28 lutego 2013

26 As stoi. A osa lata. (Elementarz, WSiP)



Kto to? To Ala i Ola.
Ala stoi i Ola stoi.
A to lalki Ali i Oli.
Lola stoi i Tola stoi.
A oto As Ali i osa.
As stoi. A osa lata.
Ta osa lata i lata.
Taka to ta osa.
Mozolnie składały (i składają) te literki w wyrazy, a wyrazy w zdania dzieci. Pokolenia całe! I może niewiele osób pamięta, że autorem tego Elementarza jest Marian Falski i że za piękne ilustracje odpowiada Janusz Grabiański, ale przekonana jestem, że ta książka jest ogólnie znana. Że kojarzona jest jako "ten biały, taki stary elementarz!". I naprawdę, naprawdę wiele osób darzy ją ogromnym sentymentem. Ja nie wyobrażam sobie półki z książkami bez Elementarza :) I pomyśleć, że pierwsze wydanie ukazało się 103 lata temu!




Widziałam naprawdę dużo podręczników do nauczania początkowego... Oglądałam je, analizowałam. I żaden nie spodobał mi się bardziej, niż ten klasyczny elementarz. Egzemplarz ze zdjęć wciąż jest "do wzięcia". Już tylko do północy czekam na Wasze zgłoszenia do Książkobrania - wyzwania, szczegóły znajdziecie w tym wpisie KLIK. Tymczasem zostawiam Wam kilka ilustracji :)









Elementarz, tekst: Marian Falski, ilustracje: Janusz Grabiański
Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne KLIK

26 komentarzy:

  1. pamiętam, pamiętam tą książkę, my właśnie bawimy się literkami, chłopcy ostatnio zafascynowani są nimi, układamy więc literki, przyklejamy, podejmujemy próby pisania. Buziaki dla Was dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  2. 103 lata? Klasyka! Nie ma chyba osoby, która "Elementarza" nie kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam ten elementarz nabędziemy go dla młodego na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam! Pamiętam swój stary, którego już niestety nie mam. Pamiętam jak moja młodsza siostra dostała "Elementarz" od Taty, kiedy jeszcze była mała, nie umiała czytać, ale ciągle go przeglądała :) I na pewno będę pamiętać, żeby Liliankową półeczkę zaopatrzyć w ten podręcznik!

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze, ale ten czas leci, jeszcze niedawno ja sama składałam pierwsze literki, a już lada moment Nina będzie zaglądać do elementarza..

    OdpowiedzUsuń
  6. skąd ja znam te elementarze! :) sama uczyłam sie z nich czytac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeej, sentymentalna się chyba robię,wzruszyłam się na widok tej książki! Nie wiedziałam, że ten elementarz jest tak stary. To dobrze, że można go wciąż kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mamy w swojej kolekcji elementarz Falskiego, ale ten stary :)
    skrzętnie schowany czeka aż dziewczynki do niego dorosną.

    OdpowiedzUsuń
  9. My również ten stary elementarz posiadamy....
    Jeszcze moja mama uczyła się zniego będąc mała dziewczynka ....

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie jest Ewka?! Grzecznie się pytam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to jest ten cykl Ewka Będzie Czytać :) nie wciskam jej niektórych książek na siłę do zdjęć, skoro jeszcze ich nie czyta :))

      Usuń
    2. No fakt, nic na siłę, pozostaje mi czekać na kolejny wpis z Ewką w roli głównej :-)

      Usuń
  11. Miałam, swój własny, był najlepsiejszy na świecie. Kiedyś mała też dostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie ilustracje dlatego kupiłam Zuzi taka książkę: http://mamapomyslma.blogspot.com/2013/01/polecamy-ksiazke-przepiekne-ilustracje.html
    piesek podobny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy i my! :) Jakoś nie było okazji - jeszcze - opisać, ale pewnie napiszemy i o niej :)

      Usuń
  13. W piwnicy leżał egzemplarz z 1988r...Wikusia go przeglądała...teraz nie wiem gdzie jest...ale powiem Ci że tamta wersja jakaś biedniejsza...patrząc na te Twoje zdjecia niektórych tekstów w ogóle nie kojarzę:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Boziuś Olga....i znowu widzę stół sięgający mi do...nosa:D Stoję przy nim, łzami zalana i flikam do mamy, że to "cytanie to tak wolno mi idzie":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cytanie wolno Ci szło? ale pewnie szyłaś i malowałaś od pierwszych urodzin :D

      Usuń
  15. Aż mnie ciarki przeszły.Hahahhaa....Jak ja się przy tej książce namęczyłam.Hihihihi...Dziecku nie kupię złe wspomnienia!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wlasnie tego elementarza szukalam dla Sary w lecie. I nie bylo! Albo zle szukalam :P Bo chcialabym, zeby czytala po polsku. No i kupilam jakis nostalgiczny z czasow PRL-u :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w księgarniach czasem widzę, ale ostatecznie i tak większość zakupów książkowych robię online :)

      Usuń
  17. Hej, postanowilam zajrzec i stwierdzam ze pienie tu, piekne zdjecia, ja mam z tym problem jestem w tej kwestii amatorem.

    Co do elementarza to rzeczywiscie piekna rzecz, smutne jest tylko to ze nie ma nowych rownie pieknych publikacji. Brakuje miw polskiej ilustracji (chociaz jest ona na wysokim poziomie) recznie malowanych ksiazek, malowanych akwarelą albo tuszem, Grabiański był w tym mistrzem. Mam w domu dwie ksiązeczki z jego kreską "Zwierzęta i zioła" Iłłakowiczówny i Bajki Perraulta, zdarza mi sie kupować w antykwariatach stare bajki ale moja córka nie bardzo je lubi , ten papier ja chyba zniecheca, woli te nowe kartonowe póki co (mała jeszcze jest). Poza tym kupuje to tak raczej z mysla o sobie, nie chce jej wciskac Reksia, Bolka i Lolka, Fasolek i w ogóle własnego dzieciństwa, ona ma już swoje współczesne typy ulubione ktore za 20 lat pewnie bedzie odswiezac swoim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Fasolki zostały pokochane najszybciej i soundtrack z Akademii Pana Kleksa :) i różnie z tymi starymi książkami, ale faktycznie - moja córa też nie zawsze je docenia... za małe kontrasty, papier nie ten. może to chwilowe, zobaczymy za jakiś czas :)

      Usuń
  18. ju noł- głowa pełna wspomnień! te wszystkie ilustracje mogłabym ci opisać ze szczegółami, gdybyś przypadkiem zapomniała zamieścić zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  19. oczywiście, że pamiętam tą książeczkę :-))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)