6 czerwca 2013

56 WW - Wygoda Wymagana :)

Przechadzam się po blogach modowych związanych z dziećmi, tu przystanę, tam przystanę, westchnę raz czy drugi... No ja się na modzie nie znam zupełnie! :) Żebyście widzieli, jak stoję przed komodą Ewy i staram się górę z dołem zestawić. Pot na czole, nerwowy tik, no mordęga! ;) Gdzieś tam kołacze, że jak gładka góra, to wzorek na dole może być... Bo żeby dwa wzory zestawiać - ooo, to wyższa szkoła jazdy. Dla mnie to wcale nie są proste zagadnienia, nie śmiać mi się tu! :)


A Ewa? Ewa ma dwa wymagania. Po pierwsze  - ciuch musi jej się podobać, musi go lubić. Po drugie - musi jej być wygodnie. Ale tak naprawdę WYGODNIE. To znaczy, że ona musi sama umieć założyć i zdjąć. Że musi mieć zupełny luz, żeby nogę wysoko podnieść, gdzieś się wdrapać, majtnąć nogą, rękę zarzucić na trzepak. To czy coś się u nas przyjmie, wiadomo po kilkunastu minutach. Ewa się ubiera i albo zapomina, że ma na sobie ubrania i szaleje do końca dnia, albo zrzuca z siebie (często wszystko), biega z dzikim chichotem na ustach w samych majtach i odmawia dalszej współpracy w temacie danego ubranka...
Taaak. Nie jedna sukienka została odrzucona, nie dwie, nie trzy nawet. Łatwo nie jest ;) Całe szczęście dla nas liczy się to samo, co dla niej! To coś, co sprawia, że dany ciuch lubimy i wygoda, rzecz jasna.*
Polskich firm, które szyją ubranka jest coraz więcej i lista ciągle rośnie. Dziś możemy słów kilka powiedzieć o trzech, skoro ich ubranka mamy i używamy... A na deser nasza ulubiona sieciówka i pytanie do Was :)



Zimowe spodnie od Zezuzulli... Wiecie, co w nich lubię najbardziej? Są ciepłe i mają bardzo delikatne ściągacze. Na tyłku się trzymają, ale niczego nie uciskają. Każda wyprawa w foteliku samochodowym, każda długa podróż - tylko w nich. Czy ich letnia wersja będzie równie przez nas uwielbiana? :) Myślę, że tak. Na razie wciąż czekamy na cieplejsze dni, nadejdą chyba, co? :) Bo jak nie, to jedziemy nad morze w zimowych!
A lisy z bluzki? Lisy od Zezy (czy inne niedźwiedzie) po prostu trzeba mieć ;) Bardzo czekałam na pierwszą kolekcję i nie wyobrażałam sobie, żeby nie przygarnąć jakiegoś Zezuzullowatego zwierzaka :) To mam. Stado lisów...



Granatowe spodnie streetowe i szary t-shirt z kotem są z maybe4baby. Spodnie granatowe, bo uwielbiamy połączenie z czerwonym lub białym. Można wywijać. Nogawki spodni. Można też wywijać w nich, bo świetnie się do tego nadają :) T-shirt z kotem - chyba nie muszę się tłumaczyć? :) Jakiś czas temu szukałam koszulki z kotem na serwisie aukcyjnym... I były, owszem. Z brokatem. Z cekinem. Z kreskówek. Słodkie, słodsze, przesłodzone. Ten jest akurat. Niedopowiedziany taki trochę, lubimy go :)


Spodnie z Kuklo. Rany, te spodnie to niezniszczalne są! Mamy je już bardzo długo, bo Ewa dostała je od cioci A. prawie rok temu! Nosimy, pierzemy, nosimy, pierzemy. Ewa się czołga, na czworakach biega, zjeżdżalnię raz za razem zalicza. A one nic. Bezczelne ;)


Sieciówka. Dla nas to KappAhl, choć od kiedy w Polsce pojawił się Lindex... To prawie zdetronizował sklep na K. :) Lubię ich jakość i to, że w przeciwieństwie do mnie, umieją łączyć kolory i wzory ;) I lubię to, że mogłam kupić bluzkę za nadrukiem której stoi Ingela P Arrhenius :) Obie bluzki ze zdjęcia mamy od cioci N., jeszcze raz dziękujemy! :*


Ostatnia sprawa. Na dziś ;) Kiedy rozpakowałam chustę wielofunkcyjną Twister z koperty - miałam mieszane uczucia. Ot, taka cieniutka szmatka. Komin. Nawet nie obszyty... A teraz? Teraz szmatka w ciągłym użyciu :) Nic lepiej nie trzyma jej loków z daleka od oczu. Nic tak łatwo nie zamienia się w okrycie głowy przed słońcem lub deszczem. W wersji zwiniętej opaski, w roli chustki na głowę lub szyję - idealna. Nasza jest ze sklepu ForKidi.

Dobra. To ja teraz czekam na Wasze opinie :) Znacie polskie marki, polecacie jakieś? A sieciówki? Które Wasze ulubione? Dlaczego? :)  

* I nigdy nie mogliśmy zrozumieć, po co dla noworodków ktoś projektuje ubranka z zapięciem na plecach? Skoro maluch większość czasu leży, właśnie na plecach? Dostawaliśmy masę ubranek, które - mimo że ładne były - dyskwalifikowaliśmy właśnie przez te beznadziejne rozwiązania...

56 komentarzy:

  1. Lindex jest genialny! Bardzo go lubimy i mamy trochę ciuchów od nich , to samo KappAhl...maja super wzory, bez helołkiti zygzaków i innych takich...
    Co do polskich marek to sie nie wypowiem, bo ceny mnie odstraszają bardzo często...
    Zdarza nam sie tez perelki wylowic z F&F np leginsiaki w dalmatynczyki :)
    Ale generalnie to łowimy w SH a tam najczesciej ciuszki z Next'a, George'a Lindex'a i Kapphala właśnie...
    Fajny te chusto-komin!
    I heloł?! zapięcie na plecach wymyslil chyba ktos kto nie mial dzieci...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. flawless.pl
    Cudowne, wygodne, śliczne kolory i polskie do cna! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kappahl i Lindex to nasze ukochane sieciówy! A z polskich to Puszka też polecamy i Lamamę. Lamama ma świetne spodnie, a Puszek cudo bluzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak...Lamama ma swietne portki..już nie od jednej osoby słyszałam:)

      Usuń
  4. Uwielbiam Lindex i z zagranicznych Next i George...ja większość ubrań kupuję w sh albo na Allegro. Polskie marki są fenomenalne ale ceny nie zawsze. Ja wiem że za jakość się płaci ale niestety mnie na to co bym chciała często nie stać:( Jednak mam chrapkę na pewną bluzkę od Emilii:)))) I jesli nie uda mi się wygrać w konkursie to na pewno zakupię Wikusi po urodzinach:) Zapięcia na plecach są beznadziejne..nie wiem kto to wymyślił ale pewnie dziecka nie miał.
    I jeszcze co do bluzek z kotem..ja rok temu przekopałam sieć i nic nie znalazłam dlatego sama sobie kota filcowego naszyłam na bluzkę, na taką w której sama śmigałam bedąc dzieckiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja rowniez nie moglam zrozumiec co to za moda z ubrankami dla niemowlat. Bodziaki zapinane z tylu a dla dziewczynek jeszcze nieraz z falbankami na pupie. I jak temu dziecku ma byc potem wygodnie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie numerem jeden jest Endo.
    A numerem 2. Ententino.
    Numer 3. Kappahl.
    Ale mamy płaszczyk z Dress You Up i też jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My mamy i kochamy prawie wszystko co wy: szare spodnie od Zezuzullki, spodnie i bluzka z maybe4baby, no i wielbię Kappahla i Lindexa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. cieszę się z Twojego wpisu bardzo...kuknę tu i tam! a w tajemnicy powiem, że zawsze podziwiałam fajny, spójny styl Ewy...który póki co należy bardziej do Jej Mamy więc...taka do końca kiepska w tym nie jesteś! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie po nocy straszyły sukienki dla dziewczynek - praktycznie do roku nie potrafiłam znaleźć dla nich zastosowania (a śliczne niektóre były), bo nijak nie wyobrażałam sobie raczkującej czy leżącej córy w sukience (tudzież spódniczce)...

    Preferuję wygodę przede wszystkim i kolory...Lindex uwielbiam, mam sporo, większość upolowana w lumpeksach...lubię też Moonson - zwiewne, dziewczęce (też najczęściej przynoszone z największej sieciówki w Polsce:)).

    Jeśli chodzi o nowe ubranka, króluje endo i reserved; ten drugi szczególnie dla Majki, której ubrania tej firmy niezmiennie się podobają i mogę nawet sama kupić w ciemno...

    Najbardziej jednak lubię szperać w lumpeksach i stamtąd znoszę perełki:)

    (Te kolorowe t-shirty Kapphala są świetne!)

    OdpowiedzUsuń
  10. no zapomniałam dopisać, że jeśli chodzi o te moje ulubione sieciówki to te ze zdjęcia to nówki ze sklepu, ale większość mamy z sh lub allegro :D się wie! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany Olga, ale zadanie... Ale dam rade, wypisze wszystkie ;)
    Kids on the moon, nosweet, flawless, kollale, teraz dojdzie zezuzulla, do tego Hultaj Polski, Czary Maryś i Miszkomaszko, pola&frank, indikidual, Miss millupka i four'eMki. Sieciowy to teraz tylko Kappahl i Zara, kiedyś jeszcze Mothercare i H&M.
    Teraz siedzę głównie we francuskich i szwedzkich: petit bateau, talc, mini rodini, emile et ida...
    Chyba wszystko. Jak cos mi sie przypomni to dopisze ;) A no i buty z Chupety, efvva, Zary i marzą mi sie saltwater'sy ;)
    Plus góra handmade'ów oraz innych zagranicznych. Uff! Sporo tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam podobne odczucia, kiedy otwierałam pakę z wygraną chustą z Forkidi...ot, taka pierdółka, ale równie szybko jak Ty zmieniłam zdanie! świetna jest!

    mnie też na razie nie stać zwyczajnie na polskie marki, choć doceniam bardzo ich kolekcje i gorąco im kibicuję!

    w sh uwielbiam ciuchy z nexta, bez wahania wymienię też lindex!

    OdpowiedzUsuń
  13. Może dla takich maluchów jak Marcelka? :)
    ona tylko i wyłącznie śpi na brzuchu!
    a w spodnie Zezulowe musimy się zaopatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nie miałam pojęcia że już jest Lindex u nas super dzięki za tą wiadomość , już ich dodaję do zakładek moich i przy okazji na pewno coś tam zakupię! część rzeczy też mamy, część nie, jeszcze chustka wpadła mi w oko i świetna jest:-) Dzięki, też uwielbiam taki styl dla dzieci wygodny, prosty, stonowany!! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. my oczywiście zaopatrujemy się głównie w sh, królują u nas H&M, Kappahl, Next, Lindex, Minymo, z polskich podzielam miłość do Kuklo, Zezuzulli, i jeszcze do Dress You Up - fajnie można spersonalizować wdzianko

    OdpowiedzUsuń
  16. To i ja mam pytanko. Mieszkam we Francji i Lindexie nie słyszałam ! . Jestem właśnie na ich stronce, przelogowałam się na stronę francuską i widzę, że naprawdę fajne rzeczy tu mają dla mojej Amelki. Powiedzcie mi tylko : jak jest z rozmiarówką? Bo już kilka razy kupiłam Amelce tu w Paryżu coś za małego (my skończyłyśmy roczek kwietniu, a francuskie marki szyją ubranka o zaniżonej numeracji i właśnie chodzimy już w ciuszkach na 2 - 3 lata ! O_O. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiamy ciepło :)
    http://krainapaozji.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, co inni powiedzą, ale Ewa aktualnie nosi rozmiar 98-104, w większości sklepów kupuję taki rozmiar, ale jeśli chodzi o Lindex - zawsze biorę trochę większy - nosi 110 czasem 116... może ktoś jeszcze się wypowie... bo nie wiem, może to przypadek?

      Usuń
    2. Mi też się wydaje, że tak jak Kappahlowe ciuszki są większe, tak Lindexowe mniejsze jak na swoją rozmiarówkę :(

      Usuń
    3. Racja. Francuskie ubrania Dynia nosi w rozmiarze 5-6 lat, a Szwedzi sa chyba bardziej rozsadni, albo maja wieksze dzieci :-) 110 cm pasuje jak ulal na 102 centymetrowa Dynie.
      Lindex jeszcze trzy lata temu zdobywalam przez znajomych, potem otworzyli sklep internetowy, a tu prosze ... podbija Polske. Wreszcie.

      Naszym najostatniejszym odkryciem jest bluzka z chmurka z KOTM. Mozna ja uprac w rzece, wysuszyc i wyglada jak nowa :) ENDO bojkotuje, bo nie wysylaja poza granice, poza tym odnosze wrazenie, ze jakosc im sie pogorszyla.

      A ubiera sie Dynia glownie na ebay'u.

      Usuń
    4. ja Endo bojkotuję od kiedy dwa razy okazało się, że bez rozprucia bluzki Ewka nie przełoży jej przez głowę o_O niby mogłam reklamować, ale ręką machnęłam i po prostu przestałam kupować...

      Usuń
    5. Potwierdzam, francuskie marki mają mniejsze rozmiwrówki-na szczęście jak kupowaliśmy, zawsze nam sprzedawcy o tym mówili, więc mogliśmy od razu zamówić większe ubranka.
      Lindex natomiast wypada standardowo z rozmiarówką. Czyli jak się kupi 86, to będzie to typowe 86:)

      Usuń
    6. W kategorii wygoda z drozszej polki dorzucam jeszcze Polarn o Pyret. Znaja sie na outdoor i thermal layers, jak malo kto. Mamy niektore sztuki odziezy, jako trzecie w kolejce i nadal wygladaja jak nowe.

      Usuń
  17. Od czego by tu zacząć. Zaopatrujemy się głównie na Allegro - jesienią wyrwaliśmy piękną paczkę ubrań od młodej mamy o wspaniałym guście. Walczyłam o ten zestaw jak lwica do ostatniej sekundy. Ciuszki były głównie z Zary, dużo punkowych koszulek, spodni rurek i ciuszków w 'dorosłych'kolorach. Z sieciówek Młody nosi głównie H&M, trochę Nexta i Primarka - jak ciotki z Irlandii przywiozą. Ostatnio dużo fajnych rzeczy znajduję w f&f. A jeśli chodzi o Polskie i nietuzinkowe, którymi się jaram to to przede wszystkim Czesiociuch, Kuklo (spodnie puzle są wspaniałe!), booso też jest fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Póki co w sprawach ubraniowych rządzi matka (czyt.ja), więc Lindex wszyscy uwielbiamy! ;) Rowerowe i zwierzakowe koszulki, pasiaste, miękkie, wygodne, trzymające się na pupie spodnie czy bodziaki w małpiszony są w ciągłym użytku - z przerwami na pranie, ofkoz :)
    Poza tym to polskie SH są nie do zastąpienia. Nawet brytyjskie charity shops się chowają! No bo gdzie, jak nie w lumpie można wygrzebać przekolorowy ciuch Marimekko, no pytam gdzie?

    PS Zbyt skromnie piszesz tu o swoich ubraniowych wyczynach - jak dla mnie to z Ciebie niezła trendsetterka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, ze napisalas tak szczerze o tych ubraniach i markach. Bo wielu blogom modowym po prostu nie ufam. Mam wrazenie, ze posty sa sponsorowane lub do dobrego tonu nalezy chwalenie danych marek. A ty tu tak od serca... Dzieki! Szukam dla Sary wytrzymalych spodni do wariactw, dlatego bardzo cenie sobie twoje wskazowki. :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie zebrany temat - my raczej sieciówkowi (KappAhl, RE kids, Zara, H&M) - kochamy też NEXT i Carter's - ale mamy też kilka "rodowych" perełek - coraz wiecej firm stawia na jakość i to cieszy - bo w przypadku dzieci - już po pierwszym praniu wszystko wychodzi na jaw...

    OdpowiedzUsuń
  21. z nieba mi spadłaś z tym wpisem:) właśnie czaiłam się na spodnie z maybe4baby ale brakowało mi zdjęcia malucha w nich - no i proszę! jest Ewka! tak zdecydowanie łatwiej kupować:)
    jeśli chodzi o nas to głównie sh.
    ulubiona firma - smafolk - w pl jeszcze nie dostępna [z tego co wiem], choć ceny powalają pewnie czasem na coś skusilibyśmy się. mamy upolowane w sh ich 2 koszulki, w tym jedna w róż wpadająca, a i tak cudnie nawet na chłopcu wygląda:D
    /RN

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewa jest tak urocza,że we wszystkim jej ładnie, ale najbardziej jednak podoba mi się na luzaku i sportowo :) :*

    OdpowiedzUsuń
  23. no o Lindexie w PL to i ja nie wiedziałam więc dzięki :)
    my lubimy maybe4baby, Mammooni, kura d.-szycie rózności z hand made bo tyle na razie mamy, Bibidrems, z sieciówek to NEXT (teraz wysyłka do PL za darmo) i mamy też sporo Coccodrillo.

    OdpowiedzUsuń
  24. a jeszcze zapomniałam że Kaphalla uwielbiamy, w szczególności nocną garderobę bo nic się z nią absolutnie nie dzieje

    OdpowiedzUsuń
  25. fakt wygoda to podstawa przy takich maluchach :-)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej. Mam szybkie pytanko. wlasnie wypadl mi weekendowy wyjazd do Poznania i czy moglabys polecic ciekawe do zobaczenia miejsca dla 3 latki? Wiem, ze do jutra sa Bienaale ale chyba troche za mala jest na ich warsztaty.
    Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam
    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, a ja akurat brak czasu na siedzenie przed kompem i porządne odpisanie! Tak na szybko - jak będzie ładna pogoda wbijajcie nad Maltę będzie piknik rodzinny, zakończenie projektu Pora na Skandynawię :) Spektakle, kiermasze, konkursy, Wikingowie... No i ogólnie - Malta, dobra miejscówa do rekreacji. Można zjechać kolejką "górską", są lody i place zabaw :D Jeszcze pomyślę dziś i najwyżej dopiszę :)

      Usuń
    2. Aaaa ten piknik jest w niedzielę! :)

      Usuń
    3. Super. Dzieki wielkie za odpowiedz :) Postaramy sie byc w takim razie. Milego weekendu zyczymy!

      Usuń
  27. fajny post :)
    u nas zara, h&m, gap, next, reserved, benetton, flawless, czesiociuch, troche mothercare i oczywiscie nieocenione sh ;)
    na endo juz kilka razy sie zawiodlam - ze wzgledu na jakosc i chociaz w sklepie mi sie podobaja to juz nie kupuje.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwsze zdania rozłożyły mnie na łopatki - uśmiałam się ;) I oczywiście wyszło później, że całkowita nieprawda :) Bo Ewa przecież cudnie wygląda :)))
    Ja uwielbiam next, h&m, george, ale lindex i kappahl - dla mnie są mega, właśnie za te kolory i tkaniny, choć często cena mnie zabija i dlatego kupuję głównie na allegro i w sh :)
    Jeśli chodzi o polskie marki - to dla mnie jednak cenowo odpadają...
    A dla maluszków, oprócz zapięcia z tyłu, porażką jak dla mnie było wszystko co miało kaptur - cudnie wyglądało na wieszaku, a okazywało się zupełnie niepraktyczne i nie noszone przez mojego synka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas niestety Zezullowate spodnie zawiodly. 2 razy na tylku i juz nitka poszla i dziurke w nogawce zauwazylam. Nie wiem czy jakies felerne mi sie trafily i szkoda, bo bardzo Zezulowatych lubimy... Lindexa tez lubie, reszty nie ma u nas wiec H&M zostaje, no i oczywiscie starocie i sklepy charity...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem sie skusze tez na cos z wyzszej polki. zazwyczaj ze strony Nordic Kids...

      Usuń
  30. jak to mówią ładnej buzi we wszystkim ładnie:) my prawie wszystko w HM kupujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  31. hahaha, mam prawie takie same conversy, bo tylko rozmiar duuużo większy. ;)
    ślicznie ciuszki, pięknie w nich wygląda ta Twoja córa :)

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  32. super wpis! Ale ja się chyba nie wypowiem, bo u nas szafa w 90% z drugiej ręki. Gdy potrzeba coś pilnie to Hema (no ale, ale wciąż w Polsce nie ma..). Pozatym serio nie patrzę za bardzo na metkę, np ten Lindex, ee? chyba nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aa i te wzory u Zezuzulli mnie zachwycają, tylko czekam na jakieś tuniko-sukienki i bez ściągaczy.. bo J. to prawie spodni nie nosi..Jakoś wygodniej i jej i mi w luźnych kieckach ;)

      Usuń
    2. ej, serio? a na zjeżdżalni? daje radę? bo ja przy kieckach i tak się asekuruję i na plac zabaw biorę spodeny, żeby se tyłka nie zdarła :D

      Usuń
    3. jasne, no problem! A rower? Wczoraj i dziś J szalała na rowerku.. ale w Polsce to pewnie dziwne. Tu nie. Dziewczynki zwykle w spódniczkach, czy sukienkach. Jak już muszę portki jej ubrać to właśnie mam wrażenie, że bardziej ruchy krępują. Ale może też mi to zostało po gipsie, szelka. Nie dało się spodni..
      ps. Właśnie klikłam na ten Lindex.. Rety, rety. Musiałaś to pokazywać? Ta seria Littlephant, uu, kartki takie ostatnio oglądałam. Dobra, zobaczę jak ten sklep online w NL działa..Tylko zobaczę;))

      Usuń
    4. Moja córka też z tych, które zawsze i wszędzie chcą w sukienkach występować. I uparcie twierdzi, że tylko tak jej wygodnie (chociaż w innych kwestiach nie ma 'dziewczyńskiego skrętu', ani jej róż nie podchodzi, ani żadne rzeczy typu kucyki pony, ani księżniczki, ani brokat, ani itp.) Ale ostatnio, właśnie na zjeżdżalni, porządnie zdarła sobie skórę na plecach i teraz daje się namówić na zestaw legginsy+tunika. A jej ulubione (jako trzylatki) piżamki miały zapięcie na całej długości na plecach i aż zaczęłam żałować, że jej nie zakładałam tego typu pajacyków w niemowlęctwie (dostałam pakę ubranek z catimini - przecudnej urody i jak widać, być może tylko nam się wydaje, że to takie niewygodne - ale faktem też jest, że te rzeczy z catimini mają superpłaskie i supercienkie guziki/zatrzaski)

      Usuń
    5. A z niewymienionych jeszcze lubię name it, mee too i vertbaudet - ten ostatni za sukienki właśnie i za doskonały stosunek ceny do jakości. Chyba mam też dużo szczęścia, bo właściwie tylko z ubraniami z zary i monsoon coś się zadziało niedobrego, a reszta została przekazana dalej w sztafecie i już chodzi w nich czwarta dziewczynka.

      Usuń
    6. uwielbiam name it i me too! oczywiście jak znajdę używańce ;) vertbaudet z kolei nie kojarzę... :)

      Usuń
  33. Ja się lubuje w zarze, gap-ie oraz hm...uwielbiam polskie marki niestety w większości ceny mńie powalaja;/

    OdpowiedzUsuń
  34. To ja jak większość czytelniczek, głównie sh (next, george, gap, h&m). Właściwie to nowych ciuchów mamy niewiele, albo z sh albo od kogos, od siostry, kolezanki. Jeśli nowe to z przecen: zara, re kids, coolclub, h&m.

    Polskie marki są super, ale ceny kosmiczne i nie widze sensu kupowania spodniczki za 100zl ktora dziecko ponosi 3msc. Poza tym jak dla mnie za dużo dresów i szarosci. Chyba troche przesadza sie teraz z tym dresowym designem juz mam tego dosc. Lubie miszkomaszko za wzory.
    Moze jakis apel do designerow o zdrowy rozsadek?

    OdpowiedzUsuń
  35. Za Waszą namową sięgnęliśmy po spodenki Kuklo - od pierwszego wejrzenia się w nich zakochaliśmy.
    Myślę, że będą nam służyć przez długi, długi czas :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)