29 kwietnia 2013

Jechać koleją jest wesoło, jechać koleją pięknie jest...*

Kolejny raz wygrywa minimalizm. Bagażowy minimalizm. Znacie taki? Jak się spakować, mamą będąc, żeby nie za ciężko było, a równocześnie mieć WSZYSTKO potrzebne i jeszcze coś, cosik, do zabawy? Bo dni ciepłe, coraz cieplejsze, weekendy jakby bardziej wołają o wyjazdy... I czasem mamy coś zostawione u cioci jakiejś, babci jednej czy drugiej, a czasem zupełnie nie. A jak pogoda da nam popalić? I chlupot w kaloszach podpowie nam zostanie w domu? I jak już naprawdę nie będzie nam chciało czarować zabaw z łyżkami, papierem, długopisem czy czymkolwiek-co-w-akcie-desperacji-znajdziemy?
Niewiele zajmuje miejsca, wiele zapewnia zabawy. Taśma. Jest miejsce w torbie na dwa autka lub mały pociąg? Fajnie, wrzućcie obok taśmy. Nie ma miejsca? Fajnie, wykorzystać można wszystko, dacie radę! A jak nie - dziecko Wam podpowie :) O Domostradzie już pisałam, o TUTAJ. Obkleiłam wtedy całą podłogę i dla jeszcze większej radochy rozłożyłam drewniane tory. Dziś torów nie wyjmowałam. W końcu mam Kolejkostradę :)



Stół cały obkleiłyśmy! Tak dla odmiany :) I, do diaska, podoba nam się ten stół jakby bardziej, dlatego po skończonej zabawie autostrada (długi odcinek! i bez dziur!) i tory zostały na swoim miejscu. Ma widelec gdzie zaparkować, talerz zamienia się rondo, stół w dowolnym momencie znowu zmienia się w centrum tętniącego życiem miasteczka :)




Jest zatem taśma w roli fragmentu rozbudowanej sieci komunikacyjnej. Jest w roli dekoracji (przyjęcie urodzinowe z motywem auta lub pociągów!) na stole lub podłodze. Widzę ją również przy tworzeniu na przykład zaproszeń lub dyplomów. I zamiast wstążki przy pakowaniu książki!
Kolejkostrada to kolejny produkt ZUZU TOYS. Z ciekawością wypatruję, co jeszcze wypuści na rynek ta polska firma, bo jak na razie przyklaskujemy każdemu ich projektowi. To trzecia ich zabawka, którą tu pokazuję i wygląda na to, że nie ostatnia :)



* cytat z książki Pan Brumm jedzie pociągiem, Daniel Napp, Wydawnictwo Bona