22 lutego 2013

Królowa lubi biegać w kółko

Można ją spotkać w sukience. Częściej jednak w spódniczce. A najczęściej w spodniach. Czasem falbanką zarzuci. Troczek jakiś zsunie jej się z ramienia. Jakieś lamówki, aplikacje - zdarzają się jej niekiedy. Ma nawet kostiumy - swoje wersje białego i czarnego łabędzia. Wciska się wtedy w body i gibie na środku pokoju, spódnicą faluje, Tramal zastyga w niemym zachwycie ;) Ale nie dajcie się zwieść... Ewka to Królowa Wygody :) Ubranie nie może być ciasne, szelka uwierać, gumka cisnąć. Jak coś jest nie tak - najwyżej po pół godzinie następuje protest. Najpierw werbalny. Potem Królowa przechodzi do czynów - zdziera z siebie wroga. Wydyma królewskie usta i ciska odzieniem na oślep. Potem głośno tupie idąc w kierunku komody. Wyciąga jakiś sprawdzony element swojej ubrankowej układanki i zakłada go. Gdziekolwiek. Na głowę spódnicę, na pas koszulkę, na dłoń skarpetkę. I niewygodna sukienka, sweter, spódnica skazane są na banicję... I cóż, że ładne? Co z tego, że nowe? Precz ma iść i basta :)
Koniec końców pewni jesteśmy tylko tego, że Królowa nigdy nie odmawia luźnym bawełnianym t-shirtom i takim samym bluzeczkom :) A kiedy dowiedziała się, co jest napisane na tej koszulce...




... do wieczora miała zajęcie! Bieganie w kółko z głośnym śpiewem na ustach to coś, co Królowa lubi najbardziej. Szczególnie, jak nie uciska, nie ciągnie i nie uwiera. Potem tylko czołganie się, bęcanie i dwa układy taneczne później dała sobie założyć spodnie :)





T-shirt Lubię biegać w kółko jest z One Mug a Day. Podejrzewam, że z pełnym przekonaniem Ewka mogłaby nosić wszystkie koszulki z kolekcji Lubię. Hmm, ja w sumie też... :)