5 lutego 2013

22 Żożo i Lulu, na dobry początek...

Na naszych półkach nie tylko książki dla maluchów. Choć nie są to też pozycje wyłącznie dla starszaków. Takie trudne do zakwalifikowania, ni to dziecięce, ni młodzieżowe, ni uniwersalne... Patrzyłam na nie co jakiś czas tęsknie i zastanawiałam się, czy za lat kilka blog nadal będzie istniał i czy smucić się będę, że tu o nich nie wspomniałam. - Basta - szepnęłam i podjęłam decyzję. Od dzisiaj zapraszam na łamy bloga także te książki, które Ewka przeczyta za jakiś czas, a tymczasem poznaję je sama. Czytam, przeglądam, podziwiam, wącham. Zwyczajnie się zachwycam.
Wczoraj, gdy Ewka pracowicie układała puzzle, wyjęłam statyw i pierwszej pięknie wydanej książce, machającej do mnie z półki, zrobiłam małą sesję. Aż jej się szwy wygięły w uśmiechu, a biała okładka zbielała jeszcze bardziej z przejęcia i dumy ;) Poznajcie Żożo i Lulu...




Nie, nie będę tu Wam streszczać książki! Powiem tylko, że to nie jest przewodnik po Paryżu! A przynajmniej nie taki zwykły przewodnik ;) To książka prawdziwie przygodowa, udowadniająca nam, że żeby przeżyć wspaniałe wakacje, wcale nie trzeba wyjeżdżać z rodzinnego miasta. A że przy okazji możemy wiele dowiedzieć się o stolicy Francji? To już w gratisie ;) Od jedynego w swoim rodzaju rodzeństwa - Żożo i Lulu, ale przede wszystkim od ich wujka Charles'a...



W tekście roi się od francuskich zwrotów! - Rany, jak ja to przeczytam Ewce! - rwałam włosy z głowy. Ale przez chwilkę tylko, zanim nie odkryłam na końcu książki słowniczka z fonetycznym zapisem każdego słówka. Ufff, teraz to sobie poradzę :)



Pięknie wydana książka, prawda? Oklaski należą się Wydawnictwu Dookoła Świata. I komu jeszcze? :) Za tekst odpowiada Elisabeth Duda, za ilustracje Agata Dudek (na pewno znacie jej ilustracje! choćby z książek wydawanych przez Endo, albo z książki Wrony i wąż, albo z Piecyka, czapeczki i budyniu...), a za projekt graficzny Małgorzata Frąckiewicz / powaznestudio.com.
Książka Żożo i Lulu otrzymała wyróżnienie w plebiscycie must have 2012 organizowanym przy Festiwalu Designu w Łodzi. Słusznie otrzymała! :)



Na koniec same dobre informacje ;) Po pierwsze - na całkiem świeżym profilu FB Wydawnictwa Dookoła Świata KLIK właśnie trwają zapisy na trzy egzemplarze Żożo i Lulu z autografem Autorki :) Po drugie - na WWW Wydawnictwa książkę kupić można w naprawdę niskiej cenie KLIK

PS To co? Nie pogniewacie się za pojawiające się od czasu do czasu (no nie wiem - raz lub dwa razy w miesiącu) posty z cyklu: Ewa BĘDZIE czytać? :)

22 komentarze:

  1. oj nie pogniewam się!! :) ja też kupuję Helenie książki na wyrost :) jak dla mnie taki post może być nawet codziennie ;) Żożo i Lulu już mamy także z niecierpliwością czekamy co dalej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna! Znamy, choć jeszcze nie mamy, nadal w planach... Za dużo tych must have u mnie ostatnio ;P A ja już i tak mega rabat w księgarni wyrobiłam :))) Nic tam, dopisuję! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pogniewamy się na pewno :) i przede wszystkim dzięki za drogocenne informacje na temat Wydawnictwa Dookoła Świata

    OdpowiedzUsuń
  4. JA się na pewno nie pogniewam:))))
    Blog musi się rozwijać:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. pewnie, że się nie pogniewamy :) nawet lepiej dla nas, bo mam dziecię starsze od Ewci :P a jak oceniasz - kiedy Ewka dorośnie do tej książki? Nadaje się dla czterolatka? Krzyśko ostatnio ma fisia na punkcie map i wyjazdów (np. ciągle mówi,że musimy się wybrać w Himalaje i do Australii - zob. rekiny), o Paryżu wciąż mówi... więc jestem bardzo ciekawa i juz zajrzałam na fb wydawnictwa :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. zapisałam się na fb.... w ciemno, kiedy jeszcze nie widziałam tych pięknych kadrów! ufałam Tobie, a raczej twojemu gustowi:) teraz popatrzyłam na te błękitne paski, na te ilustracje...wspaniałe!

    p.s.: wiesz, że ja durna kupiłam wczoraj Lenuśce marynarski kombinezon na lato? wyślę ci na maila foto, szał!

    OdpowiedzUsuń
  7. no super, ja mam jeszcze starszą córkę, to będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładna jest ta książka, a nawet przepiękna...
    ale... tylko tyle
    treść i fraza - ogromne rozczarowanie :(

    (naszym zdaniem oczywiście)

    szkoda, szkoda...

    przesyłamy wam uściski z nart! ziuuuuuuuuuuu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja się gniewać na pewno nie będę :D
    Ciekawa pozycja :D do nauki języka :D super że jest słowniczek-fonetyczny ;) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ten słowniczek to akurat fajny pomysł! potwierdzam!

      Usuń
  10. ja uwielbiam jak Ewa czyta:)) Francuski kuszący ale język można połamać:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że nie będziemy mieli nic przeciwko ;)
    Mam nadzieję na wygraną, bo książka wygląda zacnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I faktycznie fajna promocja na stronie...kusząca :)

      Usuń
    2. Btw, ta moja nowa książka o mapach pasowałaby do Twojego cyklu ;)

      Usuń
  12. W dodatku przy płatności przelewem -> przesyłka listem priorytetowym jest GRATIS :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem zachwycona zmianami!
    bardzo, ale to bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie się nie pogniewam, a nawet proszę o więcej, bo prócz szkraba w wieku Ewci mam w domu jeszcze dziewięcioletnią panienkę:)
    A "Żożo i Lulu" zdecydowanie trafia w mój gust. Nie tylko dlatego, że Paris my love:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiadomo, że się nie pogniewamy!
    Już się zaczaiłam na Żożo i Lulu i wizytę w Paryżu...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. jaka piękna książka! co tam, dla dziecka! bardziej dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sobie zakupić tę pozycję bo kocham Paryż oraz książki wydane w tym właśnie stylu jak ta! Miód!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tę książkę! Czytałam Liwce, jak była w brzuchu, potem zresztą też:) Czasami oglądamy sobie razem obrazki, są świetne!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)