13 lipca 2013

16 Rzut świnką

W co tu grać? W co tu grać? Jak już człowiek się nabiega, piłkę kopnie milion razy, ściągnie Ewkę z wysokości dwieście razy, pójdzie tam i wróci tu? Jak pograć, żeby odsapnąć? Ale żeby frajda była! I żeby każdy mógł zagrać. I trzylatka, i rodzic, i dziadkowie...


My gramy w bule :) Choć początkowo myśleliśmy, że trochę czasu upłynie zanim Ewa zacznie rzucać... Bo jednak stalowe kulki w rękach blondyny z szaleństwem w oku? Jakoś nasza wyobraźnia nie ogarniała potencjalnych rozmiarów strat ;) I wtedy wpadła w nasze ręce gra Cross Boule :)



Sześć większych kul (po trzy na zawodnika lub grupę) wykonanych z materiału i wypełnionych grochem oraz jedna mniejsza kula, tzw. świnka (prosiaczek). Można poszukać bulodromu, by zagrać profesjonalnie, ale... nie trzeba :) Równie dobrze gra się na piasku, trawie, boisku czy domowej podłodze :)



Najpierw jeden zawodnik wyrzuca świnkę. Następnie gracz drużyny przeciwnej rzuca i: 1. celuje jak najbliżej świnki 2. celuje w worek przeciwnika, próbując go wybić 3. stara się przesunąć świnkę, by ją oddalić od worka przeciwnika. Ogólnie wszystko kręci się wokół małej świnki ;D Znacie? Gracie? :)



Gra Cross Boule //  Spodeny Zezuzulla  //  Bluzka Kappahl - od Cioci Natalii :) 

16 komentarzy:

  1. Nie znałam, ale zabawa wydaje się być strasznie fajna :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znamy ale brzmi kusząco i taks obie myślę że takie kulki to ja bym sobie mogła sama zrobić...:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znamy, ale nasze niedopatrzenie postaramy się czym prędzej nadrobić, bo coś mi podpowiada, że i moim maluchom owo rzucanie mogłoby się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znaliśmy, ale już znamy:) Ależ ta Twoja Ewka jest stylowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. my też gramy w bule :) grochowe piły - wporzo. u nas aktualnie sprawdza się normalna piłka:rzucanie, kopanie, branie w łapy i uciekanie :) albo celowe zrzucanie ze schodów i pytanie:'Mamoo, mogę iść?"

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te wasze bule ;D
    Znałam tę grę tylko u was wersja light (mam na myśli piłki )

    Pozdrawiamy mylittlesofie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wow. super! skorzystamy z pomyslu na sierpniowym wyjezdzie

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaki fantastyczny pomysł ! Zgapimy ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja i mój Mąż kochamy boule - z radością dogłębną w sercu - nawet nie wiesz, jaką radośc poczułam po przeczytaniu tego posta - co prawda Majce jeszcze daleko do gry w świnkę, ale po tym poście już znacznie bliżej!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moge doczekac sie takich zabaw z Franka!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wy świnkami, a my ostatnio graliśmy w boule kredą - efekt taki, że połowę pudełka znikło:))

    OdpowiedzUsuń
  12. grałam w te naprawdziwne, ale ta wersja też mi się podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. rewelacja - takimi "kulami" można też w domu porzucać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)