31 lipca 2013

20 Jasne, że znam!

Nie wyobrażam sobie, żeby te dziewczyny się nie poznały. Czasem człowiek wie, że dana osoba dogada się z drugą. Że się polubią, że znajdą wspólny język, że będą chętnie spędzać ze sobą czas. Fakt - Ewa jest trochę młodsza, nie jest też najsilniejszą dziewczynką na świecie i nie ma torby pełnej złotych monet... Ale też ma małpę - podobną do Pana Nillsona - i jest równie dobra, pogodna i radosna... Jak Pippi!



I pomyśleć, że ja o Pippi zapomniałam. To znaczy - pamiętałam, ale pewna byłam, że tekstu dużo za dużo, że jeszcze czas, jeszcze dużo czasu... I całkiem niedawno, w jednym z barów poznańskich, wpadło mi w ręce to wydanie o przygodach Pippi Pończoszanki. W oczekiwaniu na zamówienie - usiadłyśmy i przeczytałyśmy. A potem jeszcze raz...
I tak Ewka została stałym gościem w Wilii Śmiesznotce :)




Czy jej się podoba? Cóż to za pytanie?! Pippi bawi się kiedy chce, jest poszukiwaczką rzeczy, jest odważna i bardzo wesoła. Czy jest ktoś, kto Pippi nie lubi? :)



Czytamy i czytamy, a Ewa z coraz większą śmiałością pomysły Pippi wciela w życie. Zaczęła od najprostszych - chce spać ze stopami na poduszce, a z głową pod kołdrą... Ciekawe, kiedy zacznie rzucać w nas naleśnikami, zaprosi konia do salonu, jedząc będzie chciała leżeć na stole i zawoła wszystkich do zabawy w "nie dotykać podłogi" :) Cóż, tylko nie mówcie, że Was nie ostrzegałam! ;)




Zaraz okaże się, że do rąk weźmiemy mój wysłużony egzemplarz książki Ronja, córka zbójnika. Choć pewna jestem, że tekstu dużo za dużo, że jeszcze czas, jeszcze dużo czasu... ;)


Książka SCANDIKIDS.PL (FB) // Chustka CATAMBER  (FB)  //  Pumpy i małpa CIOCIA EWA :)

PS Za książkę serdecznie dziękuję sklepowi Scandikids! :) Miejsce polecam wszystkim wielbicielom skandynawskiego designu, mają - prócz literatury dla dzieci - między innymi naczynia marki Rice, które mamy i bardzo polecamy! Po dwóch latach używania (intensywnego) nadruk wciąż cieszy oko, zero ubytków, codzienna frajda przy obiedzie :)

Czy znasz Pipi Pończoszankę?, teks: Astrid Lindgren, ilustracje: Ingrid Nyman, 
tłumaczenie: Anna Węgleńska, Wydawnictwo Zakamarki KLIK

20 komentarzy:

  1. fajowa Ewa, fajowe pumpy, małpka...i książka jaki klasyk!

    OdpowiedzUsuń
  2. A wczoraj mialam kupic Pipi i pomyslalam,ze chyba jeszcze za duzo tekstu. Ale chyba wydanie mialam inne. Ja tez jestem fanka i chyba niedlugo podsune Sarze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie masz pojęcia, jak dziękuje za ten wpis. Nie wiedziałam o tej książce, umknęła mi!
    Uwielbiam Pippi! Ale rzeczywiście oryginał jeszcze się nie nada. Tak jak Muminki (dlatego uwielbiamy z H. te Muminki:http://ecsmedia.pl/c/muminki-i-urodzinowy-guzik-b-iext3840650.jpg_ i trzy książki o dzieciach z Bullerbyn - Wiosna, Dzień Dziecka i Boże Narodzenie).
    A "Ronja" to jedna z najważniejszych książek mojego życia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matylda też bardzo lubi Pippi. Czytamy często tylko nie przed spaniem, bo Matylda wprawia w za dobry humor ta książka

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiałam Pipi ;)
    Moja S. jeszcze za mała ale jak podrośnie to na pewno jej ją podrzucę ;) zwłaszcza to wasze wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne wydanie! Nie widziałam go wcześniej! Wstrzymam się jednak jeszcze przez chwilę przed zakupem, bo znając temperamenty moich dziewczyn, wprowadziłyby w życie wszystkie "najlepsze pomysły" na raz!

    P.S. Jak Ty to robisz, że E ma takie czyste stopy? ;D
    Moje co wieczór zostawiają w wannie znaczną część piaskownicy ;)
    ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. zdjęcia robione przed południem
      2. w pobliżu nie było piachu i asfaltu, ino trawa
      :D

      Ewa czyste stopy miewa tylko do południa :]

      Usuń
  7. Hi, hi :) Jak my mogłybyśmy nie znać i nie lubić :) Znamy i lubimy i mamy w swojej kolekcji :) Pippi oczywiście :) Ale i tytuł Astrid "Mała Ida też chce psocić".

    OdpowiedzUsuń
  8. Ilustracje...piękne...tak jak bym cofnęła się w czasie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. super chustka i spodenki, no i oczywiście Pippi i Ewcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Olgo, do południa, to i tak nieźle- mam wrażenie, ze mój Mieszko nie miewa czystych NIGDY;))
    Ach, zakamarki, zakamarki- kochamy je wszystkie! Ale Pipi jeszcze nie mamy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę że taka szaloną Pipi to mój Młody by polubił, zwłaszcza jej pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są dzieci które nie lubią Pipi, bo jest nieracjonalna i śpi nogami w drugą stronę. Na szczęście jest ich mała garstka. Reszta dostrzega jej urok i wdzięk. A my ją kochamy!:-))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Oh, my właśnie tez jesteśmy na etapie Pippi!! I Helena się zakochała :) Pozdrawiamy gorąco!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pipi jeszcze nie mamy, ale niedługo na pewno znajdzie się w naszej biblioteczce. Uwielbiam Wasze pumpy!!! czy to ciocia Ewa szyła? ;-) Buziaki dla Was dziewczyny. Jakie macie jeszcze plany wakacyjne, może jakoś pod koniec sierpnia uda nam się meet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co prawda cioci Ewie zdarza się szyć, ale tym razem to był wrodzony talent - łowczego w sh ;) spodenki za mniej niż 5 zł :)
      plany się właśnie krystalizują, może pod koniec sierpnia wskoczy nam jeszcze namiot, ale na razie nie mam pewności, dam znać! :)

      Usuń
  15. Ta chustka Ewy jest cudowna!! :>> A Pippi uwielbiałam w dzieciństwie!! :))

    OdpowiedzUsuń
  16. ale fajniusia bajeczka :D książeczka...
    słit :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znamy Pipi od jakiś 2 miesięcy - zaczęło się od płyty(film) którą znaleźliśmy w spadkowym pudełku po siostrzenicach....Maurycy potrafi obejrzeć prawie cały - i nie odrywa wzroku - bardzo lubi Pipi i śpiewa razem z nią machając ręką jak pirat :))) - Musze pomyśleć o tej książce...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)