24 września 2013

21 Księżniczka Ewa

Jaka księżniczka, takie klejnoty (rodowe). Bo nie wszystkie księżniczki to róż i brokat. I nie wszystkie smoki są zielone... Księżniczka Ewa sama zrobiła korale z jarzębiny, kłując się w palec zaledwie kilka razy. Klejnoty wzbudziły zainteresowanie u jej szaroburego smoka, futrzastego potwora, który lubi pomarańczowe kulki toczyć po podłodze. Taki to dzień, jak co dzień, księżniczki Ewy.





Księżniczki bez różu i brokatu? Bez gładkiego krajobrazu i kucyka? Można? Można! Księżniczka, która stroni od mydła, dama, która nie boi się smoków, córka króla, która łóżko dla lalki oddaje małemu smoczkowi? Można? Można! Od poniedziałku do niedzieli, codziennie inna. Księżniczka na każdy dzień tygodnia. I smoki. W gratisie ;)

 

 


Petunia pewnie podzieliłaby się z nią jednym z domków dla lalek, Werbena z krzykiem uciekłaby na widok jej dwóch zabawek - wiewiórek. Werbena też - bez problemu zrozumiałaby ideę Dnia Trolla, który Ewa chciałaby obchodzić nader często. Tak jak Dalia, oddałaby koronę i suknię, by nauczyć się ziać ogniem. Z Czeremchą cieszyłaby się na widok smoka, który wyszedł z telewizora. Nawet gdyby ten wypił całe wino poziomkowe! Piwonia... Taka odważna! Wszystko, by uratować braciszka. Sasance zazdrości, że na siódme urodziny dostała złoty komputer. Strony WWW nie zazdrości, bo ma swoją - lepszą ;) Razem z Nasturcją dowiedziała się z kolei, że smoki z Walii są czerwone. Smok przekonał się za to, że księżniczki są duże. Lub on mały, hm... :)





Księżniczki i smoki, tekst: Christina Björk, ilustracje: Eva Eriksson
tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk, Wydawnictwo Zakamarki KLIK

21 komentarzy:

  1. wytłumaczysz to jakoś Lenusiakowi, że księżniczki nie muszą być różowe? moje argumenty słabe są chyba...:D

    OdpowiedzUsuń
  2. No Ewka to prawdziwa księżniczka. A ja zamiast na recenzji skupiłam się na tym woreczku?? z sową...cuuudo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdyby wszystkie księżniczki stroniły od różu, to i bajki o nich mogłyby być ciekawe:) A taka Księżniczka w pomarańczach jest wprost urocza!

    OdpowiedzUsuń
  4. no piękna ta księżniczka Ewa :D:D:D:D milusio jesiennie tu u Ciebie się zrobiło :) lubię tu zaglądać :) gorąco zapraszam do siebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znamy tę książkę i niektóre księżniczki Lena polubiła bardziej (i z uporem maniaka wracała do opowiadań z nimi w roli głównej), inne mniej, ale w ogólnym rozrachunku "Księżniczki i smoki" są fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nienawidzę różowych księżniczek są takie proste ,zwyczajne. Te nieróżowe - zjawiskowe , idealne! Księżniczka powinna umieć chodzić po drzewach i lubić chlapać się w kałużach! A i smoki do łóżka zapraszać! Ewka - księżniczka jedyna w swoim rodzaju , piękna , mądra taka prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna jesienna sowa, chyba sobie odgapimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytamy w przedszkolu regularnie! Jeśli jesteśmy przy łamaniu stereotypów, polecam zakamarkowe dzieło "O duchu, który się bał" - powiedzmy, że to horror dla dzieci :-) Kochają go! I ani trochę się nie boją duchów, wampirów, kościotrupów i potworów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię jak traficie coś czego nie znamy, bo do listy można dodać:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Sweterek <3
    Poproszę też o notkę dla niewtajemniczonych: co to Dzień Trolla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sweterek z lumpa, wygląda na hand made :) Dzień Trolla? nazywany przez niektórych również Dniem Dziecka (woleliśmy zmienić nazewnictwo)... to dzień, w którym Ewę omija wieczorna kąpiel :]

      Usuń
  11. Jak patrzę na Ewę w tym sweterku to od razu mi ciepleJ :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie fajne te fotki z gory!
    No i - serio Ewa nawlekla sama?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że serio! :) jakie to skupienie było! niespotykane! :)

      Usuń
  13. Uwielbiamy tę książkę od dawna. Ja w ogóle lubię postacie księżniczek a rebours - jak są brudne, nie słuchają rodziców, mają komputery i boja się wiewiórek. :-D No i ilustracje robią połowę roboty w tej książce.
    skąd macie takie fajne jesienne rajstopki w paski? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. babcia nam kupiła, w Niemczech, w... drogerii DM :D

      Usuń
  14. Absolutnie mój klimat!! piękny zielony sweterek w połączeniu z pomarańczą.. my tez kochamy książeczki..a ta wydaje sie bardzo ciekawa..Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Jarzębinowe korale to jedno z tych najmilszych wspomnień z dzieciństwa - pamiętam nawet ten zapach po przekuciu :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. U was nawet kolory w garderobie jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy Waszym zdaniem pisanie o smoku, który szuka butelki wina w piwniczce króla i ma ząb w kształcie korkociąga ("jak każdy smok") to dobra lektura dla przedszkolaka?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)