19 kwietnia 2013

20 Ewa czyta o czarnym ptaku

Strach, smutek, przerażenie, zdumienie, radość, ulga, spokój... Cały wachlarz emocji, a tylko dwa kolory. Suzy Lee nie zawodzi. Jej Czarny ptak - podobnie jak wcześniej Fala hipnotyzuje. Jednych przeraża, innym przynosi ukojenie.




Oto dziewczynka. Razem z nią podglądamy jej rodzinę. Razem z nią czujemy niepokój i smutek. I nie chcemy już na to patrzeć - chcemy uciec, zupełnie jak ten ptak... Ale... Jak to?




Ptak naprawdę zmienił się w olbrzyma i porwał dziewczynkę? A może wszystko sobie tylko wyobraziła? Sami sobie odpowiedzcie :) A potem usiądźcie wygodnie i głęboko oddychajcie. Podróż na grzbiecie czarnego ptaka przynosi spokój...






Niesamowita ta książka. Niewiele takich. Oszczędna, bez kaskady kolorów, złoceń i innych efektów specjalnych. Dla dzieci, dla dorosłych. Dla wyznawców mocy fantazji. Niech czarny ptak będzie z Wami. Choć może Wasz strażnik jest innego koloru... :)


Czarny ptak, tekst i ilustracje: Suzy Lee
Wydawnictwo Kwiaty Orientu KLIK



20 komentarzy:

  1. Kwiaty Orientu nie idą na latwiznę, ani w tematyce ani w formie. Lubię to wydawnictwo. U siebie pisałam o jednej z ich książek o tu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i my mamy "Psią kupę" :) i jeszcze książkę "Klara i Hauni" :) obkupiłyśmy się przy okazji ostatniej promocji :)

      Usuń
  2. Świetna...idealna na prezent. Tak mi się przypomniało w temacie tych złoceń i kaskady kolorów...co prawda do kolorów w książce nic nie mam ale do złoceń już tak...Wikusia dostała księgę baśni...ilustracje dziwne i mają złocone i brokatowe elementy...ble...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nic do kolorów nie mam, ba, bardzo je lubię :) ale lubię zachwycić się czasem brakiem koloru :)

      Usuń
    2. W tym braku kolorów coś jest...Wikusia coś ostatnio często siega po moją mini książeczkę z cytatami z Muminków...i ogląda te ilustracje i coś tam gada pod nosem i się zaśmiewa...o co jej chodzi nie mam pojęcia:P

      Usuń
  3. A ja ostatnio łapię się na Tym, że wyszukuję ilustracje nie kolorowe ...ot takie mroczne hobby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te książki w których trzeba pomyśleć co autor miał na myśli... w których ogranicza się tekst albo zupełnie go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaka cudna czemu jeszcze jej nie mam? Olga doprowadzisz mnie do ruiny finansowej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Suzy Lee jest niesamowita :) Falę bardzo lubimy

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czarno-białe ilustracje, czy zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. heh, ładnie. Przypomina mi jedną książkę uratowaną kiedyś przed zniszczeniem przy likwidacji magazynu. Tata przywoził całymi pudłami, a my przeglądałyśmy i ratowałyśmy co nam się podobało. Część była "uszkodzona", brak strony, zagięty, źle przycięty róg, a ta jedna książka idealna. Wyd. Muza bodajże, Gabriel Garcia Marquez "Bardzo stary pan z olbrzymimi skrzydłami" z ilustracjami Carme Sole Vendrell. Książka częściowo w kolorze, ale bardzo stonowana i podobny styl ilustracji. I cudne opowiadania, powiem nawet, że nie tylko dla fanów Marqueza.
    Ja się ostatnio obkupiłam przy promocji w Dwóch Siostrach. Trochę dla Janka i White Plate dla mnie:]. Z tych ostatnich łupów wierszyki Małpa w kąpieli, Paweł i Gaweł i Chory kotek polecam. przede wszystkim za niebanalne ilustracje. mogłabym nimi pokój wytapetować;-). Sama oglądam, dziecku nie daję, bo strony miękkie, ot, taka ze mnie wyrodna matka;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrobiłam trochę zdjęć ilustracjom z tej książki, jutro wrzucę na bloga. I jednak ma skazę, jedne moduł wszyty do góry nogami:]

      Usuń
  9. Piękne, poruszające ilustracje! Jak Ewka na nią reaguje?

    OdpowiedzUsuń
  10. Znamy Czarnego ptaka i bardzo spodobała nam się ta książka.I twoje hasło: niech czarny ptak będzie z wami ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem załuję, że mieszakm tak daleko, że przesyłki, że cło... Zazwyczaj obkupuję się góra raz w roku. A potem natykam się na taką recenzję i mi ciężko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. to lubie. o dziwo i dziecko czasem zmeczone jest kolorami. tez mamy taka szara o sloniu a Antek ja uwielbia i wlasnie planowalam o tym zatrabic w poscie, a tu prosze... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hipnotyzująca...i kojąca...nie znałam jej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwyciły mnie te ilustracje, na pewno dopiszę do listy zakupów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)