22 września 2013

23 Pamiętam, była jesień

I to jaka! Słoneczna! Liściasta, kasztanami obsypana! Pierwsza, druga, trzecia... Czwarta w pas się kłania i zaprasza. Już ta nasza droga z przedszkola wygląda dokładnie tak, jak coroczne jesienne spacerowanie. Tup, tup, skłon, przysiad, tup, tup, skłon... Kasztany! Żołędzie! Czapeczki żołędzi! Noski, listki i patyczki! Jarzębina! Białe kulki! Skarbów mamy mnóstwo. A ponieważ odbieram Ewę zawsze około 14.00 - to i czasu wystarczająco dużo, żeby o jeden park zahaczyć, do drugiego zajrzeć (matka mdleje z głodu, dziecko naładowane dwudaniowym obiadkiem żwawo przebiera nóżkami...). I ten weekend taki słoneczny! Idealny do spacerów :) A my w domu, a my w czterech ścianach. Bo Ewka kaszelek spory, bo lekarz powiedział, że owszem wyjść można, ale pod warunkiem, że ona nie będzie biegać. No czyżby? Możliwe to w ogóle? :) Wynajdujemy zabawy, zadania plastyczne i oglądamy zdjęcia. Niebawem znowu ruszymy na jesienny spacer... :)











23 komentarze:

  1. :) oglądając te zdjęcia miałam taaaaaakiego banana na buzi!!!
    Piękna ta jesień u Was co roku!

    Ewa niedźwiadek najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka!
    no nie, Ewka liściożerca!
    My też mamy to szczęście, że wracamy z przedszkola przez park.I u nas poszukiwania liści, szyszek, kasztanów.Co rusz wyciągam z pralki jakiegos zapomnianego w kieszeni kasztana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne, ciekawe świata, oczęta na pierwszym zdjęciu:) Jesień bywa urocza i fotogeniczna, ale i tak za nią nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj... mamy podobnie, zamiast szaleć w spadających liściach w parku, "szalejemy" w domu ale z katarem i kaszlem ....
    Wszystko jednak przed nami i jeszcze nadrobimy tak jak i wy ....
    Pozdrawiamy i dużo zdrowka życzymy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie w tym roku jesień szczególnie daje się we znaki. Właśnie mnie przewiało i dostałam sztywności karku,ból straszny! Kinga obudziła się dziś z gorączką,a Jula świeci gilami po pas...:( Piękne te wasze spacery! Ostatnio tęsknię za takimi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Majka też w domu, bo też ją choróbsko dopadło:-( I fotelik na rower Tatusia, kupiony przedwcześnie na urodzinki, śpi sobie na balkonie i jestem zapłakana, bo być może to ostatni taki piękny weekend :-((((( BUUUUUUU!

    OdpowiedzUsuń
  7. A u nas słonko tylko na krótkie chwile wygląda zza chmur i niestety przez większość czasu pada. A nam już się marzą spacery wśród spadających liści. Tymczasem również walczymy z katarem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowia, zdrowia! A piękna jesień może nadejdzie jeszcze w tym roku...bo na razie szaro, buro, pod kocem leżeć tylko..

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas poooowoli liście zaczynają się złocić. Ale wichry są takie, że nie sądzę, żeby udało się poszurać w kolorowych stosach...

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka jesień fajna jest....złota, słoneczna, bez deszczu...ale chyba i tak do końca nie polubię tej pory roku....
    I pytanie mam...takie do zabaw plastycznych się odnoszące...kiedy bedzie jakiś nowy wpis na Paluszkami???no kiedy??:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjecia! Malutka Ewka taka pocieszna :D Z lisciem w buzi :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka śliczna, mała nadźwiedzica :) U Was jesień zawsze wydaje się piękniejsza..
    P.S. Byliśmy wczoraj na kasztanach i uzbieraliśmy AŻ trzy - chyba ktoś nas uprzedził :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co, podziwiam Cie! Zawsze piekne, wyszukane zdjecia, pieknie obrobione! Ja jakos zorganizowac sie nie moge i wszystko spontanicznie wychodzi. A u Ciebie zawsze na cos fajnego mozna liczyc, nie takie zdjecia ot bo. Widac, ze prace i serce w to wkladasz. Brawo! P.S. Ewka jak zwykle piekna, ale to wiadomo nie od dzis!

    OdpowiedzUsuń
  14. jaki słodki niedźwiadek wśród liści :-) milutki blog obserwuję i...zostaję :) zapraszam też gorąco do siebie na dłużej pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudniaste te zdjęcia, naprawdę masz talent do momentów :) Piękne są! Wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  16. O jaaaa :D Ale boska retrospekcja zdjęć jesiennych :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka Malusia-Ewusia na tych pierwszych fotach :D no Cudo !

    OdpowiedzUsuń
  18. Cuudowne zdjęcia! Dwa dania?! Ależ Wam zazdroszczę, nasz Syno zwany jest przez Panie "Tadek-niejadek", nic nie ruszy w przedszkolu, prócz kompotu :/ U nas z kolei katar, niefajny, który kaszel wyzwala. Zdrówka i jeszcze dużo słońca tej jesieni, byście mogły/mogli spacerować i spacerować!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne te widoki :) Aż mi się zatęskniło by z Bąbelkiem i aparatem wyjść w plener.
    Zostanę tu na dłużej, jeśli można :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I u nas Niebieganie - równie nierealne :)))) Żółtych spacerów!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)