26 lipca 2013

38 Damą być, damą być...

Na peronie zastyga w bezruchu. Przed nią dziewczynka, na oko pięcioletnia. - Dziewczynka. Jest. Baletnicą - mówi i aż ją zatyka z wrażenia. Patrzę na obiekt jej zachwytu. Ot, dziewczynka. W spodenkach, sandałkach, różowej bluzeczce. Dziewczynka też się sobie przygląda. Z niedowierzaniem. Patrzy na Ewę. - Bo. Ona. Ma. Falbankę - cedzi Ewa. Zachwyt leje się strumieniami. Westchnięcie. Kurtyna.


Przebiega przez sklep. Z jednej półki ściąga bluzeczkę z sami-wiecie-jakim kotkiem. Z drugiej strój wróżki. Tiul, róż, cekin. Pod pachą ma już kilka par butów. Same balerinki. Wszystkie za duże. Pomarańczowe, czerwone, żółte, różowe. Siada na podłodze. - Będę przymierzać! - okrzyk euforii. Kurtyna.



Mama, dasz mi buty wszystkie? Mama, mogę te kojale czejwone? Mama, dziś ubioję sukienkę. Mama, jak będę duża to będę miała majtki w paski. Mama, pomalujesz mi paznokcie i zjobisz tatuaż? Zadzioj mam. Tu. Trzeba obciąć. Dziś chcę dwie kiteczki. Ja wybioję gumki! (Kurtyna)



I nic, że te pazury czarne, co drugi pomalowany i na wszystkich lakier odpryśnięty. Że skóra zdarta na kolanach i na łokciu też. Bo: - Zjeżdżałam z gójki na pazujki i się wywjóciłam. Że fryzura wytrzymuje chwilę lub dwie, a na jej głowie to raczej twórczy nieład. Bardzo twórczy. Że ostatecznie wybierze tenisówki. Że na płot wlezie. W błocie się wytarza. Nic to. Bo ostatecznie - tak by chciała damą być, damą być, damą być... :)




No to bywa. W ciasteczkowym kombinezonie. Czy spodnium. Jak kto woli :) Jest falbanka, jest róż, kokardki, babeczki, ozdobna tasiemka. Słodko jest po prostu! Nic tylko zjeść różowego loda lub lukier zlizać z drożdżówki. A potem wejść dziadkowi na głowę. Dosłownie ;)


Kombinezon CATAMBER  (FB)  //  Spineczka od Babci H&M  //  Dziadek RYSIO :)

PS Mam oko na Catamber. Nie dość, że odważnie łączą kolory i wzory, to jeszcze są - moim zdaniem - prawdziwą eksplozją świeżości i staranności.

38 komentarzy:

  1. hahahahaha :)
    Bo najlepsza dama to dama ze szramą na kolanie! :)
    Ewka! Cud miód i malina!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj by się dopasowała z moimi chłopakami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha a wiesz, że znam to rozdwojenie "gustów" z własnego doświadczenia - chyba bliźniaki tak mają :D.

    Ewa kocham Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, skad my to znamy! Znamy wciaz na mala skale, bo wokol Dyni same chlopaki, ale gdy sie pojawiaja dziewczyny idzie w ruch kreacja balowa Kopciuszka - stylon i falbana, a po podlodze tupia obcasy z niebieskim puszkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, śliczne ubranko, no zakochałam się i nie będę już dłużej oglądać, bo córki nie mam jeszcze na stanie, a jak tak się na patrzę, to mieć koniecznie zachcę i się narobi. Z Ewy to niezły rozrabiaka, babka z jajami:) Lowam jej loki, cudne są:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ba!!!!Każda dziewczynka chce damą być....szczególnie taka której różu na co dzień brakuje....wiem co mówię...Wiki choć róż w ubraniach czasem ma to i tak wpadając do sklepu robi podobnie jak Ewka...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Różowe, z falbankami, kokardkami...a i tak mi się podoba!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chyba lubię wyłapywać różne, ciekawe szczegóły: ciasteczkowy deseń^^

    OdpowiedzUsuń
  9. im więcej strupków, blizn... tym bogatsze wspomnienia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kombinezon świetny:) spinka cudna:) Modelka urocza jak zawsze:))))))a te otarte kolanka:D dodają charakteru:))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrzę na Ewę i na moją starszą córę i widzę to samo. Piękna sukienka/kombinezonik letni i szramy na kolanie, włos zmierzwiony ;))) Uroki dzieciństwa, rodzice chcą żeby dzieć "jakoś" wyglądał, a dzieci chcą się tylko świetnie bawić!

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu "Piaskowego wilka" moja Ola nazywa siniaki "medalami za odwagę" a damą jest absolutnie - na medal :) Ciasteczkowy deseń fajny, Ewka urocza

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewka! Ciotka Kredka też marzyłam o majtkach w paski jak będzie duża!
    Teraz jest duża a nawet za duża i kocha majtki w kropki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. to ubranko ma przepiękne! dobrze, że w muffiny, a nie w 'wiemy jakie' koty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hi hi, to tak jak moja. Ubrana w sukienke, tanczy dookola i zachwyca sie kazdym wyszywanym kwiatuszkiem. :) Ale nogi cale w sincach i zadrapaniach, na wlosy nie nalozy nawet opaski, a najlepsza zabawa to wbiec do kaluzy i chlapac, chlapac, chlapac! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja dama tak jak moja, nogi w siniakach ale sukienka to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie mogę z tego, że Ewa już taaaka duża, niby mała a duża tak trochę :) suknia bombowa!

    OdpowiedzUsuń
  18. I skąd my to znamy :) Moja starsza ostatnio namiętnie nosi wszelkie pierścionki, bransoletki i wisiorki. I przed każdym myciem rąk pierścionki ściąga z palców :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dokłądnie.. różowy, słodki, z falbankami ale zajebiaszczy!

    OdpowiedzUsuń
  20. :) Chyba każda z nas, kobitek przechodziła mocniej lub łagodniej ten dziewczyński etap, gdzie miłość do lukru, kokardek i różu przybiera postać nieskończoności :)
    A Ewa jest w tym przekochana!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest róż, jest falbanka, jest bosko - do kotka (wiesz jakiego) jeszcze duuużo brakuje (i dobrze!!)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio byliśmy u znajomych którą mają córkę...
    Wychodzimy na spacer ....
    Nasz Młody raz dwa kalosze na nogach jeszcze tylko sweter pod pache i gotowy....
    I ona .... jeszcze warkoczyk , spinka , korale , torebka ..... minuty uciekają....
    Zdziwiony Młody pyta czy będziemy tak czekać ....
    TAK, tak to jest z kobietami ....

    Ewa jest w tym również przeslodka !!!

    OdpowiedzUsuń
  23. cudna ta Twoja Ewka! Dziewczynka jak sie patrzy. U nas tylko auta ciuchcie i zwierzeta. Wszystko w formie dzwiekonasladowczej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Droga Olgo!
    Dziękuję Ci za komentarz na naszym blogu ale przede wszystkim za to, że wpadłaś :) To dla mnie ważne, bo jak pewnie zauważyłaś dopiero zaczynam..... Póki co nie wygląda to może zbyt okazale ale mam nadzieję, że z czasem zacznie nabierać właściwego kształtu ;) Niestety największym moim wrogiem jest czas a właściwie jego brak.... Mam masę pomysłów ale ciągle brakuje mi czasu żeby je realizować. KROPKIIRESZTA powstały dla moich bliskich i na razie to właśnie rodzina i przyjaciele są moimi recenzentami ale przyznam, że będzie mi OGROMNIE OGROMNIE miło jeśli BLOGERKI, które "podglądam" zajrzą chociaż czasem. GORĄCO POZDRAWIAMY RÓWNIEŻ EWUNIĘ.
    KROPKI.....

    OdpowiedzUsuń
  25. plany w stylu "jak będę duzia...", uwielbiam! i muffiny, uwielbiam! hello kitty mniej, dużo mniej, choć zgodziłam się na kilka egzemplarzy - w postaci piżamek- z egoizmu, zazwyczaj przykryte kołderką, to oglądać nie muszę:D

    OdpowiedzUsuń
  26. ja tam ją rozumiem, bo mam tak samo :)
    u mnie na wzdychaniu się kończy i na marzeniach o falbankach

    ale Ewa ma w sobie tyle damy, że falbanki jej nie potrzebne. Powiedz jej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. damulka!! Już czekam, az moja kruszyna podrośnie, by jej takie suknie sprawić ;~) buziaki dla Was, Kobietki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Żywa dziewczynka ;) Spineczka mnie ujęła,ale czupryna Twej córki po prostu zachwyca:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)