ja po prostu lubię, jak różne elementy grają ze sobą :) od dawna wiedziałam, że jak pokażę "Pana Maluśkiewicz..." to w towarzystwie łódek :)

      Usuń
  13. Aaa i widzę, że szał taśmowy trwa ;) Super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. MAMY! To samo wydanie, po niemiecku. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie mogę znaleźć nigdzie, nigdzie! kto wykupił wszystkie egzemplarze?
    p.s.: boskie rajty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie! ja jeden egzemplarz mam! może wznowią? bo w końcu rok Tuwima!

      PS rajty od babusi :)

      Usuń
  16. Jak super, że wreszcie u kogoś znalazłam Tuwima w "ludzkiej" odsłonie :) Powędrowałam sobie dziś trochę po blogosferze - oj, oj... Mamy rok Tuwima, a tu same mocno krzykliwe, karykaturalne wydania Tuwima, które robią krzywdę i dzieciom i rodzicom kształtując ich wyobrażenie o tym, jak ma WYGLĄDAĆ książka.

    Jak wszystko ma wyglądać... A potem na forach wnętrzarskich roi się od połajanek (zaczynając od pokoi dziecięcych kończąc na saloonach;) Czy ktoś dostrzega związek?

    A Tuwima my mamy (nie będziemy się bez pytania reklamować :) bez linka więc)

    Olga znacie Tuwima z Wytwórni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było reklamować! daję błogosławieństwo na zawsze ;)

      znam! ale nie mam i tracę nadzieję za każdym razem, gdy Wydawnictwo zmienia datę dodruku... teraz jest marzec 2013. po cichu marzy mi się, by znaleźć książkę "Tuwim. Wiersze dla dzieci" na poznańskich targach.

      przez około dwa lata mieszkałam w Warszawie i pracowałam w takiej małej (ale starej, z tradycjami) drukarni, gdzie miałam przyjemność poznań Anię Niemierko :) to był czas, kiedy dopiero co książka zdobyła nagrodę Bologna Ragazzi Award. bardzo żałuję, że wtedy Tuwima" nie kupiłam...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. No to wklejam, może ktoś zauważy (tym razem z prawidłowym linkiem)
      http://pozarozkladem.pl/pl/p/Pan-Maluskiewicz-i-wieloryb/292

      Dzięki :)
      A "Tuwima" mam obiecane jakieś 2 zagubione egzemplarze, jak dostanę do łapki (liczę na to...) - dam znać.
      Donoszę też, że "Pampilio" w końcówce nakładu (w wydawnictwie już niedostępne)

      Usuń
    4. domyśliłam się, że link nie ten, odnalazłam i już jest u mnie na FB (O tym, że...) :) tam szybciej zauważą :) dzięki :)

      Usuń
  17. A powiesz mi z którego roku masz wydanie? Gdzie nie znajde to okładka ta sama, ale format chyba mniejszy 16,5x24... Hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba aktualnie jest problem z tym dużym wydaniem. Nasza jest z 2008 :)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)