14 lutego 2013

15 Strzała Amora - ZTS (Zrób to sam lub Zjedz To Sam ;))

Rezerwacji w restauracji brak, biletów do teatru lub kina też. Na bank nie dostanę również biżuterii, auta, kuponu do SPA. Późnym wieczorem zostawiłam na kuchennym blacie małe czekoladowe serduszko, rano znalazłam w tym samym miejscu liścik :) Walentynki. Hucznie nie obchodzimy, ale i nie bojkotujemy. W końcu każda okazja jest dobra na sprawienie komuś przyjemności dobrym słowem lub drobiazgiem... I na wykorzystanie motywu serca w naszych domowych pracach plastycznych ;) Życzymy Wam dzisiaj i w każdy inny dzień - miłości.


 




Inspiracją był dla mnie wpis na blogu Rook nr. 17, gdzie strzała Amorka jest dużoooo bardziej efektowna :) My wybrałyśmy jednak wersję... bardziej przyjazną dla małego brzuszka ;) Słomki w paski ze sklepu Scandi Loft oszczędzamy - przydadzą nam się jeszcze. Ileż można znaleźć ich zastosowań! Lubimy je :)

Ja dziś może ponoszę wisior, który ulepiła Ewka w klubie malucha :) O ile mi go pożyczy... ;) Miłego dnia!



15 komentarzy:

  1. oo i juz widzę, że Jagodzie strzała by posmakowała, pół lodówki w tych kanapkach, odkąd tatuś córce kupił ;))) Buziaki walentynowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tatusiowe tak zawsze dogadzają, u nas tak się z żelkami zaczęło :)

      Usuń
  2. super pomysł! a serducho córci rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalny wisior i strzała bardzo apetyczna:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Milchschnitte!!!!!!!!!!!! Moja miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Walentynkowo życzymy duuużo miłości:)
    wisior pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serduszko jest prześliczne. I wygląda bardzo profesjonalnie - widać nawet podział na przedsionek i komorę

    OdpowiedzUsuń
  7. Wisior rewelacyjny, widać, ze robiony z miłością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też bez szału ;) Było fajne śniadanko (W. ma wolne), teraz jest czas dla mamy (W. zabrał A. na plac zabaw), a wieczorem jakieś lody i filmik jak dziecię pójdzie spać ;)

    Strzała fajowa, muszę zapamiętać na następny rok albo i inne okazje. A wisior - achhh...;)


    P.S. Wypociłam wczoraj w nocy mejla konkursowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. apetyczna strzała. moja E uwielbia te kanapki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strzała fajowa, ale wisior najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)